Na nudę kleksy

Witajcie! Takiej jesieni jak dziś nie lubię. Szaro, buro i ponuro. I jakoś tak nostalgicznie, smutno. Żeby nie dać się dziwnym nastrojom, ściągnęłam z półki książkę kolorową i wymagającą nie tylko oglądania i czytania, ale przede wszystkim działania. 'Kleksy. Wielka księga malowania palcami' Norberta Pautnera wydana przez Jedność dla dzieci to książka poradnik. Chociaż ja wolne na nią patrzeć jak na książkę inspirację. W środku znajdziemy kleksy, ale nie tylko. Są tu też instrukcje jak stworzyć małe dzieło sztuki używając jedynie własnych palców i farby. Bez pędzli i wyszukanych akcesoriów. Okej, skoro już wiemy jak malować, mamy stanowisko pracy (o tym jak je przygotować jest oddzielny rozdział) czas poznać tajniki mieszania farb tak, by powstawały całkiem nowe kolory. O tym też jest oddzielny rozdział. A dalej? Pomysły na to co można zmalować. Rysunki są podzielone na sekcje - mamy więc rośliny i zwierzęta które spotkamy na łące (słonecznik, kwiaty, motyl), w domu (mysz, kot, pies), w zagrodzie (owca, kura czy pisklę), w lesie (drzewo, sowa), w wodzie i nad wodą (kaczka, żaba), w Afryce (struś, lew, czy słoń). To książka idealna na taką pogodę jak teraz. Pozwoli przenieść się do różnych, często odległych miejsc. Jest świetnym sposobem na spędzenie czasu razem z dzieckiem. Na koniec, kiedy zrobimy już swoje rysunki możemy je porównać z tymi z książki. A nawet pobawić się w wymyślanie nowych ilustracji i stworzyć swoją własną książkę. Ogranicza nas tylko wyobraźnia :) dobrego dnia!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@