Zima to moim zdaniem piękna pora na zdjęcia, oczywiście jeśli tylko pogoda dopisuje nie mówiąc już o białym puchu spoczywającym na trawnikach. Niestety w tym roku matka natura nas nie rozpieszcza i aktualnie za oknem mamy wiosnę zamiast zimy. Przy temperaturze +5 i deszczu raczej nie jesteśmy w stanie poczuć tej "magii" jaką niesie ze sobą padający śnieg, w mroźny wieczór gdy siedzimy wygodnie w fotelu ubrani w ciepły sweter, pod ukochanym kocykiem z kubkiem gorącej czekolady. Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu gdy byłam małą dziewczynką (no może już nie taką małą :D ) uwielbiałam bawić się w śniegu, zjeżdżać na sankach i tzw. "dupolotach", lepić bałwana (czasem godzinami) robić aniołki w śniegu. Ale przede wszystkim co pamiętam najbardziej to że nie ważne było że termometr na balkonie pokazywał temperaturę -15*C, człowiek i tak wychodził na dwór, bawił się do późnych godzin i nie zwracał uwagi na to że jest przemoczony. Dziś brakuje mi takich chwil. Brakuje osób które sprawiały że te chwile są do dziś w naszej pamięci. Teraz każdy jest dorosły i poszedł własną ścieżką. Wiem że tamte czasy już nie wrócą, ale mamy je w naszej pamięci i zawsze możemy do nich wrócić.

P.S. zdjęcia były robione w 2015 roku ;)

 

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments