Wypij mnie i zjedz mnie

Jeśli w ostatnim czasie nie byliście w Biedronce, to biegnijcie tam szybko, bo jest dużo dobra do zgarnięcia. Chociażby przepięknie ilustrowane baśnie i bajki. Wśród nich, moje spostrzegawcze oko dostrzegło 'Alicję w Krainie Czarów' na motywach powieści Lewisa Carrolla z fenomenalnymi ilustracjami Manueli Adreani. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Olesiejuk i chwała im za to!
Dawno żadne ilustracje nie urzekły mnie tak bardzo (Khoa Le się nie liczy, bo jest bezkonkurencyjna). Adreani to włoska ilustratorka, która jest mistrzynią kreski, koloru i subtelności. Jej postaci są nieco efemeryczne, nieco nostalgiczne, uduchowione i odrealnione. A przy tym bardzo piękne. I chociażby dla nich warto mieć tę książkę. Ale nie tylko. W historii są poruszone wszystkie najważniejsze wątki Alicji. Jest królik z zegarkiem za którym decyduje się podążać, jest studnia, buteleczka z nalepką 'wypij mnie' i ciasto z poleceniem zjedzenia. Jest magiczna Kraina Czarów z niezwykłymi bohaterami. Jest w końcu Królowa Kier, której bardzo bałam się w dzieciństwie. Są w końcu marzenia, lęki i wyobrażenia. I miejsce na refleksję i zastanowienie. Myślę, że książka będzie odpowiednia już dla 5-6-latków, najlepiej do czytania przed snem. Kto wie, może po lekturze przyśni im się ich własna Kraina Czarów?
To co też piękne w tej książce to graficzne ułożenie tekstu. Nie jest on cały czas lity - od deski do deski. Przeciwnie. Niekiedy układa się w kształt liścia, a innym razem okala postaci. Niektóre wersy czy słowa są wyróżnione - napisane wersalikami i dużą czcionką. Przepiękne jest to wydanie. Jeśli gdzieś się na nie natkniecie -bierzcie w ciemno!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@