O niedźwiadku który chciał spotkać Mikołaja

Ho Ho Ho! Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta ;) jak tam u Was przygotowania? Ja nie sprzątam, bo i tak za 5 minut zabawki będą wszędzie, więc dla zdrowia psychicznego postanowiłam sobie odpuścić ;) jutro jedynie poszalejemy w kuchni. Będą makowcowe choinki, będą pierogi prosto z patelni mojej św. pamięci babci. Ale nastrój i tak się wkrada, nawet przy okazji książek ;) dlatego dziś pozycja wyjątkowo świąteczna. I na dodatek taka... Misiowa :) 'Wielkie marzenie małego niedźwiadka', ukazała się nakładem Wydawnictwa Olesiejuk. Dzidziuś dostał wczoraj w prezencie. Od razu polubił tego kremowego misia. No i oczywiście formę książeczki. To kartonówka z dziurką. Mimo, że wyprodukowana w Chinach (!) To całkiem solidna i najzwyczajniej w świecie ładna :) bohaterem jest miś polarny, który ma wielkie marzenie. Chciałby spotkać Mikołaja. Zostawia mu ciasteczka, list. Ubiera choinkę i czeka. To świetna książka dla maluchów, które już trochę rozumieją. Można im przy jej pomocy wytłumaczyć co to są święta, kim jest święty Mikołaj, dlaczego ubieramy choinkę i po co pisać listy do sympatycznego staruszka z długą, białą brodą. Stron jest zaledwie kilka, w każdej dziurka, która zmniejsza się wraz z oglądaniem. Dzidziusia jak zwykle najbardziej interesuje dziurka, bo można w nią włożyć stopę, albo przerzucać przez nią klocki ;) miś też mu się podoba, ale on już tak ma z tymi misiami. Zapraszamy na  Facebooka i Instagrama. Miłego dnia, nie dajcie się porządkom! :)

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@