Witajcie wszyscy,

jak mam na imię już wiecie, więc mam 22 lata i mieszkam w Polsce. Założyłam tego bloga, aby podzielić się z Wami historią mojego życia, gdyż nie jest to prosta historia... Na codzień jestem zwykłą dziewczyną, studentką administracji, szarą myszką, która nigdy nie podejrzewała, że spotka na swojej drodze, tak wspaniałego faceta jak "Szatan". Jest on w moim wieku, pracuje i ma bardzo ciekawe zainteresowania, ale o tym później...

Pewnie zastanawiacie się jak się poznaliśmy, no więc... po zerwaniu z chłopakiem, załamałam się, myślałam, że nie poznam już nikogo więcej, koleżanka namówiła mnie do założenia konta na portalu randkowym Tinder.com. i tam Go zobaczyłam. Od razu wpadł mi w oko, fajnie mi się z Nim pisało (pisaliśmy kilkanaście dni), no i wtedy zaproponował mi spotkanie. Oczywiście na początku wahałam się, gdyż nie znałam Go zbyt dobrze, ale stwierdziłam, że co mi szkodzi, więc zgodziłam się. Lecz był jeden warunek on musiał przyjechać do mojego rodzinnego miasta. Zgodził się, nie miał żadnych oporów, poza tym, że był to piątek i musiał wziąć wolne w pracy. I tak spotkaliśmy się 1-ego grudnia 2017r. (czyli jest to bardzo świeży związek). Poszliśmy na spacer, długo rozmawialiśmy, aż zrobiło mi się zimno, więc zaprosiłam Go do siebie na ciepłą herbatę z cytryną. I tu zbliżam się do momentu, w którym mogę powiedzieć Wam dlaczego jest moim Szatanem... Zapewne wiele z Was czytało książkę i oglądało film "Fifty Shades of Grey". Otóż on właśnie jest takim moim Christianem Greyem, nie chętnie mówi o sobie. Jest władczy, zawsze musi być tak jak on chce, ale to mnie w nim kręci. Jeśli chodzi o sprawy intymne, jak niektórzy twierdzą łóżkowe, to powiem jedynie tyle, że jest pikantnie, ale resztę zatrzymam dla siebie.

Jak na początek to chyba Wam wystarczy. Codziennie będę wstawiała po fragmencie tej historii więc czekajcie na ciąg dalszy...

Trzymajcie się, cześć.

Likes

Comments