Tata niedźwiedź fajny jest

Po książkę 'Mój tata jest niedźwiedziem' Nicoli Connelly z ilustracjami Annie White sięgałam z dużymi oczekiwaniami. I... Trochę się rozczarowałam. Za mało, jest tu taty, za dużo niedźwiedzia ;) a serio, to czuję duży niedosyt. Historyjka skierowania jest zdecydowanie do młodszych dzieci. Mój trzylatek obejrzał raz i raczej już nie wróci do tejże pozycji Wydawnictwa Adamada. Ale roczniakowi się podoba. Myśli, że niedźwiedź to kotek. A jako, że kotki to jego ulubione zwierzęta, to gra gitara ;) Książka opowiada historię Karola, a właściwie jego taty. Od początku nie wiemy, czy tata to czy niedźwiedź. W końcu z drapieżnikiem ma dużo wspólnego. Tak jak on jest duży i okrągły, miękki i futrzasty i potrafi wspiąć się po miód jak niedźwiedź. Ma wielkie łapy i lubi czochrać grzbiet. A do tego wszystkiego łowi ryby i śpi - zupełnie jak niedźwiedź. Uwielbia też coś, co chyba wszystkie dzieci i rodzice - niedźwiedzie uściski.
Miła to historyjka, idealna do czytania przed snem z tatą. Aczkolwiek, tak jak wspominałam, pozostawia jakiś niedosyt. Chociaż może nie wszystko musi być zawsze poetyckie i skomplikowane. Może czasem przyda się i taka, prosta i sympatyczna historia. Uwagę przyciągają też ilustracje. Bardzo bliskościowe i ładne. Kojarzą mi się z zapachem główki noworodka ;) no i królik - bohater drugiego planu, a skradł moje serce ;)

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@