Cześć wszystkim !

Nie wiem od czego zacząć. Niby się mówi od początku ale gdzie jest ten początek? Może zacznę od kilku słów o sobie - nazywam się Weronika, mam 23 (w tym roku 24 o matko !!!!) i jestem uzależniona od narkotyków i dopalaczy. Brzmi kontrowersyjnie? Owszem. Jednak nie powinno. Na chwilę obecną jest tyle osób, które mają z tym problem a tego nie widzą, ze można złapać się za głowę . Ja byłam jedną z nich,do momentu w moim życiu,kiedy stanęłam na rozstaju swojej życiowej drogi i nie wiedziałam w którą stronę iść. Nie wiedziałam, bo nie miałam zbyt dużego wyboru - straciłam pracę, straciłam znajomych ,straciłam sens życia i przede wszystkim - siebie. Straciłam twarz przed samą sobą a to co dawało mi tyle szczęścia, w moich oczach zrobiło ze mnie osobę najbardziej nieszczęśliwa na świecie. A przecież zaczęło się tak niewinnie! ćpanie na imprezę , bo przecież tak jest fajniej, lepszy humor, większa pewnosc siebie i nawiązywania kontaktów.Lepiej być nie może, prawda ? Może. Nigdy tego nie spróbować. Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu ,zrobiłabym wszystko żeby nigdy nie wziąć. Żeby być teraz wolną od myślenia o tym . Żeby każdy dzień nie był walką. Żeby nie mieć przed oczami rodziców którzy patrzą na dziecko które powoli umiera i nie mogą nic zrobić. Żeby do końca życia Byc chorą i nie móc tego wyleczyć. Narkomania i alkoholizm to choroba. Jedna z najbardziej podstępnych i zdradliwych chorób która istnieje. Chorób, która daje o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie i wykańcza z każdym dniem Ciebie i bliskich. Zastanów się nad tym jeśli kiedykolwiek będziesz chciał /chciała spróbować bo to gra niewarta świeczki...

obecnie lecze się w osrodku uzależnień i dociera do mnie jak wielką krzywdę sobie zrobiłam. Przez trzy lata nie żyłam tylko wegetowałam. Tak, to była wegetacja a momentami walka o przetrwanie. Chce przystanąć. przestać spieszyć się do nikąd lub co gorsza do śmierci . Chce nauczyć się żyć, po prostu żyć i czerpać z tego życia przyjemność.

Długo zastanawiałam się czy załóżyc tego bloga ale zdecydowałam się że spróbuje. Przecież do odważnych świat należy prawda ? Może uda mi się trafić chociaż do małej grupki osób i pokazać że jest to gra niewarta świeczki. Nie robie tego na pokaz . Bo co przyjemnego jest w pisaniu w tym ze do końca życia będę narkomanka ? Oczywiście, że nic. Jednak może swoim pisaniem chociaż trochę komuś pomogę.


Jeśli ktoś to czyta napiszcie proszę co myślicie o temacie mojego bloga ;)


pozdrawiam Was ciepło

Weronika

zdziwieni że wyglądam normalnie ? Stereotypy w przypadku osób uzależnionych to często tylko stereotypy :)

Likes

Comments