WHAT I'VE GOT FOR CHRISTMAS

Hej!

Już po świętach, a ja nadal do końca nie czuje/czułam świątecznej atmosfery. Pomimo tego, że cały świat wokół mnie nabrał christmas vibes to dla mnie był to po prostu spokojny czas spędzony z rodziną, znajomymi we wspaniałej atmosferze i to tyle. Może to wszystko dlatego, że już nie mam 5 lat i nie czekam od października na Mikołaja, a raczej planuje co kupić wszystkim bliskim i pod tym względem te święta były super. Nie ze względu na to, że każdy prezent jaki dostałam jest po prostu "mega", ale dlatego, że wszystkie prezenty jakie ja podarowałam się podobały (albo po prostu wszyscy dobrze udawali haha).

Already after Christmas, and I still don't feel this Christmas vibe. Despite the fact that the whole world around me filled up Christmas things, it was for me just a peaceful time spent with my family and loved ones. I think that's because I don't have 5 years, and I don't wait for Santa or rather I planned from November what to buy my loved ones for Christmas. I think that this time was awesome, not because of every gift which I got was amazing, just because all the gifts which I gave them were liked (or they lied very well haha).

A więc...

Pierwsze prezenty jakie dostałam były od moich dziewczyn i przyznam, że choć znamy siebie "na wylot" to żadna się nie spodziewała co może dostać od reszty. Starałyśmy się kupić wszystkim to samo, lub chociaż coś podobnego, dlatego też ja kupiłam każdej po zimowym kubku i bombeczce.


Z racji tego, że świąt nie spędzaliśmy u nas w domu, rozpakowywanie prezentów było już w południe. Co roku z siostrą próbujemy podgadywać rodziców, co dostaniemy na święta i choć nigdy nie usłyszymy wprost to zawsze się domyślamy. W tym roku dostałam przepiękne kolczyki, co jest dla mnie zbawieniem, bo prawda jest taka, że jak zakładam już kolczyki to przeważnie są one delikatne i nie często je zmieniam, ale chyba od zawsze mam nieszczęście do nich. Po jakimś czasie zawsze zgubie gdzieś jeden i potem gdy mam kupić kolejne to zapomnę i chodzę w jednym haha (lenistwo haha).

Od siostry dostałam paletkę Anastasii i jestem baaardzo szczęśliwa bo jest to bardzo basicowa paletka, "moje kolory", super do makijażu zarówno dziennego jak i bardziej wyjściowego. Przymierzałam się do kupienia paletki od Anastasii, gdy był na nie taki "bum", bo dopiero zdobywały popularność w Polsce, ale pierwsze jednak mnie do siebie nie przekonywały, a od jakiegoś czasu używam paletki Diora 647, która też ma bardzo fajne kolorki, więc SG nie była dla mnie pierwszą potrzebą. Dostałam również zestaw z Clinique z kremem nawilżającym i tuszem do rzęs i już nie mogę się doczekać, aż będę testować. Chociaż krem już miałam okazje używać to tusz do rzęs jest dla mnie jednąm wielką niewiadomą.

A Wy co dostaliście na święta?

Nicola.

  • 416 wyświetleń

Polubienia

Komentarze

Emilka
Emilka,
Jaki słodki kubek :3. Paleta to chyba zawsze dobry prezent, u mnie odwrotnie, ja kupiłam swoej siosrze 😉.modoemi.blogspot.com
agarecenzuje
agarecenzuje,
Ja też w tym roku nie czułam tego czegoś w swięta, minęły mi bardzo szybko 😟 A co do prezentów to super, ja też dotałam paletę SOFT GLAM ABH 😊www.agarecenzuje.pl
Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229