Sukienka w groszki | PAKUTEN

Maaaaam! Mam moją wymarzoną sukienkę w grochy/ groszki. W tym przypadku to raczej groszki, ale w grochy też mi się marzy. Szukałam takiej sukienki dobre 2/3 lata. Bez skutku. Jak juz znalazłam to była typu maxi, przy moim wzroście to mało wskazane. Znalazłam dosłownie ideał. Idealna na długość, świetny materiał, piękny krój. Jedyne co mi przeszkadza to niestety gigantyczny dekolt. Ja osobiście nie Lubie po prostu dużych dekoltów. Wole coś skromniejszego oraz wygodniejszego. Na ten dekolt mam w sumie plan albo go zszyje, w miejscu dla mnie odpowiednim, albo po prostu będę spinała go małą agrafką. Sukienki czy koszule, właściwie swojego czasu wszystko w grochy/groszki było modne w latach 70, 80 oraz 90. Wiadomo, w niektórych latach bardziej w innych mniej, ale były widoczne w życiu modowym. Myślę, że to taka klasyka po prostu której nie mogło zabraknąć u mnie w szafie. To coś pokroju małej czarnej. Nieskromnie dodam, że jest to najpiękniejszą sukienka w mojej szafie! Uważam, że mogę założyć ją na każdą okazje. Spacer? Randka? Jakieś specjalne okazje czy też urodziny? Myślę, że jak najbardziej każda z nas powinna taką mieć w swojej szafie. Dodatkowo koszt jej był naprawdę niski. Sukienka na pakuten kosztowała coś około 66 pln. Kompletnie nie mogę jej teraz znaleźć. Chciałam zalinkować Wam sukienkę, ale niestety nie mogę linku znaleźć ani sukienki. Jedyne jak mogę Wam pomóc to sukienka miała swoją nazwę " Sukienka w groszki z falbanką BETHINE " . Może wróci do sprzedaży. Zdążyłam zauważyć już, że tam często pojawiają się te same sukienki albo ciut ulepszone. Czasami z jednego materiały są robione tez dwa inne kroje co również można zauważyć. Polowałam również na taką tylko be rękawów, dosłownie taką letnią na ramiączkach. Niestety ale była tylko w dużym rozmiarze, tak wiec odpuściłam. No i jak widać wyprzedała się również całkowicie. Sukienka ogólnie tak do zdjęć nawet z tym dekoltem, prezentuje się zjawiskowo. Lecz naprawdę, na co dzień nie widzę siebie w tak wielkim dekolcie. Jest on po prostu mało wygodny. Przy zdjęciach czy nawet zwykłym chodzeniu nie ma dramatu, ale niestety przy schylaniu... Jest to męczące. Gdzie oczywiście sukienka ma świetny krój i naprawdę nawet tył sukienki jest dłuższy tak, aby schylanie się nie było krępujące. Bardzo cenię takie sukienki, to jest naprawdę bardzo ważne. Chociaż i tak zawsze dbam o to, aby w takich sukienkach "zwiewnych" założyć pod sukienkę jakąś bardziej zabudowaną bieliznę, bądź jakieś sportowe dopasowane krótkie spodenki. Naprawdę polecam ten sposób. Tak, abyście czuły się po prostu dobrze. Mnie akurat to pomaga :)!

Sukienki w groszki w tym roku wchodzą po raz kolejny w nasze łaski. Mogłyście już zdążyć zauważyć, że sieciówki powoli wprowadzają kolekcje w groszki. Ja już zdążyłam wypatrzyć przepiękny kombinezon biało-kremowy w czarne grochy w Bershce! I zlitujcie się Kochane, nie wykupcie mi wszystkich! Dodatkowo znalazłam piękną hiszpankę białą w czarne malutkie groszki. Napewno nie zostane tylko przy jednej sukience w tym wzorze .

Do sukienki oczywiście jest pasek w kolor oraz wzór sukienki. Co sprawia, że jest kompletnie niewidoczny jeżeli ktoś chciałby podkreślić talię nie eksponując przy tym paska. Na zdjęciach można zauważyć, że jest to pasek stanowczo za luźny i za duży, ale gdzieś zgubiłam mój idealnie dopasowany akurat do sukienek/ marynarek. Uwielbiam szerokie paski z dużymi klamrami vintage. W sukience w której nie mamy szlufek do paska świetnie się sprawdzi, gumeczka czarna bądź przezroczysta którą nawleczemy na pasek i potraktujemy jako szlufkę. Taka gumeczka typu recepturka, albo do małych warkoczyków. Napewno wiecie o co mi chodzi :)

Tak więc pasek zdecydowanie moglam jeszcze ściągnąć w talii i dopasować. Ja akurat mam zawsze problem z paskami które chce umieścić ciasno w talii np właśnie do sukienki pod którą wiadomo nic nie mam po za bielizną. Po prostu brakuje mi dziurek i muszę sama najczęściej dorabiać.

W tej sukience przyznam szczerze, że dobrze dobrany stanik i piersi wyglądają mega zjawiskowo. Pomimo, że ten dekolt jest tak głęboki to muszę dać mu wielkiego plusa za kształt, te odkryte obojczyki i dekolt w klasyczną V jest po prostu przecudowny.

Tą sukienką jestem zachwycona! Ale pamiętajcie, że wspominałam niedawno na Instagramie o moim zamówieniu na pakuten. No i ja jestem pewna, że wspomniałam, że czekam na SUKIENKI, nie sukienkę :) Także, niebawem kolejny przegląd. Za tą sukienkę mogę naprawdę z czystym sumieniem odesłać Was na stronę Pakuten.

Polubienia

Komentarze

Karolina,
Groszki są hitem od dawna i łączy się je w różnych stylizacjach. Nie ma co się tego bać.
www.brytyjka.pl/torebki-puzderka-poznaj-na