Koszatniczka i nie tylko

Dzień dobry! Dzisiejszą książkę wybrał Dzidziuś. Mówię mu: dobra synu, przynieś książeczkę, którą będziemy opisywać. W sumie z góry wiedziałam, że to właśnie ta wpadnie w jego, a później moje ręce. To jego ukochana pozycja, która jest obecna w naszym życiu odkąd skończył pół roku. I myślę, że to właśnie najlepszy wiek, żeby po nią sięgnąć. Mimo, że wydawca podaje ramy od 0 do 3 lat. Trochę na wyrost w jedną i drugą stronę. Ale, rozpisałam się, a tytułu jak nie podałam, tak nie podałam ;) dzisiejszy wpis dotyczy książeczki 'Zwierzęta domowe'. Ukazała się w ramach serii Centrum Edukacji Dziecięcej (CED jest znakiem towarowym Publicat SA). Mamy na półce jeszcze kilka innych pozycji z tej serii (m.in. 'Dom' czy 'Pojazdy'). Ale wracając do książeczki. Jest malutka, dopasowana w sam raz do rączek dziecka. Tekturowe strony są wytrzymałe i zniosły (przynajmniej u nas) ząbkowanie. Prezentuje 14 zwierząt domowych. Ulubienicą Dzidziusia jest koszatniczka. Nie wiecie co to? Spokojnie, ja też nie wiedziałam ;) człowiek uczy się całe życie. Książeczka jest bardzo prosta. Na białym tle jest zdjęcie zwierzaka i czarna, czytelna nazwa. I tyle. A jednak książka jest hitem. Był czas, że mój syn kazał ją sobie czytać przed snem po 30 razy. Wciąż i wciąż od nowa. Nie można było nawet pokazywać mu zwierzątek na wyrywki. Musiało być od deski do deski. Nawet się zastanawiałam, czy w magiczny sposób nie sprawić, że książeczka zniknie ;) nie miałam jednak do tego serca. Kiedy widziałam jego uśmiech przy koszatniczce i żółwiu moje oczy robiły się mokre ;) i nagle, pewnego dnia sam zaczął ją kartkować, pokazywać paluszkiem na zwierzaki i nazywać je po swojemu. Nadal zaczyna i kończy z nią dzień. Ale  czytać  teraz  chce również  inne ksiazki. I tak sobie myślę: oby jak najdłużej. Miłego dnia! Zapraszamy na naszego Facebooka i Instagrama :)

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@