Pyszności od Kici Koci

‌Dobry wieczór! Jakiś dziś mamy leniwie śpiący dzień. Dlatego dopiero teraz zasiadłam do pisania nowej recenzji. Dzidziuś wybierał książkę na dziś i nie mógł wybrać inaczej ;) Kicia Kocia to w końcu jego ulubienica. Tym razem sięgnął po część 'Kicia Kocia gotuje'. Autorką jest Anita Głowińska, a wydawcą Media Rodzina. Może ktoś mi wytłumaczy fenomen Kici. Odkąd Dzidziuś zobaczył ją po raz pierwszy zapalał tak wielką miłością, że po kilku dniach czytania w kółko jednej książeczki ('Kicia Kocia mówi dzień dobry') miałam jej dość ;) a później stwierdziłam, że muszę kupić inne części, żeby nie oszaleć. Zawsze to bohaterka może i ta sama, ale historie różne. Część o gotowaniu bardzo mi się podoba. Mojemu synkowi nieco mniej (pozostał wierny części dzieńdobrowej ;)). Historia jest prosta. Kicia jedzie do babci i ma z nią spędzić cały dzień. Gotują razem zupę i robią ciasteczka. Autorka podaje nawet na nie przepis! W książce przemyconych jest bardzo dużo elementów edukacyjnych. Jest też dopracowana w najmniejszych szczegółach. Kiedy babcia przychodzi do Kici w samo południe zapytać czy jej pomoże, na zegarze na stronie jest godzina 12. Dziecko dowie się też, że nie można podchodzić do kuchenki, kiedy jest włączona i stoją na niej garnki, ponieważ są bardzo gorące. Jest też co nieco o sprzątaniu po sobie i odnoszeniu brudnych naczyń do kuchni. No i oczywiście o tym, że jak zrobisz coś pysznego to na pewno posmakuje rodzicom. Bądźmy szczerzy. Nawet jak nie będzie do końca dobre to i tak posmakuje ;) i właśnie smacznej kolacji Wam życzę ;) i dobrego wieczoru.

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@