O kolorach i liczbach historia przepiękna

Witajcie! Dziś książka niezwykła, ciekawa, dwustronna, znaleziona na... Wyprzedaży w Lidlu ;) skradła moje serce od pierwszego przekartkowania. A kartkować jest co, bo jest grubaśna. Ta książka, a właściwie dwie książki w jednej, to 'Liczby i kolory. Wyprawa przez kolory Owieczki Leonory' i 'Liczby i kolory. Poprzez liczby wyprawa Królika Gustawa' Aleksandry Artymowskiej. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Możemy zacząć ją oglądać albo od strony kolorów, albo liczb. Bohaterowie i tak spotkają się na środku, żeby wspólnie zjeść drugie śniadanie na pikniku. Zarówno Leonora, jak i Gustaw są szalenie sympatyczni i ciekawie narysowani. Zresztą ilustracje są chyba najmocniejszą stroną książki. Bardzo proste, w stonowanych kolorach i z szalenie plastyczną kreską. Do tego wierszowane teksty, a po stronie liczb - wyszukiwanki dla spostrzegawczych. Pełno jest w tej książce radości i lata. Nadaje się idealnie do czytania na kocyku czy hamaku pod gruszą. Jest tekturowa, ma zaokrąglone rogi. Ciężko będzie ją zniszczyć. Jeśli macie w domu zwierzaki, uważajcie, żeby wasze pociechy nie zdzieliły ich po grzbiecie książką, bo to może zaboleć. Nasz pies raz dostał od Dzidziusia, który chciał go książką pogłaskać.. ;) na szczęście to święty pies, wytrzymał i nawet nie zajęczał ;) pewnie dlatego, że kłęby sierści niwelują wszystko ;) miłego wieczoru!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@