Niby książka, a jednak animacja

Dzień dobry! Dziś będzie książka bez słów. Za to z obrazami. I to jakimi! Trafiliśmy na nią przypadkiem na targach książki artystycznej dla dzieci, które odbywają się co roku w Białymstoku. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia, choć na pierwszy rzut oka książka obfituje w... Kolorowe plamy ;)
Ale, ale. Nie napisałam o jaki tytuł chodzi. Otóż to 'Mmmmm' Moniki i Adama Świerżewskich. Ukazała się nakładem Wydawnictwa EneDueRabe. Jest kartonowa, dosyć duża. W środku ma kartki różnej wielkości. Pomiędzy całymi, pełnowymiarowymi, umieszczone są krótsze, które animują nam książkę. To taka animacja poklatkowa, którą przynajmniej ja pamiętam z mojego dzieciństwa, gdzie sama ją robiłam przy pomocy rysunków na rogach kartki ;)  Prosty zabieg, a sprawia, że główny bohater żyje i wprost wychodzi nam ze stron. Bohater ten to miś, który uwielbia miód. I postanawia go trochę zdobyć. Czy mu się uda? I jakie będą konsekwencje? Musicie sprawdzić sami. Bardzo polecamy. Dzidziuś tę książkę uwielbia, myślę, że z biegiem lat będzie ją lubił coraz bardziej. Jeśli gdzieś ją znajdzie, kupcie koniecznie. Miłego początku tygodnia!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@