Cześć.

Chciałabym Wam przedstawić swojego małego przyjaciela. Moim małym przyjacielem jest on : ⬇

Może nie jest już taki mały jak na fotografii, ale nadal szczeniak :P . Nazywa się Frogo, 23 stycznia skończył 10 miesięcy i jest buldogiem francuzkim. Pojawił się w moim życiu w lipcu gdy był małą wystraszoną czarną kuleczką, gdy tylko spojrzałam w jego piękne ciemne oczy od razu się zakochałam, no bo przecież jak nie kochać takiego szczeniaczka. Jak pewnie domyślacie się szczeniak w domu dużo sprzątania, pilnowanie..itd., ale tu Was zaskoczę trafiłam na wyjątkowo grzecznego zwierzaczka co mnie niezmiernie cieszy, nie musiałam się przejmować, ze pogryzie mi wszystkie meble czy też inne przedmioty wystarczały mu swoje zabawki, nawet upatrzył sobie swoją ulubioną która ma do dnia dzisiejszego a jest nią pluszowy króliczek, którego dostał, nie odstępował go, wszędzie chciał go zabierać na spacery, w jakieś podróże no nie obyło się bez królika w pyszczku xD. Jeżeli chodzi o kwestie drugą fizjologiczną no to tu już był mały problem na początku ale nie zagościł na długo, malec okazywał smutek jak zostawał sam w domu i prawił niespodzianki (wiadomo jakie ;p), ale na całe szczęście problem zniknął teraz, gdy wychodzę ze swoim partnerem na spacer czy do sklepu po powrocie jest ład i porządek, ogólnie pomijając te smutki nauczył w szybkim tempie załatwiać swe potrzeby poza domem.

Pewnie zastanawiacie się dlaczego właśnie buldog ? Sporo osobom się ta rasa nie podoba przez pyszczek przez uwielbiane przez nie chrapanie tudzież puszczanie bąków, a uwierzcie mi w bąkach to one sa mistrzem ;p.

Ale wracając do pytania dlaczego akurat buldog, na początku miałam do wyboru jeszcze inną rasę, zupełnie innego, dużo większego. Na buldoga nakierował mnie mój chłopak, on zaczął mi bardziej pokazywać zdjęcia i opowiadać o nich, aż pewnego dnia usiadłam i zaczęłam sama się wdrążać w tą rasę, zaczęłam czytać o wadach , zaletach posiadania buldożka. Zalet było sporo i po tym czasie co sama mam jego w domu zgadzam się z nimi całkowicie, jest tulaśny, nie odpuszcza właściciela nawet na krok chciałby być z nami wszędzie jak tylko byłoby to możliwe, jeżeli natomiast chodzi o wady które ludzie wypisywali to jak dla mnie to nie można nazwać wadami, pojawiały się najczęściej właśnie bąki, chrapanie i ślinienie ( co u psów takiej rasy ślinienie to jest normalna sprawa), jakbym miałam się kierować, ze nie wezmę psa bo sobie bąka puści no to przepraszam bardzo byłabym głupia każdy puszcza , to jest normalna sprawa, i nikogo bąki nie pachną fiołkami nie oszukujmy się :P, chrapanie to tak samo jak z wcześniejszym dużo osób chrapie to co psom nie można xd. To nie są takie wady z którymi nie da się żyć czy można zwierzaka skreślać, to jest do wytrzymania, a nawet do przyzwyczajenia. I powiem Wam jedno nie żałuję i nigdy nie będę żałowała, ze wybrałam właśnie jego.

Nie mogę w dalszym ciągu uwierzyć, ze mój mały kochany psiak w marcu skończy rok, tak szybko to zleciało…


Na dziś już koniec, a Was zachęcam do zajrzenia i zaobserwowania instargram’a który jest poświęcony właśnie jemu: INSTAGRAM FROGO


S.

Likes

Comments