Pingwinkowe love

Witajcie! Tak, tak, tak. Wracamy z recenzją :) ależ się cieszę! Tym bardziej, że dziś książka, z którą nie rozstajemy się od czasu, kiedy przy wpadła mi w oczy w Tkmaxx. Towarzyszy nam zawsze przed snem. Mówię o 'Always im my heart' Roisin Hahessy. Ukazała się nakładem Little Tiger. Skoro o sercach, to i kształt książeczka ma odpowiedni. Plus dwa wycięte serduszka na okładce. Starszak lubi przykładać ją do twarzy i wyglądać przez wycięcia. W środku znajdziemy historię dwóch pingwinków. W zaleznosci kto ją u nas czyta - to mama lub tata pingwin i mały pingwinek. Przytulania tu mnóstwo. Podobnie jak innych czułości. Dlatego świetnie sprawdzi się przed snem czy przed jakąś dłuższą rozłąką. Książka pisana jest wierszem. Możemy w niej przeczytać, że niezależnie gdzie mama czy tata będą, zawsze mały pingwinek będzie w ich serduszku. I zawsze będą go kochać. Piękne to. I takie prawdziwe :) bardzo polecamy

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@