Paluszkowe robaczki na olimpiadzie

Witajcie! Hervé Tullet był wczoraj, będzie i dziś. Tym razem ze swoją 'Paluszkową olimpiadą', która ukazała się nakładem Wydawnictwa Insignis. Jest kartonowa i ma.sporo dziurek różnych kształtów. Tym razem paluszkowe robaczki nie podróżują, ale nie próżnują. Ćwiczą dzielnie i pracują ciężko nad zdobyciem dobrej formy. Skaczą wzwyż, podnoszą ciężary, czy biorą udział w wyścigu. Wszystko przy pomocy małego czytelnika, który na swoich paluszkach powinien narysować oczka i buźkę i powołać tym samym robaczki do życia. Zabawy jest z tą książką bardzo dużo, nie da się z nią nudzić. Polecamy!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@