Mali opowiadacze, wielka książka

Dzień dobry! Dziś książka magiczna. I to bardzo. To 'Mali opowiadacze. Wyzwól wyobraźnię' Roberta Romanowicza. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Tashka. Kiedy tylko zobaczyłam okładkę wiedziałam, że chcę mieć ją w domu i przyda nam się na długie jesienno-zimowe wieczory kiedy Dzidziuś podrośnie. A później zajrzałam do środka i... przepadłam. Ta książka to właściwie tylko zaczątek. Najważniejszą rolę pełni nie ona, a wyobraźnia odbiorcy. Zbudowana jest prosto. Po jednej stronie obrazek, po drugiej trzy rozpoczęte zdania, które trzeba samemu skończyć. Zresztą, żeby się czytelnik nie pogubił, na tylnej okładce jest instrukcja, do której zawsze można zerknąć. Jednak, przynajmniej w moim odczuciu, książka jest tak intuicyjna, że żadna instrukcja nie jest potrzebna. To pozycja, która nigdy się nie znudzi i której nie opowiemy dwa razy tak samo. Ma cudownych bohaterów, którym sami możemy nadać cechy. Jest Pan Lisek, który trafił do lekarza, latający Pan Świnka czy wielki biały Miś. Jest też mała dziewczynka Lussi, drewniany wytwór lalkarza (nie to robot, ni to Pinokio) czy król kogut. Obrazki, które przedstawiają bohaterów to małe dzieła sztuki. Myślałam nawet nad kupieniem drugiego egzemplarza książki tylko po to, żeby móc ją rozparcelować i powiesić na ścianie :) taka to jest magiczna opowieść. Polecamy i znak jakości Dziecioczytania wręczamy. A co! ;) Miłego dnia.

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@