Mała myszka którą pokochacie

Witajcie! Mam dzisiaj dla Was książkę, która jest po prostu dobra. I to nie w sensie literackim (chociaż oczywiście też! Jest świetnie napisana), ale takim zwyczajnym, ludzkim. Przypomina mi czasy, kiedy byłam mała a babcia czytała mi miłe i przyjemne historyjki z morałem. I takie właśnie historyjki znajdziecie w książce 'Myszka Hania' Barbary Mikulskiej z ilustracjami Ewy Podleś, za którą bardzo dziękuję Wydawnictwu Bis.
To książka, którą można przeczytać po kolei, od deski do deski, ale wcale nie trzeba tak robić. Każdy rozdział to inna opowieść i mimo, że poszczególne wiążą się ze sobą, to można je czytać oddzielnie. Bohaterką jest Hania, mała myszka, w której odnajdziecie nie tylko swoje dzieci, ale i siebie sprzed lat. Zwierzątko żyje sobie pod podłogą, z mamą i tatą i chłonie cały świat. Jest ciekawska, sympatyczna i nie da się jej nie lubić. No i ma sporo przygód, m.in. ze znikającym światem, smutnym bałwankiem, św. Mikołajem czy magicznymi zwierzakami. Wszystkie one poruszają w sposób naturalny i bardzo przemyślany różne problemy i emocje - strach, nieśmiałość, a nawet odnoszą się do neofobii żywieniowej. Przynajmniej w malutkim stopniu. A każdy rodzic dwulatka na pewno, w mniejszym lub większym stopniu, zna ten stan, nawet jeśli nie zna terminu (praca domowa na dziś - sprawdźcie czym owa neofobia żywieniowa jest). Książka ma jeszcze jeden, ogromny plus. Ilustracje. Są po prostu obłędne, bajeczne i bardzo... Przytulne i plastyczne. Połowa z nich mogłaby spokojnie zdobić ściany pokoju dziecięcego. A nawet mojej sypialni ;) Podarujcie tę książkę komuś, kogo kochacie. Warto! Ps. Świetnie będzie Wam ją czytać z młodszymi przedszkolakami.

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229