Nie ma alternatywy dla ciężkiej pracy. Zjawiasz się i robisz swoje. Koniec. Reszta traktowana jest jako wymówka. Motywacja jest zmienna. Nie można polegać wyłącznie na niej. Ludzie sukcesu uczą się jak funkcjonować niezależnie od motywacji. Robię to przez cały. Wychodzę i staram się być najlepsza. Wstaje wcześnie i ciężko pracuję. Ciężej niż inni. Jestem innowacyjna i kreatywna. Nie boję się porażki. Jeśli robisz to samo co wczoraj to nie poprawiasz swoich umiejętności. Nie zmieniasz swojego życia. Mamy tylko jedno życie! Dla tych, którzy nie czują się dobrze: włóżcie w to więcej wysiłku, a zobaczycie, że to poprawi wasze samopoczucie. Brzmi banalnie...Ale tak jest! Każdy z nas ma wybór w danej chwili. Czasami decyzja może być trudniejsza, ale wciąż masz wybór! Zawsze możesz się zmienić!  Daj z siebie 120% albo nie zabieraj się za to!
Dzisiaj jest możliwością, której może nie być w kolejnych latach. To jest jedyny moment, który masz. Musisz przejąć inicjatywę. Każdy na świecie zaczyna od tych samych problemów: wszyscy muszą się zmagać z "lenistwem". To najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Nie wymaga energii i wysiłku. Czas nie będzie czekał. Masz 24 godziny w ciągu dnia. Z czego większość spędzasz w szkole, w pracy. Jeśli będziesz miał dodatkową godzinę, to nie siedź na portalach społecznościowych! Wybierz się na siłownię! Pracuj nad sobą! Na początku wszyscy są podekscytowani: mówią, że zostaną mistrzami i wstrząsną całym światem. Ale po kilku tygodniach, miesiącach a nawet latach zaczynają się męczyć. Są zdeterminowani i zadają sobie pytanie: dlaczego to takie trudne? Co robię nie tak?! Uważają, że wszyscy są przeciwko nim.
I to jest ten moment, w którym odpuszczają...
Każdy ma gorsze chwile, momenty złości, płaczu. Zastanawiamy się dlaczego jest tak ciężko..Na koniec dnia, kiedy masz już dość, nadchodzi przełom...Musisz pokazać wszystkim, żę Ty potrafisz! Że Ty dasz radę, podczas gdy inni się poddali! Idź naprzód! Bo kiedy zmierzysz się z tym i przejdziesz przez to, to zacznie się zabawa! I wtedy powiesz: O cholera! Ja to naprawdę robię! Jeśli chcesz być najlepsza, pokonaj siebie! Bo każdy mistrz był kiedyś uczniem! 

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Wielokrotnie przeglądasz zdjęcia z wybiegów i zachwycasz się pięknymi nogami aniołków z VS? Chciałabyś mieć takie same? Chodzisz na siłownie, biegasz, ale nie widzisz żadnych efektów? Ten post jest dla ciebie. Powiem Ci dzisiaj jak osiągnąć ten zamierzony cel. Gotowa? :)

Aniołki bardzo ciężko pracują na swój wymarzony wygląd. Wiedzą, że kilka dodatkowych centymetrów i mogą stracić zawód. Jednak jest kilka trików, które pomogą Ci uzyskać ładne nogi.

1)regularne złuszczanie - regularnie robiony peeling ciała usunie martwy naskórek i oczyści i odżywi naszą skórę. Dobrym produktem, który sprawdza się u mnie jest to peeling z kawy, który możesz zrobić sama. Wystarczy, że zrobisz sobie kawę, wypijesz i zostawisz fusy. Dodaj do nich oliwę z oliwek i wmasuj w ciało. Peeling gotowy. Rób tak 2-3 razy w tygodniu, a zobaczysz różnicę ;)

Pamiętaj też o nawilżaniu nóg za pomocą balsamu :)

2)pij dużo wody, najlepiej z cytryną. Oczyści ona nasz organizm z toksyn, zapobiegnie powstawaniu cellitu- co za tym idzie =piękne, smukłe nogi

3)uprawiaj sport- jeśli zależy na wyszczupleniu ud , dobrym sposobem będzie bieganie, najlepiej spalamy kalorie biegając na czczo, nie mniej niż 30 minut i nie więcej niż 60 minut. Może to mieć skutki uboczne dla naszego zdrowia ( utrata przytomności, kontuzje, katabolizm mięśni). Jeśli jesteś początkująca biegaj 3-4 razy w tygodniu, żeby mieć czas na regeneracje. Po każdej aktywności fizycznej przeznacz 15-30 minut na rozciąganie- mięśnie nie będą zbite, wydłużą się, co poskutkuje wyszczupleniem :)

4)jedz zdrowo- jeśli będziesz ciągle wcinała fast foody i słodycze, piła gazowane napoje, to żadne ćwiczenia nie pomogą. Wybieraj zielone owoce, jedz dużo białka i błonnika. Twój organizm podziękuje ci za to :)

5) wysypiaj się. Spanie 7-8 jest bardzo wskazane. Twój organizm musi odpocząć po całym dniu

6)nigdy nie zapominaj o śniadaniu. To dzięki niemu pobudzasz metabolizm z rana. Dobrym pomysłem będą tutaj płatki owsiane ( moim ulubionym posiłkiem są płatki owsiane z otrębami, bananem lub jabłkiem i masłem orzechowym)

7) wybieraj produkty, które przyspieszą twój metabolizm, np.kurkuma, chilli, pieprz, cynamon ( dodawaj je do posiłków)

Najważniejsze zasady. Jeśli będziesz się ich trzymała uda ci się uzyskać twój wymarzony wygląd :)


Likes

Comments

Dlaczego zaczęłam biegać? Odpowiedź jest prosta- aby schudnąć. Nigdy nie miałam problemów z wagą, byłam umięśnioną babką, co w połowie gimnazjum zaczęło mi przeszkadzać.. Nie chciałam mieć tych mięśni, bo czułam się jak chłopak. Zrobiłam największą głupotę- doprowadzałam kilka razy dziennie do katabolizmu mięśni, nic nie jadłam, a jeśli już to stosowałam diety 500-1000 kcal, co było szczytem durnoty z mojej strony....Wiele osób zazdrościło mi takiej budowy ciała jaką miałam, ja natomiast wyśmiewałam ich prosto w oczy... Dzisiaj wiem, że robiłam błąd.. Social media na codzień próbują wciskać nam kity, że wychudzone ciało jest piękne, że przerwa między udami jest piękna, itd. Byłam młoda i głupia i dałam się zwieść tej cholernej paranoi... Nie chcę owijać w bawełnę.. Coraz więcej młodych dziewczyn katuje swoje ciało, by wyglądać tak jak modelki w magazynach. My widzimy tylko efekt fotoszopa, ale nie powstrzymuje to nas do tego, żeby robić z siebie anorektyczki...

Kluczem do perfekcji jest zaakceptowanie swojego ciała.. Tak jak gliniarz powoli formuje swoje dzieła, tak my powinniśmy małymi kroczkami formować swój wygląd. Bo żeby zdobyć szczyt trzeba być wytrwałym w tym co się zaczęło.

Bieganie stało się dla mnie czymś więcej niż tylko metodą na spalanie tłuszczu.. Zaczęłam czerpać z niego przyjemność i każdy przebięgnięty kilometr jest dla mnie powodem do dumy. Jest to mój lek na wszystkie smutki, nerwy. Nakładam dres, wiążę adidasy, wkładam słuchawki, odpalam ulubioną muzykę i biegnę. Bo ból, który odczuwam dzisiaj, jest siłą, którą poczuję jutro. I tego się trzymam. Nie wyobrażam sobie dnia bez mojego kochanego biegania.. Trenuje ciężko, daje z siebie 200% bo mam cel! Wiem co chcę osiągnąć! I tego się trzymam! A moje mięśnie, który trapiły moją duszyczkę? Dzisiaj są efektem ciężkiej i solidnej pracy. Każda kropla potu, która spływa ze mnie, motywuje mnie do dalszego działania! Bieganie stało się moim uzależnieniem! Z dnia na dzień staje się lepsza! I cieszę się bardzo, że tyle osób mnie wspiera w tym co robię. To dzięki nim dostaje kopa pozytywnej energii wtedy kiedy nic się nie chce. I każdego dnia zadaje sobie pytanie: dałaś z siebie 100%?

Teraz ty zadaj sobie te pytanie. Jeśli odpowiedź brzmi tak, nie dałaś z siebie maksimum. Jeśli twoją odpowiedzią będzie 101% to dałaś :)

Zachęcam was do biegania. To nic nie kosztuje, a naprawdę sprawia dużą radość i przyjemność. A najlepsze jest uczucie spalonych kalorii i przebiegniętych kilometrów. Daję słowo :)

Likes

Comments