Z sieci do realu. Uwaga, ta książka wciąga!

Dzień dobry w niedzielę! Przy okazji tejże książki muszę się Wam przyznać, że mój młodszy syn ma na imię Kajetan. I jest całkiem prawdziwy ;) Chociaż kto wie? Może ten literacki też naprawdę istnieje? Podobnie jak Pogor... Ale, od początku. 'Z kajetu Kajetana. Pogromcy Pogora' to książka Kasi Keller, którą zilustrowała Justyna Dybala. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Kocur Bury. To świetna, trzymająca w napięciu powieść dla młodzieży. Tej nieco młodszej. Ale i ja bawiłam się przednio. I wciągnęłam. Książka jest napisana lekko, dowcipnie. Autorka przemyca wiele prawd znanych powszechnie, jak na przykład to, że 'dla przyjaciela czasem warto zmienić zasady' czy 'zwierzęta, jak ludzi, kocha się nie za coś, ale pomimo wszystko'. Ale robi to w sposób niewymuszony i bardzo subtelny. Subtelny za to na pewno nie jest Pogor. To czarny charakter, złoczyńca, który uwielbia wszystko psuć, niszczyć i wprowadzać zamęt. I póki robi to w grze komputerowej, której jest bohaterem - jeszcze nie ma tragedii. Gorzej, kiedy z owej gry... Ucieka. Brzmi nieco strasznie prawda? Pomyślcie sobie co by się stało, gdyby z gry, serialu czy książki uciekł jakiś zły bohater, którego sami się boicie. Niefajnie, prawda? Dlatego Kajetan, razem z najlepszym kolegą, postanawiają spacyfikować Pogora i wsadzić go tam, gdzie jego miejsce - do gry. Czy im się uda? I jakie przygody czekają ich po drodze? Musicie sprawdzić sami. Powiem jedno - warto.
Po książkę trzeba sięgnąć nie tylko ze względu na opowiadaną historię. Ale również z uwagi na ilustracje. Bardzo pasują do historii, przypominają mi nieco bazgrołki z podstawówkowych zeszytów. To wtedy, na nudnych lekcjach, powstawały prawdziwe dzieła sztuki. I takie są te ilustracje. Niby zwykłe, a jednak coś w nich jest. I cudownie pasują do opisywanych postaci. Kajetan jest sugestywny i nieco nicponiowaty, a Pogor - cóż, budzi respekt, niczym panowie z osławionej 'czarnej wołgi' ;).
I jeszcze coś. Książka pomaga zrozumieć, że wszystko co ważne dzieje się w realu. A wirtualna rzeczywistość? Nawet nie umywa się do tego, co może nas spotkać za rogiem.

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@