Moje stylówkowe zasady :)

Hej !
Ten temat od dawna chodził mi po głowie. Często jak odpowiadam na Wasze wiadomości myślę sobie, że fajnie byłoby zebrać myśli w jedno i wrzucić gdzieś, żeby każdy mógł sobie do tego wrócić :)
Zacznę może od tego, że te zasady nie są zasadami ogólno przyjętymi przez super stylistów i żeby mieć fajny look musisz się ich trzymać. Nie nie nie - nie mylić ! :) to są zasady którymi ja się kieruję i części z Was mogą odpowiadać lub też nie :)
Zaczynamy !

To chyba moja najważniejsza zasada. To, że uwielbiam koronkowe sukienki nie znaczy wcale, że muszę trzymać się romantycznego stylu. To, że lubię boho dodatki nie znaczy, że tylko na takie działy w sklepie muszę się kierować. To, że często noszę mom jeans nie znaczy, że każda moja stylowka jest na wzór lat 90 :) lubię mieszać !

Nie noszę bo nie lubię. Bardzo nie lubię. Jedynym wyjątkiem są dopasowane spodnie czy jeansowe rurki ale do tego koniecznie mocno luźna góra :) uwielbiam oversize ! I wszystko co luźne :) W każdej postaci. Luźne sukienki, koszule, topy , swetry i jeansy boyfriendy czy mom jeans właśnie. Jak podoba mi się coś co jest dość „ wąskie „ - bez problemu kupuję to w rozmiarze L 😀 i mam oversize. Obcisła i do tego jeszcze mini sukienka czy topy i koszule tak dopasowane, żeby konicznie podreślić wszystkie kształty to dla mnie najgorsza zmora :) myślałam, że w ciąży mi się zmieni i będę chciała eksponować brzuszek ale nic z tego. Dlatego na większości zdjęć z tego okresu nawet go nie widać.

To też trochę w nawiązaniu do punktu wyżej i oversize a dokładniej to tego, że ubrania dopasowuję do siebie i swojego gustu a nie do rozmiaru. W mojej szafie są perełki od rozm XS do XL. Patrząc na sukienkę czy cokolwiek innego widzę ( nawet kupując online ) czy powinnam zamówić rozmiar XS , M czy L żebym się w niej dobrze czuła. I zawsze trafiam:) piszę to celowo, bo trzymanie się kurczowo swojego rozmiaru jak dla mnie to problem dzisiejszych czasów :) wiele razy spotkałam się z tym, że dziewczyna hmm mniej więcej moich wymiarów lub nawet większych, chce ode mnie kupić coś na wyprzedaży i jak zwykle pada zdanie „ Wow ! Ale świetnie w tym wyglądasz !! Jaki to rozmiar ? „ - odpowiadam jej, że L. - „ A niee. To dzięki. Ja noszę S „
Girls ! Proszę Was 😅 jeżeli widzicie dziewczyn�� podobną do siebie i podoba Wam się jak wyglada w czymś... to czemu się boicie tych większych rozmiarów ? :) dla przykładu : po lewej jestem w koszulce męskiej , po prawej w bluzie rozmiaru S, która jest oversize i wygląda jak L :)

Wrrr. Pamietam jak jeszcze 2-3 lata temu myślałam, że istnieje zasada : wiosna/lato jasny jeans , jesień/zima ciemny. Tak też chodziłam, mimo, że nienawidzę ciemnego jeansu. Od jakiegoś czasu na szczęście już jestem wolna i cały poprzedni jesienno zimowy sezon przechodziłam w jasnym jeansie różnych odcieni i czułam się super :) musiałam sama do pewnych rzeczy dojść :)

Nie nie nie. I podobna zasada tyczy się również butów pod kolor torebki 👎🏼 jedynym wyjątkiem są stylizacje „ all „ czyli na przykład all black :) od góry do dołu jeden kolor. Białych trampek nie założę do białego topu w czarnych botków do czarnego swetra.

Tego chyba nawet nie muszę pisać :) sukienki to najlepsza opcja na wiosnę / lato i zarazem dzięki nim bardzo łatwo nam stworzyć look :) im mniej elementów garderoby tym szybciej się kompletuje :)

Kolejna rzecz, która mnie niesamowicie drażni. A największymi prowokatorami tego są niestety faceci. Wielu jest takich, co by chciało żeby ich kobieta 24na dobę wyglądała sexi. Podkreśl tyłek , podkreśl biust , wszystko podkreśl ! Nie zapomnij tez o szpilkach ! Nawet jak idziesz do biedry po bułki ! Żeby czasami ktoś nie miał wątpliwości, że jesteś kobietą. Kończy się tak, że wygląda to tanio i tandetnie. Polki mają z tym problem. Także więcej luuuuuuuzu i jak Wam kiedyś jakiś facet powie, że w trampkach i podartych jeansach albo w kaloszach i deszczówce wyglądacie mało kobieco to najwidoczniej nie jest prawdziwym facetem :) Stroje dopasowuję do okazji. Inaczej ubiera się na spacer czy zakupy do marketu a inaczej na imprezę.

Nie mylić z pojęciem ubierania się tak samo !! :) nie nie. Chociaż i to nam się czasami zdarza :) Chodzi o to, że jak sama planuję sukienkę z kwiaty założyć, to męża nie wyobrażam sobie obok w koszuli w kratę. No nie. To samo tyczy się Poli:) dodatkowo jako dziecko często jest na rączkach, więc jeżeli wiem, że młoda będzie miała na sobie wzorzystą bluzeczkę, ja ubieram coś gładkiego bez wzorów :) nie lubię jak coś się gryzie :)

I to chyba tyle !! :) Która z zasad sprawdza się również u Was ? :)

  • moda

Polubienia

Komentarze

magiclovv
magiclovv,
zdecydowanie 3 😃
nouw.com/magiclovv
Evelaa
Evelaa,
Super post ! Fajnei to zebrałaś w jeden post 👍🏻😊
nouw.com/evelaa
paulinabender
paulinabender,
slicznie ☺️❤️
nouw.com/paulinabender
malvina_marie
malvina_marie,
Na pewno skorzystam z porad ♥️☺ Super wpis!
nouw.com/malvina_marie
Kinga K.,

Instagram @cornelliaas