Nareszcie wiosna! Wiem, brzmi to trochę dziwnie, bo jest dopiero luty, ale taką właśnie pogodę mamy w Londynie. Jest to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Aż chce się żyć i wszystko zmieniać na lepsze! Stąd też dzisiaj trochę więcej o mnie samej. A więc tak... Mieszkam i pracuję w Londynie. Jestem jedną z "tych" osób, które przyjechały tutaj tylko na chwilę, a poprzez dziwne zrządzenie losu, zostały trochę dłużej. I tak, w moim przypadku ta "chwila" trwa już 2,5 roku. Życie pisze naprawdę różne scenariusze. Wyjechałam do UK zaraz po ukończeniu studiów w Polsce, trochę w celu zdobycia nowych doświadczeń i podszlifowania języka angielskiego. Jednak głównym powodem takiej decyzji była obawa przed znalezieniem nudnej pracy w swoim zawodzie w Polsce, z której już pewnie nigdy bym nie zrezygnowała. Tak więc, pomimo próśb i rad ze strony innych spakowałam się i wyruszyłam w poszukiwaniu swojego celu w życiu. Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji... Co więcej cieszę się, że właśnie taką podjęłam. Zawsze podziwiałam ludzi, którzy od najmłodszych lat wiedzieli kim chcieliby zostać w przyszłości i uparcie do tego dążyli. Ja nigdy tak nie miałam... może pomijając dzieciństwo, kiedy jak większość dziewczynek marzyłam, by zostać księżniczką! Kolejnym etapem w moim życiu było przeobrażenie się z tej słodkiej księżniczki w totalną "chłopczycę" i oddanie się w 100% sportowi. Miejsce sukienek w mojej szafie zastąpiły dresy, bluzy i szerokie spodenki. Poświęciłam 11 lat na trenowanie koszykówki i pomijając fakt, że wyglądałam wtedy jak jakiś koks to zdecydowanie zaliczam te lata do najlepszych w życiu. Codzienne treningi, mecze, wylewanie potu, łzy radości po wygranym meczu jak i te gorzkie po porażce były całym moim światem. Nic nie liczyło się wtedy bardziej! Bardzo często za tym tęsknię. Dzięki koszykówce wylądowałam w Poznaniu, gdzie ukończyłam studia na kierunku BIOLOGII i OCHRONY ŚRODOWISKA. Nie mam pojęcia po co i dlaczego właśnie takie... Co ja wtedy miałam w głowie..? Naprawdę nie wiem. Wierzę jednak, że nic nie dzieje się w życiu bez powodu i kiedyś ta wiedza też mi się do czegoś przyda! Dzisiaj nadal jeszcze nie wiem co tak naprawdę chciałabym robić w życiu. I choć nie przyszło mi nosić korony na głowie ani zostać zawodową koszykarką, czy też obrońcą świata zwierząt i całej przyrody, to ciągle mam nowe pomysły i plany na siebie. Póki co są one tylko w mojej głowie, ale kto wie, czy jutro nie staną się rzeczywistością! Właśnie tego życzę dzisiaj sobie i każdemu z Was! Po to są w końcu marzenia, żeby się kiedyś spełniły!

Poniżej moja pierwsza w tym roku wiosenna stylizacja!

Płaszcz: PULL&BEAR
Kamizeka: PRIMARK
Spodenki: BOOHOO
Body: BOOHOO
Buty: JUSTFAB
Torebka: MICHAEL KORS
Zegarek:
CLUSE

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Zastanawialiście się kiedyś ile rzeczy każdego dnia robimy po raz pierwszy w życiu, choć wcale tego nie dostrzegamy? Żyjąc w ciągłym biegu nie mamy czasu o tym pomyśleć, a co dopiero zarejestrować te wszystkie chwile... Warto jednak czasem zwolnić tempo, znaleźć trochę więcej czasu tylko dla siebie i docenić to co dzieje się dookoła nas. I wcale nie musi to być nic wielkiego. Często jest tak, że to właśnie małe rzeczy dają nam więcej szczęścia niż mogłoby się wydawać. Trzeba jednak umieć dostrzec to piękno w prostocie albo najzwyczajniej w świecie, spojrzeć na nie trochę inaczej niż zwykle. A wtedy można zobaczyć naprawdę wiele! A co ja takiego zrobiłam dzisiaj po raz pierwszy w życiu? Wzięłam udział z moim mężem w indywidualnym kursie tańca! To był nasz wspólny prezent trochę podciągnięty pod Walentynki, choć osobiście "dzień zakochanych" staramy się obchodzić codziennie! Jednak każda okazja jest dobra, żeby docenić swoją drugą połowę, więc cieszę się, że ktoś wymyślił kiedyś właśnie takie święto! Co do kursu tańca, muszę przyznać, że byłam trochę zestresowana. Na szczęście tylko przez kilka pierwszych minut. Później już tylko bawiłam się świetnie! Nie jesteśmy żadnymi tancerzami, ale z każdą minutą taniec wychodził nam coraz lepiej i sprawiał jeszcze więcej radości. Nawet nie wiem kiedy minęło 1,5h!!! Oczywiście umówiliśmy się na kolejną lekcję za kilka tygodni i z pewnością poćwiczymy jeszcze niejednokrotnie w domu. Bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się wziąć udział w takim kursie. To super alternatywa na wspólne spędzanie czasu, którą szczerze polecam każdemu z Was, bo odkrywanie nowych pasji razem cieszy jeszcze bardziej! Co jeszcze wydarzyło się dzisiaj? Teraz uwaga: Pierwszy raz w życiu mój mąż przygotował dla mnie pyszny omlet. Taka mała rzecz, a ja cieszyłam się jak dziecko patrząc ile wkłada serca w przygotowanie tego śniadania dla mnie. I o to właśnie chodzi... O te chwile, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi! Bez względu na to jak duże to są rzeczy...

Dorzucam trochę zdjęć mojego dzisiejszego makijażu!
PS: Pierwszy raz w życiu użyłam niebieski brokat przy jego wykonaniu!

A Ty co zrobiłaś/eś dzisiaj po raz pierwszy w życiu???

Pozdrawiam Was cieplutko!

Likes

Comments

Jak już wiecie, makijaż jest czymś co mnie interesuje, kręci i sprawia mi przyjemność. Do niedawna skupiałam się głównie tylko na kosmetykach niezbędnych do jego wykonania. Nie przywiązywałam większej wagi do pędzli z jakich korzystałam i dziś muszę przyznać, że to był największy błąd! Jakiś czas temu postanowiłam zainwestować w profesjonalny zestaw pędzli do makijażu oczu. Wybór niemal od razu padł na ZOEVA Rose Golden Complete Eye Set, który urzekł mnie swoim szykiem i elegancją. Zestaw ten zamknięty jest w pięknej kosmetyczce w kolorze różowego złota, wykonanej z wysokiej jakości materiału. Bez wahania możemy użyć jej nie tylko do przechowywania pędzli, lecz również jako saszetkę do torebki na różne drobiazgi, których w moim przypadku nigdy nie brakuje!

Complete Eye Set składa się z 12 pędzli do makijażu oczu, wykonanych z niezwykłą starannością. Ich trzonki są matowe w kolorze bardzo delikatnego beżu. Na każdym z nich znajduje się numer pędzla oraz opis, do czego jest przeznaczony. Metalowa skuwka pędzli w odcieniu różowego złota posiada wytłoczone logo firmy i idealnie pasuje do całości zestawu. Co więcej, znacznie nadaje mu uroku i kobiecości!


Zestaw zawiera:

142 Concealer Buffer: pędzel do aplikacji korektora (włosie syntetyczne taklon)
221 Luxe Soft Crease: pędzel do aplikacji cieni (mieszanka włosia syntetycznego i naturalnego)
227 Luxe Soft Definer: pędzel do aplikacji i rozcierania cienia na całej powiece (włosie naturalne)
228 Luxe Crease: pędzel do aplikacji cenia w załamaniu powieki (włosie naturalne)
230 Luxe Pencil: pędzel do rozcierania i łączenia cienia do powiek w załamaniu powieki i na linii rzęs (włosie naturalne)
231 Luxe Petit Crease: pędzel do aplikacji cenia w załamaniu powieki (włosie naturalne)
232 Luxe Classic Shader: pędzel do nakładania cieni (włosie syntetyczne)
235 Contour Shader: pędzel do konturowania cieni (włosie naturalne)
238 Luxe Precise Shader: pędzel do aplikacji cieni (włosie naturalne)
310 Spot Liner: pędzel do eyelinera (włosie syntetyczne)
322 Brow Line: do brwi (włosie syntetyczne)
325 Luxe Brow Light: pędzel do rozświetlania łuku brwiowego (mieszanka włosia syntetycznego i naturalnego)

Pędzle firmy ZOEVA są bardzo dobrej jakości, a ich wygląd po prostu zachwyca! Zestaw, który Wam przedstawiłam jest idealnie dopracowany i bez wątpienia wart swojej ceny. To dzięki niemu przekonałam się, że pędzle to podstawa przy wykonywaniu makijażu! Praca z nimi to czysta przyjemność! Zdecydowanie polecam Wam ten zestaw, a sama żałuję tylko tego, że nie odkryłam go wcześniej!

Buziaki!!!

Likes

Comments

Hej! Ostatnio pisałam Wam, że robienie makijażu sprawia mi ogromną przyjemność. Póki co, nic w tej kwestii się nie zmieniło! W sumie mogę powiedzieć, że jest to jedna z moich pasji, którą staram się rozwijać w każdej wolnej chwili. A takich chwil nie mam zbyt wiele, więc jak już mam to staram się je wykorzystać na maxa! I tak, postanowiłam podzielić się z Wami moim dzisiejszym makijażem. Do jego wykonania wykorzystałam m.in. paletę od Huda Beauty, na temat której możecie poczytać w jednym z moich poprzednich wpisów. Najbardziej w makijażu stawiam na oczy. To właśnie na ich wyglądzie skupiam się najbardziej. Nie bez powodu mówi się, że są one "zwierciadłem duszy" dlatego lubię, kiedy są mocno podkreślone. Postawiłam dzisiaj na odważne kolory cieni takie jak czerń, burgund i dodatek srebrnego brokatu, starając się maksymalnie wydobyć głębię spojrzenia. Mam nadzieję, że się Wam spodoba!

Pozdrawiam cieplutko!

Likes

Comments

Od dłuższego czasu jestem fanką paznokci hybrydowych. Na początku swojej przygody korzystałam z salonów kosmetycznych, gdzie wykonywałam zabiegi. Po kilku wizytach u kosmetyczki postanowiłam kupić wszystkie niezbędne produkty i samodzielnie zadbać o swoje paznokcie. Najbardziej w hybrydach uwielbiam to, że utrzymuje się ona na paznokciach przez dwa, a nawet trzy tygodnie! Po tym czasie należy ją zmienić, ponieważ odrosty są bardzo widoczne i wygląda to nieestetycznie. Paznokcie wykonane metodą hybrydową są bardzo trwałe i odporne na wszelkie odpryski oraz uszkodzenia. Kolejną zaletą jest to, że manicure hybrydowy świetnie prezentuje się zarówno na krótkich jak i długich paznokciach, dzięki czemu w obu przypadkach wyglądają one bardzo ładnie i naturalnie. Dodatkowym atutem takiej metody jest piękny połysk, który utrzymuje się o wiele dłużej niż w przypadku zwykłego manicure. Dobrze wykonany zabieg jest bezpieczny, mało inwazyjny i nieszkodliwy dla paznokci. Wszystko zależy od doboru odpowiednich narzędzi i ostrożności podczas wykonywania zabiegu. Na rynku mamy do wyboru wiele marek oferujących produkty do manicure hybrydowego. Osobiście korzystam z takich jak: SEMILAC, NEO NAIL, INDIGO oraz INGRID COSMETICS i jestem z nich bardzo zadowolona! Wszystkie mają w swojej ofercie ogromną gamę kolorów, które można miksować i łączyć ze sobą na wiele sposobów, co daje nam możliwość wykonania wyjątkowego manicure! A Wy jakie macie zdanie na temat tej metody stylizacji paznokci??? Też ją lubicie?

Poniżej zamieszczam zdjęcia produktów z jakich korzystam oraz moją dzisiejszą metamorfozę paznokci!

3 - tygodniowy odrost

Moje nowe (walentynkowe) paznokcie!

Likes

Comments

Dzisiaj trochę o makijażu, czyli o czymś co sprawia mi ogromną przyjemność. A oto produkt, który bez wątpienia znajduje się na liście moich ulubionych kosmetyków - Textured Shadows Palette od Huda Beauty. Jest cudowna! To kompletnie samodzielna paleta w cieplej kolorystyce. Zawiera cienie matowe, foliowe i perłowe, dzięki czemu można nią wykonać zarówno makijaż dzienny jak i bardziej wieczorowy. Kolory są modne i świetnie się ze sobą łączą. Cienie są bardzo dobrze napigmentowane i nie znikają podczas blendowania. Z racji tego, że bardzo lubię błyszczący akcent podkreślający charakter makijażu, to cienie metaliczne foliowe są czymś, co podoba mi się w niej zdecydowanie najbardziej! Szczerze polecam tę paletę, bo dzięki niej można stworzyć nie jeden naprawdę wyjątkowy makijaż!


Likes

Comments

Dziś wielki dzień! Realizuję swój plan sprzed lat - zakładam bloga! Zawsze chciałam to zrobić, jednak nigdy nie było mi po drodze... Zawsze znalazł się jakiś powód, by odłożyć to na kolejny dzień... A było tego naprawdę sporo... bo byłam zmęczona po pracy... bo pogoda była zbyt przygnębiająca albo zbyt dobra, by siedzieć przed komputerem... bo może wcale nie będę potrafiła tego robić... (przecież jak ja ogarnę tyle funkcji przy tworzeniu strony???) a może nikomu się to nie spodoba i co wtedy...?! To tylko kilka z nich. Dziś postanowiłam się ogarnąć i robić to, co tak naprawdę chciałabym robić, bez względu na wszystko. Koniec z narzekaniem i brakiem wiary w siebie! Wam też nakazuję z tym skończyć! Jest tyle pozytywnych rzeczy dookoła nas, których nie dostrzegamy, bo skupiamy się na tych negatywnych, które choć stanowią zdecydowaną mniejszość, to jakimś sposobem je przysłaniają. Wrzućmy trochę na luz i cieszmy się tym co mamy. Zaplanujmy to co chcemy osiągnąć i małymi krokami próbujmy do tego dążyć. Możemy się wzajemnie wspierać w drodze do zdobywania tych celów. Specjalnie z tego powodu kupiłam dzisiaj kalendarz, który każdego dnia będzie mnie motywował do działania! Póki co spełnia swoje zadanie!

Likes

Comments

Subscribe