Abecadło ze zwierzętami

Witajcie. Nadrabiam dziś posty, więc niech Was nie zdziwi mnogość recenzji ;). Dopadły nas wszystkie wirusy świata i generalnie jesteśmy bardzo niewyjściowi. Chorowanie umila nam rysowanie, ulubione bajki, piosenki z lat 80. z przewagą Queen i książki :) jedną z nich chciałam Wam pokazać. To 'Zwierzątkowe abecadło' Urszuli Kozłowskiej z ilustracjami Anny Simeone. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Olesiejuk. Bardzo długo mi było z tą książką nie po drodze. W końcu kupiłam, zachęcona biedronkową relacją u Karoliny @ksiazki_dla_dzieci ;) i dobrze, bo moje dzieci się w niej zakochały. Wiersze Urszuli Kozłowskiej jak zwykle wpadają w ucho i przyjemnie się ich słucha. I czyta też. Mają odpowiedni rytm, są krótkie i treściwe. Nawet trochę śpiewne ;) jednak w tej książce jeszcze większą robotę robią ilustracje. Zwierzęta są bardzo bajkowe, niektóre mało rzeczywiste. Ale nie o odwzorowanie rzeczywistości tu chodzi, tylko o rozbudzenie wyobraźni. Miło się na te zwierzaki patrzy, szczególnie przed snem. Barany nadają się do liczenia, a hipopotama w okularach serduszkach chętnie bym przytuliła. Jak to w alfabecie - nazwy zwierząt występują po sobie kolejno. Ułatwia to zapamiętywanie tejże kolejności i wspomaga kojarzenie. Ale książkę można czytać i nie po kolei, tylko wyrywkowo. Mój starszak przegląda wszystkie zwierzaki i wskazuje które wierszyki mam przeczytać. A innym razem lecimy od początku do końca ;) także możliwości lektury jest kilka. Każda przyjemna. Polecamy :)

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

@