If only my skin could talk...

"If only my skin could talk..."

Let's be real...it's a something all of us think when you see bumps and breakouts in the mirror. After years of working for some of the world's biggest skincare companies I still have those moments when I stare at my face and just wonder what the heck is going on. There were days when I wouldn't want to leave the house because I felt so awful about the way I looked. Ask my husband if you don't believe me.

I've been through cheap and expensive products. Tried every home remedy I could find and often the results were just not there. If I found something that worked I tried sticking to it, thinking I discovered my secret trick, but quickly I'd realize it's not one solution fits all...

It is so easy to get overwhelmed (especially these days where every product is an "ad") when you're trying to nail down the problem and find a solution that will finally work. I am definitely guilty of following the Instagram "must haves" and being led by magazines "top ten that will save you" products but I came to realize I was putting my skin through "animal testing". Which resulted in:

Super clogged pores

Dehydration in water and oil - I didn't even know this was a thing!

Sensitivity

Being really prone do breakouts

Chapped skin

I used products from a top shelf, promoted by my favorite models and actresses, without reading the list of ingredients, over-exfoliated my face with wash cloths and Clarisonic (which don't get me wrong I still love!) , dried my face out with tea tree essential oil, spent way too much $$$ on products and tools that not only didn't help me, but put me in a worse place than I initially started at. Trust me when I say my frustration was through the roof.

Finally! I found "my person" here in LA who not only took care of me but also helped me understand what my skin was saying. She looked at every single one of my products and told me which ones were ok to use and which ones were an absolute no no. Very few turned out to be really as good as the "ad" described :/ After implementing all of her advices and restriciotns my skin cleared out like never before! Below I will share pictures of before and after my treatment which I documented for a week, but first...

Learning to identify a few things really helped me in understanding my skin's behavior.

Not enough sleep

Not enough water

My cycle

Certain foods and alcohols

Climate change

Travel

Season changes

Wrong products and bad ingredients

Washing my sheets not regularly (this might be more mental but I think it is really important to do it regularly!)

My face reacts to all of those things and if I start to break out I analyze each of them which helps to nail down the problem and apply the right solution. Another very important thing is finding an esthetician you trust and working on your skin with them. Facials can be pricey and even though getting them once a month will give you the best results you should jump on a program that is affordable to you and stick to it. Whether it's once every 2, 3 or 6 months do it and you will see your skin transform.

On pictures below you will see how my skin changed in just a week of using nothing but JOJOBA OIL! I bought it at Trader Joe's for not even $10 and it became my life. I literally use it every single day!

It mimics our own natural sebum so our skin likes it because it's so familiar.

It doesn't clog pores

You can use it on hair, skin and nails

Great primer for makeup

Helps keeping our skin supple

and much much more :D

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

"Gdyby tylko moja cera potrafiła mówić..."

Nie oszukujmy się...to coś co każdy z nas, od czasu do czasu, myśli sobie patrząc się w lustro na swoje wypryski. Po latach pracy dla największych firm kosmetycznych na świecie nadal miewam momenty, kiedy spoglądam na swoje odbicie i myślę sobie co to się kurczę dzieje na mojej buzi. Bywały nawet dni kiedy chciałam chować się w domu przed światem, bo tak strasznie czułam się z tym, jak wyglądała moja cera. Jeśli mi nie wierzycie możecie zapytać się mojego męża!

Próbowałam najdroższe i najtańsze produkty, wszystkie domowe środki jakie znam, a efektów nadal nie było. Jak już znalazłam coś, co zadziałało, to myślałam sobie, że odkryłam jakiś magiczny trik, ale szybko przekonałam się, że jedno rozwiązanie nie zawsze działa w każdej sytuacji...i na każdym wyprysku.

Łatwo czuć się zmieszanym (zwłaszcza w dzisiejszych dniach gdzie każdy produkt to "reklama") kiedy próbujemy zlokalizować problem i znaleźć na niego rozwiązanie. Sama jestem zdecydowanie winna podążaniu za Instagramowymi "musisz mieć" i "top 10 produktów bez jakich nie da się żyć" opisanych w czasopismach, ale zadałam sobie sprawę, że traktowałam swoją cerę niczym "testowanie na zwierzętach". Co niestety miało takie skutki:

Bardzo zapchane pory

Odwodnienie z wody i oleju na twarzy - nawet nie wiedziałam, że tak się da!

Wrażliwość

Duża podatność na trądzik

Popękana skóra

Używałam produktów z górnej półki reklamowanych przez moje ulubione aktorki i modelki, nie czytając listy składników,, nadmiernie złuszczyłam skórę za pomocą specjalnych ręczniczków i szczotki Clarisonic (którą nie zrozumcie mnie źle nadal uwielbiam!), wysuszyłam się olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego, wydałam mnóstwo pieniędzy na produkty i urządzenia, które nie tylko nie poprawiły mojej sytuacji, a wręcz ją pogorszyły. Uwierzcie mi...moja frustracja nie miała końca.

W reszcie! Znalazłam "moją osobę" tu w LA, która nie tylko mi pomogła, ale także nauczyła języka mojej skóry. Pani kosmetyczka sprawdziła każdy produkt jaki używam i mam w domu, wydając werdykt co było ok, a co było do wyrzucenia. Bardzo niewiele z nich okazało się być tak fantastycznych jak je reklamowano :/ Po zastosowaniu jej rad i poleceń moja cera oczyściła się jak nigdy dotąd. Poniżej podzielę się z Wami zdjęciami z przed i po moim zabiegu, które dokumentowałam przez tydzień, ale najpierw...

Nauczenie się identyfikowania kilku rzeczy bardzo pomogło mi zrozumieć zachowanie mojej skóry.

Nie wystarczająca ilość snu

Nie wystarczająca ilość spożywanej wody

Mój cykl

Niektóre jedzenie i alkohole

Zmiana klimatu

Podróże

Zmiana pór roku

Złe produkty i składniki

Nieregularne pranie pościeli (to może być bardziej działające na umysł, ale wydaje mi się, że naprawdę pomaga kiedy pierzemy ją regularnie!)

Moja cera reaguje na wszystkie z wymienionych rzeczy, więc jeśli zacznie mnie wysypywać analizuje jedną po drugiej co pomaga w znalezieniu przyczyny i właściwych metod zapobiegawczych. Kolejna ważna rzeczy to znalezienie kosmetyczki, której możesz zaufać i pracowanie nad swoją cerą razem z nią. Zabiegi kosmetyczne mogą być nieco drogie i chociaż najlepsze efekty zobaczycie po comiesięcznych wizytach to ważne jest, żeby zastosować program odpowiadający Waszym finansom, byle, żeby było to regularne. Czy co 2 miesiące, czy 3 czy 6 zobowiążcie się, a zobaczycie jak Wasza cera zacznie się zmieniać.

Poniżej zobaczycie zdjęcia, które robiłam w przeciągu tygodnia, nie używając nic poza OLEJKIEM JOJOBA! Kupiłam go w sklepie za niecałe $10 i stał się on moim "gościem programu". Używam go dosłownie codziennie!

Naśladuje on nasze naturalne sebum, więc skóra bardzo go lubi ponieważ jest tak jej znajomy

Nie zatyka porów

Można go używać na skórze, włosach i paznokciach

Jest idealną bazą pod makijaż

Pomaga utrzymywać naszą skórę miekką

I dużo dużo więcej! :D


Evening of my facial

DAY 1

With makeup

DAY 3

DAY 5

DAY 6

DAY 7

Likes

Comments

Write a comment...
IP: 82.99.3.229