Z wizytą u Mikołaja

Witajcie! U wszystkich już był Mikołaj? U nas tradycyjnie już przyniósł książki ;) ale też samochód (szkoda tylko, że w skali 1:64 :P), a mama zasłużyła sobie na... Wielki zestaw sushi :) Mikołaj zna mój gust ;) starszak dostał książeczkę z okienkami, która wygląda jakby była nie do zdarcia. Ale, po kolei. Mówię o tytule 'U Świętego Mikołaja. Książeczka z okienkami' z tekstem Holly Berry-Byrd i ilustracjami Francesco Zito. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Olesiejuk. To malutka książka z bardzo twardymi, kartonowymi stronami. Ma nieregularny kształt, a dzięki temu również zaokrąglone rogi. Okładka skrzy się od brokatu, ale przy tym nie wygląda tandetnie. Raczej przyciąga uwagę. Narratorem, a zarazem przewodnikiem, który zabiera nas na wycieczkę po włościach Mikołaja jest mały Pingwin w śmiesznych nausznikach. To on pojawia się na każdej stronie i zachęca czytelnika do otwierania poszczególnych okienek. Już na samym początku zaglądamy do pracowni Mikołaja, później do kuchni pani Mikołajowej, czy pokoju odpoczynku elfów. Spotykamy też samego Świętego i poznajemy jego renifery. Książka jest bardzo przyjemna, a strony ma naprawdę pancerne. Nawet mój mały psuj, który okienka zazwyczaj urywa, z tymi nie dał sobie rady :) polecamy. Nasz egzemplarz Mikołaj upolował w Biedronce ;)

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@