Słownik obrazkowy jakich mało

Witajcie! Dziś książka która mnie absolutnie oczarowała. Dzidziusia też. Cały czas by ją oglądał. To 'Mój pierwszy słownik obrazkowy', którego autorem jest Ole Könnecke (tłumaczenie Andrzej Stołeczki). Ukazał się nakładem Wydawnictwa Entliczek. Znajdziemy w niej wszystko co otacza malucha i jeszcze więcej. Mamy więc dom, poszczególne pokoje i pomieszczenia z charakterystycznymi dla nich przedmiotami; mamy pory roku, pojazdy, różne zwierzęta a nawet instrumenty. Nie brakuje też alfabetu i liczb oraz nauki części ciała. Co ciekawe są tu takie przedmioty jak na przykład wózek inwalidzki, który staje się częścią historii życia jednego z bohaterów. Przyznajcie, że nie w każdej książce można coś takiego znaleźć. Co fajne to też wspomniane historie. Obrazki układają się często w większą całość i opowiadają jakąś historyjkę. Na początku zadaniem rodzica będzie ją odpowiednio przekazać. A im starsze będzie dziecko, tym chętniej wymyśli swoją opowieść pasującą do obrazków. Książka jest duża, całokartonowa. Ma zaokrąglone rogi, jest naprawdę solidna. Kiedy spadnie na stopę da się ją poczuć wszystkimi zmysłami ;) polecamy!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@