W oczekiwaniu na dzidziusia warto poczytać ze starszakiem

No dobra. Gdzieś między śniadaniem dzieci, a moim ostatnimi czasy nieogarnięciem życiowym ;) w końcu jest. Oto ona. Recenzja! I, co więcej, chyba jej wcześniej nie było ;) a jeśli była, to będzie raz jeszcze. To książka, która jest umazana 🍫 i różnymi innymi produktami żywnościowymi. Ale w sumie nic dziwnego. Była z nami przez prawie 9 miesięcy ;) pomagała przygotować starszaka na to, co nieuniknione. Na zostanie starszym bratem. Mówię o książce 'Kasia i brzuszek mamy' Liesbet Slegers, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Dziś młody zdjął ją z półki i wspomnienia wróciły. Książka jest niewielka, ma twardą oprawę i zaokrąglone rogi. W środku kartki z nieco grubszego niż standardowo papieru. Całość robi bardzo dobre wrażenie, jest schludna, przejrzysta i piękna graficznie. Ilustracje proste, zrozumiałe już dla półtoraroczniaka. Bohaterką książki jest Kasia, która razem z mamą i tatą czeka na dzidziusia. Nie wie jeszcze czy będzie to chłopiec czy dziewczynka, ale już snuje plany o tym, co będą wspólnie robić. Nie zawsze jest kolorowo. Czasem mama nie ma ochoty się bawić bo jest zmęczona. A Kasia już się nie może doczekać, aż weźmie maluszka na rączki. To świetna książka dla dzieci oczekujących na rodzeństwo. Jest wstępem do rozmowy, oczywiście dostosowanej do wieku dziecka. Rekomendowana jest dla dzieci dwuletnich, ale młodszym też się spodoba. Polecamy! 

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@