Pepe i jego pierwsze razy

Witajcie wieczorową porą. Dziś czas na Pepe. Kochamy go! Ogromnie i całkowicie ;) miłość to prawie na równi z tą, którą starszak darzy Kicię Kocię. A więc naprawdę duża ;)
Jeśli jeszcze nie znacie tego rezolutnego chłopca, szybko musicie to nadrobić. Zacząć można tak naprawdę od każdej z czterech - do tej pory wydanych w Polsce - części. My dziś do snu czytaliśmy 'Pepe idzie do fryzjera'. Autorką jest Ann-Karin Garhamn, a książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kapitan Nauka.
Tytułowy bohater to rezolutny chłopiec, który sporo rzeczy robi pierwszy raz. Na przykład idzie do wspomnianego już fryzjera, odwiedza kino, leci samolotem czy zaczyna przygodę z jazdą na prawdziwym, dorosłym rowerze. Wszystko opisane w sposób prawdziwy, ale też humorystyczny. Bez zbytniego moralizatorstwa i kombinowania. Część dotycząca pierwszej wizyty u fryzjera może pomóc maluchom w przełamaniu strachu przed tymże przybytkiem. A, że strach to może być wielki ciężko jest zrozumieć szczególnie mamom, które w salonie się relaksują i mogą w końcu zaznać ciszy i spokoju. Mimo gwaru rozmów i szumiących suszarek ;) poza tym fryzjerka to najlepsza powierniczka - niczym psychoterapeuta. Przynajmniej ja mam szczęście, że na taką trafiłam i jestem jej wierna już od nastu lat ;)
Ale, wracając do książki. Pokazuje nie tylko krok po kroku jak wygląda sam etap strzyżenia, ale również wnętrze salonu, klientów i różne warianty fryzur oraz to, że fryzjerka na prawdę potrafi spełnić marzenia. Nawet te o niebieskich włosach :)
Historia jest świetnie narysowana. Pepe jest sympatyczny, a wszystko wokół niego realne, ale też po trochu magiczne. Mam nadzieję, że książeczek będzie więcej, bo te cztery znamy już prawie na pamięć. Ale chyba szybko się nam nie znudzą ;) dobrej nocy! 

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@