lifestyle, poranek done right

Godzina 6:40, budzik dzwoni nieubłaganie. Z jękiem wyciągasz rękę rozpaczliwie wciskając "drzemkę". „Jeszcze 10 minut: odpuszczę śniadanie - zjem na uczelni/ na mieście. Dobra. W sumie, nie muszę układać włosów, jeszcze 20 minut". Po 25 minutach spoglądasz przymrożóżonymi oczyma na ekran telefonu: 7:05. Dokładnie 30 minut do wyjścia. Szybki prysznic, byle jak narzucasz na siebie ubrania, marzesz czymś jasnym po twarzy i czymś ciemnym po oczach, po czym prawie wywalając sie w progu wybiegasz z domu. Brzmi znajomo? Do niedawna to była moja codzienność, odkąd zaczęłam wprowadzać małe, ale kluczowe zmiany do mojej porannej ale także i wieczornej rutyny. Chcesz mieć lepszy dzień? Zapraszam do lektury mojego mini poradnika.

1. Zacznij wcześniej chodzić spać.

Tak, wiem jak to brzmi. Tyle jest seriali, vlogów, newsów, filmów do obejrzenia. Ale niestety, prawda jest taka, że światła ekranów niekorzystnie wpływają na higienę naszego snu. Nie jestem idealna, zdarza mi się przeciągnąć oglądanie, ślęczenie na instagramie do o wiele późniejszej godziny niż powinnam, ale staram się wyłączyć wszystko i zamknąć na chociaż pół godziny przed snem. Polecam stworzyć lub zaobserwować jakąś relaksującą playlistę, chociażby na spotify, lub po prostu odpalić swoją ulubioną muzykę, zaparzyć herbatę. Dla mnie jest to także moment na zapisanie paru zdań w moim dzienniku, ale o tym będzie mowa w kolejnym poście. Jeżeli chodzisz spać o 23, to spróbuj zacząć chodzic o 22:45 i tak stopniowo zmniejszaj do pożądanej godziny.

2. Przygotuj sobie to, co potrzebne rano - wieczorem.

W niedzielę wieczór myślenie o poniedziałku to ostatnia rzecz, którą chciałbyś robić. Ale naprawdę, poniedziałek nie taki straszny jak go malują, kiedy tak podstawowe rzeczy jak ubranie, będziesz mieć przygotowane albo chociaż przemyślane dzień wczesniej. Ja właśnie zaczęłam od myślenia. Przed snem zawsze układałam sobie w głowie co aktualnie mam w szafie i co założę, przez co rano zaczęłam działać automatycznie. Pózniej usprawniłam jeszcze bardziej ten pomysł, i zaczęłam przygotowywać wybrane ubrania wieczorem. Tak mała rzecz, a naprawdę podnosi jakość poranka. Brzmi lepiej niż wyrzucanie w akcie rozpaczy połowy szafy na ziemię kiedy do wyjścia zostało ci 10 minut, prawda? To samo możesz zrobić oczywiście ze śniadaniem, spakowaniem się itp.

3. Nastaw budzik z każdym tygodniem o 5-10 minut szybciej niż zwykle.

Postępuj analogicznie do punktu 2. W ten sposób stopniowo przyzwyczaisz swój organizm do budzenia się szybciej, a te dodatkowe 5-10 minut możesz poświęcić, no wlasnie na co?

4. Poranny "me time"

Spróbój te dodatkowe minuty, o których mówiłam w punkcie drugim zarezerwować tylko i wyłącznie dla siebie. Nie ważne czy jest to zaparzenie herbaty/kawy i przejrzenie Facebooka czy nasypanie swojemu pupilowi karmy i przeprowadzenie z nim chwilowej rozmowy, liczy się to, że jest to tylko to twój, dodatkowy czas rano. Ja poświęcam ten czas na oglądanie moich ulubionych kanałow na you tubie, którymi są.: Ted, The school of life, a ostatnimi czasy filmiki zainspirowane książką Ryana Holiday - Ego is the enemy. W przyszłości planuje osobny post o moich ulubionych i najbardziej wartościowych kanałach na you tubie.

Mam nadzieje, że ten post, pomógł albo chociaż zainspirował was do zmienienia paru rzeczy w swoich porankah. Pozdrawiam was i życzę pobudki lepszej niż zazwyczaj.

Emilia

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments