Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

"Chcę do Ciebie. Chcę Cię objąć,wtulić twarz w Twoje włosy. Chcę szeptać Ci do ucha rzeczy, których nikt oprócz Ciebie nie usłyszy. Chcę czuć Twój zapach. Chcę ciągle na nowo poznawać smak Twoich ust. Chcę przez całą noc leżeć obok Ciebie, spoglądać na to, jak zasypiasz, wtulona we mnie. Chcę przez cały dzień patrzeć się w twoje oczy. Chcę być zawsze Twój i tylko dla Ciebie. Chcę mieć Cię blisko. Chcę do Ciebie."

Likes

Comments

Wszystko się zmieniło. Dziś już nie przyjażnimy się z tymi osobami, z którymi mieliśmy się przyjażnić na zawsze, kochamy zupełnie inne osoby niż kiedyś. I wszystko jest inne. My ? My też jesteśmy inni. Lepsi czy gorsi?

"Wiesz co to znaczy, że jestem twój? nie tylko to, że kocham się tylko z Tobą, jak teraz. Jestem Twój znaczy, że nie będzie nikogo innego. Będziesz tą, która kiedyś zgasi światło."

Trudno Zapomnieć o kimś kto dał Ci dużo do zapamiętania.

"Gdy teraz tak leżę i o tym wszystkim myślę, czuję jak moje serce wali, a klatka piersiowa zapada się. I nie wiem czy to zawał, czy po prostu złamane serce." "Zdjęcie przed kimś majtek to nic, zdejmij przed kimś swoje najgorsze lęki to porozmawiamy o bliskości."

Zmiany? Boimy się ich? Dlaczego? Tak boimy się ich i to bardzo przeważnie dlatego,że jesteśmy przyzwyczajeni do starych rzeczy. Boimy się nowych rzeczy, nowych ludzi. Zmiany w każdym życiu są ważne i potrzebne.

Likes

Comments

Wiadome jest to, że każda z nas została w życiu zraniona. Tylko czy nadal w nas to siedzi ? Może całkowicie o tym zapomnieliśmy, a może jednak coś nas to nauczyło?

Zastanawiamy się co jest gorsze. Smutek czy ból? Stracona czy nieodwzajemniona miłość? Śmierć czy odejście bliskiej osoby? Łzy czy fałszywe uśmiechy? Chowanie, a może pokazywanie uczuć? A może pustka, którą odczuwamy jest najgorsza.

Mówią , że słowa ranią bardziej niż czyny. Czy to prawda ? Taak, zgadzam się w tym 1000% może dlatego, że jestem strasznie wrażliwa, ale tak to prawda ludzie wrażliwi mają gorzej, ale człowiek bez uczuć ma jeszcze gorzej. Bo może człowiek wrażliwy cierpi bardziej, głębiej dotykają go pewne zdarzenia, bardziej odbija sie to na nim w sposób psychiczny. Ale człowiek wrażliwy, który ma uczucia i nie boi się ich pokazywać pozna co to jest prawdziwe szczęście.

Najczęściej z jakiego powodu cierpimy? Tak chyba każda z nas zna na to odpowiedż właśnie przez facetów. Niby nie szkodliwi, ale gdy się pojawią potrafią przewrócić nasze życie o 360 stopni. "Z wszystkich tych chłopców, którzy się we mnie "zakochali" Ty skrzywdziłeś mnie najbardziej, ale gdybym miała wybierać nadal wybrałabym Ciebie".

Może za mało w życiu walczymy? Powinniśmy wreszcie wziąć się w garść i wmówić sobie, że po prostu damy radę. Bo jest szansa. Zawsze. Tylko trzeba wierzyć i uparcie iść do przodu. Nie oglądaj się za siebie. Nie warto. Więcej stracisz niż zyskasz. Wyznaczyliście sobie trudny cel? Nic nie szkodzi. Będzie trudno, bo o to właśnie chodzi w życiu. Ale dasz radę. Musisz zrozumieć, że masz w sobie tyle siły, by schwytać to, czego pragniesz. Damy radę tylko musimy w to uwierzyć. Bo nie ma nic ważniejszego niż wiara w samego siebie.

Wiadomo każdy ma swoje złe godziny,miejsca, które żle wybrał, ludzi, których rozkochał w sobie albo takich, którzy poszarpali mu serce. Każdy ma złe wspomnienia i zło na rękach. Każdy ma swoje siedem grzechów głównych, ale w życiu każdego z nas nadchodzi taki czas, w którym jednak trafiamy na odpowiednich ludzi, którzy nie chcą nam łamać serca. Nadchodzi ten czas, w którym trzeba stanąć, zatrzymać się i po prostu pomyśleć. Bo nawet, gdy się nie spodziewamy może przyjść człowiek, który da nam szczęście, który po prostu odmieni nasze życie.

Likes

Comments

Istnienie to wartość najważniejsza, nie można jej stracić, ani zgubić.

Faktem jest , że życie może być piękne, a może być straszne. Pamiętajmy że życie jest nasze, to i teraz, jedno jedyne,a więc i niepowtarzalne, bo przecież kiedyś nastąpi kres naszego końca. Do szczęścia potrzeba tak niewiele. Trzeba tylko chcieć go osiągnąć. Każdego dnia powinniśmy więc odnajdywać nowe powody do radości istnienia, nawet jeśli będą one niewielkie.


Dla niektórych sensem życia może być praca. Poddawanie się życiu zawodowemu, karierze bo przecież model szczęśliwej rodziny siedzącej przy stole jest już passe sprawia,że zapominamy o prawdziwych wartościach. Najczęściej na spotkania z przyjaciółmi czy rozmowy z najbliższymi nie ma już czasu. Bo jak w natłoku codziennych spraw wygospodarować dodatkowe parę godzin i przeznaczyć je na kontakty z innymi? W końcu umieramy jako starzy bogacze z milionami na kontach,których, niestety, nikt po nas nie dziedziczy. Przepracowanie,ciągle zmęczenie- to wszystko świadczy o naszej błyskotliwej karierze, lecz czy po śmierci zostanie po nas coś więcej niż tylko nagrobek?
Sensem zycia dla ludzi młodych może być chęć stania się idealnym. Jednak przekraczanie własnych możliwożci nie może skonczyć się pomyślnie.
Wszystkie te "sensy" życia łączy jedno- chęć posiadania. Nie jest tu ważne czy pragniemy być,czy pragniemy mieć,ważne że toczymy wieczną walkę o zdobycie.
Zatem co jest największym, prawdziwym sensem życia? Czy takowy w ogóle istnieje/ Bo przecież dla każdego liczą sięinne wartości. Dopiero spoglądając na moich dziadków, rodziców odnajduję ten "sens". Miłość. Uścisk dłoni, uśmiech potrafiący złagodzić wszystkie smutki, lek na każdą dolegliwość. Mimo upływu lat- niezmiennie silna. Mimo kłopotów i problemów- tak samo piękna i prawdziwa. Nawet po śmierci będzie trwała w sercu drugiej.

Prawda jest taka, że wszystko zależy od tego co jest dla człowieka najważniejsze. Może to być miłość, przyjażń, rodzina, a może po prostu kariera i rozwój materialny. Dlaczego ostatnio coraz więcej ludzi robi się materialistami? Może dlatego, że dużo się słyszy, że człowiek bez nowych technologii jest po prostu "zły".

Niestety to się nazywa XXI wiek, że dla ludzi ważniejsze są rzeczy materialne, od drugiego człowieka.

Likes

Comments

"Aby zerwać z nawykiem, wyrób sobie inny nawyk, który go wymaże"- Mark Twain

"Twój czas jest ograniczony, więc nie marnuj go na bycie kimś, kim nie jesteś"- Steve Jobs

"Pudłujesz 100% strzałów, jeśli w ogóle ich nie wykonujesz"- Wayne Gretzky

"Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem dopóki nie odniesie sukcesu"- Mark Twain

"Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić"- Walt Disney

"Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz"- Arthur Ashe

"Plany są niczym, planowanie jest wszystkim"- Dwight D. Eisenhower

"Nie czekaj. Pora nigdy nie będzie idealna"- Napoleon Hill

"Pozostałeś odpowiedzialny na zawsze za to co oswoiłeś"- Mały Książe

"Księżniczka z bliznami" uwielbiam ją czytać. Ona mówi nam samą prawdę, prawdę o życiu, przyjażni, miłości i sensie istnienia, a nie oszukuje tak jak większość "Nie martw się wszystko będzie dobrze". I właśnie na jej podstawie chce tworzyć swoje wpisy, chce aby one były po prostu prawdziwe.

Wiele jest "księżniczek z bliznami" na swój sposób każda z nas jest księżniczką, każda wyróżnia się na swój sposób i każda ma inny rodzaj blizn. Według mnie blizny, które posiadamy będą z nami na zawsze. Niektóre może po prostu będą coraz mniejsze, a niektóre będą się rozwijały, ale będą.

Likes

Comments

"Serio nienawidzę nocy, kiedy żeby Cię zobaczyć muszę zamknąć oczy."

Tak to prawda i każdy się z tym zgodzi, a tym bardziej ja, że noc jest stworzona do myślenia. Najczęściej jest tak, że to w nocy mamy 1000 myśli na sekundę, a dlaczego?

Niektórzy mówią, że lubią zamykać oczy i spać dlatego, że chociaż na chwilę zapominają o wszystkim i wtedy chociaż na parę chwil znikają nasze problemy, a myślenie się wyłącza. U większości faktycznie noc jest ważna, ale wiem na swoim przykładzie, że zamiast wyłączać myślenie, zapominać o wszystkim to to się robi jeszcze bardziej intensywniejsze.

Gdy już się położymy i chociażby włączmy naszą ulubioną piosenkę, aby odpocząć przychodzą nam różne myśli i decyzje. To przeważnie w nocy podejmujemy dużo ważnych decyzji. Wtedy wszystko analizujemy, nawet robimy sobie jakieś postanowienia, ale gdy na drugi dzień wstajemy odkładamy to na drugi plan.

Nasze sny ? Jak one powstają? Na początek zastanówmy się na tym, w jaki sposób postrzegamy świat na co dzień. Co sprawia, że właśnie czytasz te wyrazy? Dlaczego rozumiesz to zdanie? W jaki sposób funkcjonuje Twój mózg?Otóż, w każdej sekundzie jesteś bombardowany tysiącami różnych bodźców. Coś słyszysz, coś czujesz, coś widzisz itd. Te wszystkie bodźce są odbierane przez poszczególne zmysły i interpretowane jako np. ulubiona piosenka, konkretny kolor, smak, zapach itp.nnymi słowy, podczas dnia nasz mózg odbiera bodźce z otoczenia i na ich podstawie tworzy obraz świata, który postrzegamy.

Jak działa nasz mózg w nocy? Mózg cały czas wierzy, że to co się dzieje jest prawdą. Nie zastanawia się nad tym, czy dany bodziec jest prawdziwy czy nie. Po prostu pojawia się informacja, a on robi to, co do niego należy – przetwarza i interpretuje. Przykładowo, gdy widzisz jakiegoś człowieka – mózg natychmiast przeszukuje zasoby pamięci, aby zidentyfikować tę osobę. Po ułamku sekundy dociera do Ciebie, że ten człowiek to Twój najlepszy przyjaciel. I nie ma tutaj znaczenia, czy widzisz go w rzeczywistości czy we śnie – i tak zachodzi ten sam proces. Pojawia się bodziec, a mózg robi swoje.Podczas snu mózg odbiera niewiele bodźców z otoczenia – dlatego skupia się na tym, co wewnątrz naszej głowy. To jedyne dane, które są w tym momencie dostępne. Dlatego treść snów jest głównie tworzona z zapamiętanych wydarzeń, ostatnich doświadczeń, oczekiwań, przekonań, pragnień, obaw, obecnych emocji itp. Mózg korzysta z tych danych, aby kreować symulację otaczającego nas świata. Tak się tworzą sny.

Wspomnienia są naturalnym zasobem, który jest wykorzystywany przez mózg do tworzenia snów. To ogromna baza danych, która jest chętnie analizowana przez nasz umysł, gdy brakuje akurat bodźców ze świata zewnętrznego. Dlatego często śni nam się coś, co już kiedyś przeżyliśmy.

Pragnienia -Jeśli bardzo chcesz pojechać na koncert ulubionego zespołu, to podczas dnia zupełnie bez powodu od czasu do czasu przyjdzie Ci to do głowy. Tak samo stanie się we śnie. Po prostu pojawi się obraz – a potem na zasadzie swobodnych skojarzeń okaże się, że jesteś na koncercie .

Powtórzenie-Jeśli przez długi okres czasu powtarzałeś jakąś czynność np. cały dzień grałeś w jakąś grę, to jest duże prawdopodobieństwo, że Ci się to przyśni. To dotyczy też wszystkich innych rzeczy, które wykonujesz przez długi, nieprzerwany odcinek czasu.


Jeśli we śnie czegoś oczekujesz – dostaniesz to. Gdy zobaczysz jakąś ciemną postać i pomyślisz sobie, że to pewnie wampir – to właśnie tak będzie. Jeśli wskakując do basenu spodziewasz się, że będzie tam woda – to tak będzie. Jeśli wierzysz, że drzwi będą otwarte – to będą. To co stawiasz za pewnik – najczęściej okazuje się prawdą. Natomiast jeśli się wahasz – to znak, że oczekujesz niespodziewanego. To co odczuwamy za dnia ma duży wpływ na nasze sny. Dobrym przykładem jest obejrzenie horroru przed snem. Wszystkie emocje, które towarzyszą oglądaniu takiego filmu, czyli strach, obawa, niepewność itp. – są przenoszone do snu. Podobnie jest, gdy na co dzień żyjemy w stresie, mamy jakieś trudności, lęki, toczymy walkę o coś, złościmy się. Marzenia senne stają się odbiciem naszej rzeczywistości.

Nasz mózg cały czas chce przetwarzać informacje. Robi tak bez względu na to, czy takie informacje dostaje podczas dnia czy w nocy. Jeśli dociera do nas mniej bodźców – umysł kieruje się do wnętrza i korzysta z zasobów składających się z naszego doświadczenia, wspomnień, pragnień, emocji, oczekiwań itp. W ten sposób tworzą się sny pełne przygód, akcji, emocji i fantazji.

Na własnym przykładzie mogę Wam potwierdzić i na pewno nie tylko na moim, że to co tutaj napisałam się zgadza. Może nam się wydaje to dziwne, ale sny są na podstawie naszych myśli, uczuć, emocji, marzeń, strachów i lęków.


Likes

Comments

Tak jak już wspominałam parę razy, 2 miesiące temu miałam wypadek. Może pamiętacie może nie, ale potrąciła mnie ciężarówka. I chciałam opisać to tu, ponieważ może jak wyjawię to co czułam i czuję do tej pory, to co się tam stało może to mi pomoże bo tak jak mówiłam cały czas mam to w głowie, to tak jakby to się wydarzyło wczoraj.

15 grudnia wyszłam sobie zwyczajnie z domu do szkoły. Dzień jak codzień, ale wyszłam z uśmiechem na twarzy, ponieważ był piątek, którym miałam spędzić ze znajomymi i z moim chłopakiem. Przyjaciółce z którą zawsze chodziliśmy razem do szkoły napisałam, że już wyszłam z domu zaraz mam busa i będę, miała czekać tam gdzie zawsze, zwyczajnie miałam wysiąść z busa i iść z nią do szkoły. Zobaczyłam, że mój bus już jedzie, szłam chodnikiem to przyspieszyłam trochę. Tak jak zawsze stanęłam na światłach popatrzyłam w jedną stronę i w drugą, nic nie jechało, miałam zielone migające, bus już prawie był było pusto więc ruszyłam i była to chyba moja najgorsza decyzja w życiu. Ja go w ogóle nie widziałam, nagle poczułam, że przeszedł prze ze mnie taki wiatr. Patrzę leże na środku skrzyżowania, brakło mi dosłownie dwóch pasów, żeby dojść do wysepki i być bezpieczna. Kompletnie nic nie czułam, to do mnie po prostu nie dochodziło, myślałam że po prostu spadłam, podniosę, wstanę i ruszę. Gdy tam leżałam, spadłam i wtedy oparłam się rękami żeby się podnieść, nóg wogóle nie czułam, nic mnie nie bolało, ale gdy podniosłam głowę zobaczyłam wtedy swoje nogi jednej nie mogłam ruszyć i były dziury, a drugą gdy zobaczyłam ... Była całkiem gdzie indziej tak jakby ktoś wziął i mi ją przekroił na pół i wielka kałuża krwi, ten widok zostanie mi przed oczami na zawsze i wtedy znowu mnie rzuciło. Zawsze byłam silna i gdy cokolwiek mnie bolało ja tego nigdy nie dałam po sobie poznać, nie przejmowałam się tym, gdy złamałam rękę ukrywałam to, myślałam, że mi przejdzie. Wtedy na początku nie czułam żadnego bólu, kompletnie nic dlatego że byłam w szoku, nie wiedziałam co się dzieję, ale za chwilę gdy poczułam ten ból po prostu nie da się go porównać do niczego.. Miałam wrażenie, że umarłam. Ciężarówka co ledwo się zatrzymała, ludzie zatrzymywali się i wszyscy do mnie przylecieli, panowie którzy na przeciwko mieli sklep przylecieli do mnie pierwsi. Jeden chwycił mnie za rękę wypytywał co się stało, ale ja nie byłam w stanie mówić, zadzwonili po moją mamę, darłam się tylko, że nie wytrzymam to tak strasznie bolało, płakałam jak chyba nigdy w życiu. Gdy ten gościu z ciężarówki przyleciał do mnie, płakał nade mną i przepraszał. A ja się spytałam co ze mną będzie on mi powiedział spokojnie wszystko będzie dobrze, a ja naprawdę pierwszy raz wtedy zaczęłam się drzeć, że strasznie boli żeby mi coś dali, że ja nie wytrzymam i co ledwo z siebie wypowiedziałam słowa " Ja potrzebuję tych nóg, ja gram w piłkę , weżście mi wszystko, ale nie nogi". Oni wszyscy byli wokół mnie, obcy ludzie, a pomogli, płakali, przykrywali czym tylko mogli. I nareszcie przyjechała karetka, gdy zobaczyłam jak te nogi składali i z tego bólu po prostu zemdlałam. I jeszcze wtedy w głowie miałam mojego chłopaka, widziałam go, wydawało mi się że jest koło mnie. Wsadzili mnie do karetki, po czym tam dopiero dali mi coś przeciwbólowego, zaczęli mnie kłuć, ale na szczęście już tam była ze mną moja mama. Nagle zadzwonił mi telefon zobaczyłam, że to moja przyjaciółka z którą miałam iść do szkoły spytała się mnie gdzie jestem ja powiedziałam tylko mnie nie bę i tyle zdążyłam bo znowu straciłam przytomność i wtedy moja mama jej powiedziała, że miałam wypadek. Obudziłam się jak już byliśmy w szpitalu. Było wiele wersji, że nie będę chodzić, że resztę życia spędzę na wózku, ale w ostateczności 2 miesiące o kulach i to najlepsza opcja ze wszystkich. W ten sam dzień miałam operacje na złamaną nogę, bałam się jak cholera i nadal byłam w szoku, łzy mi się nie kończyły i moim rodzicom. Nikt nie mógł uwierzyć w to, że po zderzeniu z ciężarówką ja żyje, jestem prawie cała. I nadszedł ten czas gdy usłyszałam" Proszę przygotować Olusie na operację", w życiu nie czułam takiego strachu, naprawdę uczucie nie do opisania. I jechaliśmy na operację, leżałam na tym łóżku gdy się wjeżdża na salę operacyjną światła tak strasznie migały po oczach, czułam jakbym jechała po śmierć. " Olusiu teraz damy ci zastrzyk i pójdziesz spać obudzisz się za parę godzin i nogi będą jak nowe". Po 4h było po wszystkim, gdy się obudziłam zobaczyłam jednym okiem tatę. I już wieczorem wszyscy wiedzieli, że miałam wypadek, każdy dzwonił, pisał, a ja po prostu byłam załamana, nie docierała do mnie świadomość, że otarłam się o śmierć. Ale gdy w końcu po paru dniach zobaczyłam swojego chłopaka, przyjaciół cieszyła mnie świadomość, że oni są ze mną, że przynajmniej nie jestem sama. Powiem Wam, że tak to był dla mnie strasznie trudny okres i gdyby nie moi rodzice, rodzina, przyjaciele, znajomi nie poradziłabym sobie, ale przeszliśmy przez to razem. Jeszcze tak jak kojarzycie był to okres przed świętami, całkiem inaczej to sobie wyobrażałam, ponieważ bardzo kocham święta. Co było najgorsze w tym wszystkim? Może to, że cały czas mam takie poczucie taką świadomość, że może gdybym była tam parę minut pózniej lub wcześniej może to by w ogóle nie miało miejsca. Przechodziłam tam setki, tysiące razy, przechodzi tam setki ludzi. Świadomość ta mnie dobija, że przez taką głupotę pożegnałam się z milionami rzeczy. Boli to, że teraz po prostu chciałabym wyjść, pograć w piłkę. Gdy pomału zaczęłam chodzić po prostu cieszyłam się jak małe dziecko. Nie wiem cały czas mam tą nadzieję, że może jednak wejdę zaraz na to boisko, że dotknę tą piłkę, może coś strzelę, a może coś obronię. Podobno w życiu nic nie zdarza się bez przypadku i męczy mnie ta nieświadomość dlaczego mnie to spotkało. Może po to żebym się otrząsneła, po to żebym zauważyła te najmniejsze rzeczy. W szpitalu mi mówili, że cierpienie to część nas, że w życiu człowiek musi wszystkiego doświadczyć. Tak we mnie to siedzi cały czas i czuję że szybko się tego nie pozbędę. Gdy widzę pasy, ciężarówki, światła wpadam w histerię. A gdy już będę mogłam , czy dam radę tamtędy przejść? Czy przezwycięże mój strach? Jakoś po części wciąż siebie o to obwiniam ...


Cieszę się, że ja to w ogóle przeżyłam, że w tych najtrudniejszych chwilach ludzie, których kocham nie zostawili mnie, cały czas mi pomagali i pomagają. Jest to lekcja na pewno na całe życie. Czy kiedyś to pójdzie w zapomnienie ? Możliwe, ale nie ma co gdybać. Dużo mnie to nauczyło, ale obiecuję że biorę się w garść, teraz będę czerpać z życia to co najważniejsze, przestanę w końcu wspominać i się użalać nad sobą.

Niebawem Widzimy Się Na Boisku ! :)

Likes

Comments

Tak jak wspominałam na początku wspólnymi siłami założyliśmy klub sportowy, który był dla mnie wielkim marzeniem. Nie sądziłam, że to aż taki wpływ będzie miało na moje życie, nie sądziłam, że to tyle dla mnie znaczy. Po prostu zaczęliśmy zwyczajnie grać w piłkę i jak dla Was to jest czynność odległa to dla mnie naprawdę było jest i będzie coś bardzo ważnego, coś co odmieniło moje życie, coś co mi zawsze pomagało w trudnych sytuacjach. I właśnie teraz gdy tego najbardziej potrzebuję po prostu odebrano mi to.

Od samego początku było ciężko. Zebrać dziewczyny, zorganizować to wszystko. Ale powiem Wam szczerze na samym początku, gdy spotykaliśmy się z tymi dziewczynami i był jeden trening na którym były jedne dziewczyny i drugi trening na którym były jeszcze inne dziewczyny. Ciężko było je ogarnąć i dojść do jakiegoś porozumienia, ale to była dla mnie taka wielka radość cieszyłam się wtedy jak 5-letnie dziecko, które dostaje zabawkę. I z wielkimi trudami wszystko ruszyło. Znalazł się trener, już pomału robił się podstawowy skład. Zaczęliśmy treningi - to było cudowne i nie do opisania, wtedy naprawdę nic się dla mnie nie liczyło bo byłam bardzo szczęśliwa i opowiadam Wam to z wielkim uśmiechem na twarzy, ale również z małymi łzami w oczach, że teraz muszę patrzeć na to jak to moje marzenie po prostu odeszło. W ostatniej chwili i niezbyt zorganizowani z wielkim zmęczeniem, ale również z wielkim uśmiechem zgłosiliśmy się do IV ligi seniorek. Ale przed tym były nasze pierwsze sparingi, zwykłe przygotowanie do ligi, ale dla nas to było coś nadzwyczajnego. Pamiętam pierwszy sparing, było to w czerwcu po zakończeniu roku szkolnego. Było to uczucie niespotykane na codzień. Tyle ludzi specjalnie przyszło nas oglądać, nikt w to nie wierzył, a jednak. I w ten pamiętny dzień wygraliśmy aż 5:0. Dostaliśmy powera i walczyliśmy dalej. Po pewnym czasie po treningu trafiłam do szpitala, okazało się że jakiś czas nie mogę grać, strasznie to przeżywałam, ale jak to ja uparta pomimo to grałam. Na początek sezonu okazało się, że jednak nie będe mogła grać przeżyłam to strasznie, ale w ostatniej chwili mi sie udało. I tak lecieliśmy, było cieżko, co chwile jakieś trudności i problemy ze zdrowiem, ale daliśmy radę. Pamiętam taki jeden mecz, wiem że wtedy było bardzo zimno i lało i mój kolega z klasy obecny chłopak pierwszy raz przyjechał na mój mecz. Gdy zobaczyłam, że on tam jest cieszyłam się jak głupia i dostałam takiego mocnego powera.

Gdy stał się ten wypadek pamiętam 15 grudnia, gościu który mnie potrącił klęknął nade mną, płakał i powiedział że nic mi nie będzie, a ja gdy zobaczyłam w jakim stanie są moje nogi, krzyczałam że ja ich potrzebuje że gram w piłkę że ja muszę mieć dwie sprawne nogi. ( A co do tego wypadku tą historię też Wam opowiem) .I tak się stało, że przez dwa miesiące które przeleciały jedynie mogę siedzieć z boku i patrzeć jak to moje małe marzenie jak ten "mój" klub i dziewczyny się rozwijają. Były chwile, w których zwątpiłam, bałam że to koniec naszego klubu, ale teraz wiem że to będzie trwało i z dumą mogę powedzieć, że jestem bardzo dumna z moich dziewczynek.

Likes

Comments

Okey po paru wpisach, chyba muszę zacząć małymi krokami tłumaczyć tak jak obiecałam dlaczego "Krucha Dziewczyna Z Twardym Charakterem". Szczerze, to nie był mój pomysł na ten tytuł tylko mojego chłopaka, ale zgadzam się z nim w 1000%. Dlaczego myślał, że jestem dziewczyną z twardym charakterem? Możliwe, że po tym co mu opowiadałam, po tym wszystkim co mu powiedziałam. Może się tak nie wydaje, ale muszę Wam przyznać, że chociaż troszeczkę rzeczy przeżyłam. Może nie o wszystkim Wam opowiem, bo nie którymi rzeczami naprawdę nie warto się chwalić i o nie których chce już zapomnieć. Ale jak to zawsze małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot.

Likes

Comments