Bardzo wyjątkowe przyjęcie

Witajcie! Dzisiejsza książka to małe arcydzieło. Dosłownie i w przenośni. Książeczka jest niepozorna, zmieści się do kieszeni, małego plecaczka czy damskiej torebki. I bardzo dobrze, bo warto zawsze mieć ją ze sobą. Poprawia humor jak mało co. Pewnie zastanawiacie się o jakiej książce mowa. Otóż dziś opowiem Wam co nieco o 'Przyjęciu dla motyli' duetu Ruth Krauss i Maurice Sendak (ilustracje). Ukazała się nakładem Wydawnictwa Dwie Siostry i chwała im za to. Obecnie kupicie ją już raczej jedynie z drugiej ręki. Ale wiedzcie, że warto. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że to książka prawdziwa. Nieco naiwna, ale nie infantylna. Jak dzieci. Bo gdyby nie dzieci, wcale by jej nie było. A my nie dowiedzielibyśmy się, że "Dorosnąć znaczy chodzić do przedszkola", "Dobrze wiedzieć, jak to jest dostać w nos, w razie gdyby ktoś spytał Chcesz w nos?", czy w końcu zdać sobie sprawę z tego, że "Dzidziuś jest po to, żebyś mógł być szefem". Tym prostym prawdom towarzyszą przepiękne ilustracje. W starym stylu, bardzo beztroskie, przywodzące na myśl długie, letnie wieczory, kiedy największym zmartwieniem było to, że rodzice zawołają nas na kolację w samym środku zabawy. Książka piękna, potrzebna, magiczna. Może nawet bardziej dla nas rodziców. I dla naszych dzieci też. Kiedy będą miały już swoje dzieci. Dopiero wtedy w pełni zrozumieją jej wszystkie magiczne aspekty. Bardzo, bardzo polecamy!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@