Książka, którą powinien przeczytać każdy. Otwiera oczy i pomaga spojrzeć z innej perspektywy

Witajcie późnym wieczorem. Miała być inna książka, ale od przedwczoraj, od czasu kiedy dostaliśmy pewną serię, moi synowie chcą ją czytać wciąż i wciąż od nowa. I w sumie się im nie dziwię. Bo jest ciekawa, świetnie napisana i sympatyczna. A do tego traktuje o tematach trudnych i będących w naszym kraju niestety nadal tematami tabu - czyli o niepełnosprawności.
Ta seria to Przygody Rysia i Krzysia, a część, którą dziś chcę Wam pokazać nosi tytuł 'Przyjaciel Pirat'. Autorką jest Marta Ostrowska, a ilustracje przygotowała Szczepan Atroszko. Książka ukazała się nakładem Fundacji Podróże bez Granic.
Tytułowy Ryś i Krzyś to bracia. Są jak wszystkie inne rodzeństwa - nie licząc jednego, małego szczegółu. Ryś porusza się na wózku inwalidzkim. Ale brat dzielnie mu we wszystkim pomaga.
Tym razem chłopcy mają spotkać prawdziwego pirata. No może nie do końca prawdziwego. Poznają psa o imieniu Pirat. I cały jest równie niezwykły co przydomek, który nosi. Bowiem Pirat to tzw. pies serwisowy. Oznacza to, że biszkoptowy labrador pomaga osobom poruszającym się na wózku w życiu i codziennych czynnościach. Autorka wszystko zrozumiałe tłumaczy, książka jest przejrzysta i bardzo dobrze się ją czyta. Nie ma tu moralizatorstwa, nie ma jakiegoś zadęcia. Jest chłopiec na wózku i już. W niczym nie ustępuje sprawnym kolegom, a dzięki pomocy brata, rodziców i Pirata - może ich czasem nawet prześcignąć w pewnych dziedzinach.
Podobają mi się też ilustracje. Są sympatyczne, Rysia i Krzysia od razu polubiliśmy. Nie wspominając o Piracie, który jest przesłodki, a w swojej kamizelce psa pracującego - wyjątkowo profesjonalny.
Bardzo polecam, nie tylko ten tom, ale i całą serię, którą pokażemy Wam niebawem.

Polubienia

Komentarze

Instagram