Nietuzinkowy prezent bożonarodzeniowy

Cześć Wszystkim... w nowym 2018 roku.
Na koniec minionego roku obiecałam Wam małe podsumowanie minionego roku, jednak plany trochę się pokrzyżowały.
Mam nadzieję, że święta i sylwestra dobrze spędziliście.
Otóż, my jak co roku wigilię mieliśmy dwie i to właśnie wracając z tej drugiej wigilii, mniej więcej parę minut po północy, znaleźliśmy szczeniaczka.
Piesek chyba wystraszył się naszego samochodu, ponieważ próbował przejść między szczeblami w ogrodzeniu. Nie mogliśmy go zostawić. Z domu zabrał go ekopatrol, czyli oddział straży miejskiej zajmujący się znalezionymi pieskami czy kotkami. Ta noc była wyjątkowo długa.
W taki sposób święta i okres poświąteczny spędziliśmy na poszukiwaniu właściciela, a w późniejszym czasie domu dla tego słodziaka.

Przez całą sytuację, żadne z Nas nie miało ochoty na sylwestra. Cały czas mieliśmy w pamięci malucha, którego staraliśmy się odwiedzać w schronisku, tak często jak tylko było to możliwe.
Decyzja o adopcji nie należała do najłatwiejszych, ponieważ to jest Oboje, z Pawłem mieliśmy w swoim życiu psy, ja swojego pożegnałam niecałe dwa lata temu po szesnastu latach. Przede wszystkim decyzja nie należała do najłatwiejszych ze względu na tak krótki czas od śmierci mojego Nercia.

Zdjęcia powyżej są z dnia, a raczej nocy znalezienia Wigiego. Zdjęcie poniżej jest z dnia dzisiejszego.

Wigi, tak nazywa się Nasz piesek, jest z Nami już tydzień. Swoje imię zawdzięcza dniu, w którym go znaleźliśmy, czyli Wigilii. Na chwilę obecną Wiguś ma się coraz lepiej, ale dużo pracy jeszcze przed Nami... i dużo wizyt u weterynarza (chociaż mam szczerą nadzieje, że coraz mniej).

Nie wiemy jakiej jest rasy, podobno ma coś z Huskiego i owczarka niemieckiego? Oceniają go na 5 miesięcy, ale tego też nie jesteśmy w stanie potwierdzić. Może za jakiś czas poprosimy  związek kynologiczny o poradę.

To jakiej jest rasy, totalnie jest dla mnie nie istotne. Ważne jest, żeby maluch miał kochający dom, który zamierzamy mu stworzyć.

On musi poznać Nas, a my musimy poznać jego.

Do następnego. Buziaki.

Polubienia

Komentarze