Można mieć dużo. Dużo pieniędzy, dużo przyjaciół, dużo spotkań w kalendarzu, działań i jeszcze więcej do roboty. Można mieć ciągle coś do zrobienia i być bardziej zajętym niż prezydent i papież jednocześnie. Można robić pięć rzeczy na raz, bo przecież wielozadaniowość i korzystanie z pięćdziesięciu różnych programów to taki wspaniały przykład organizacji. Nie wiem kiedy, daliśmy sobie wmówić, że jak robisz dużo i nie masz czasu na zrobienie sobie dobrej kawy, to właśnie to jest udane życie. No cóż. Nie jest. Naprawdę długi czas dochodziłam do takich wniosków. Zawsze wydawało mi się, że im więcej robię, tym przecież lepiej: realizuję się na trzydziestu różnych polach, pracuję na siebie, mam zaplanowaną każdą minutę i milion rzeczy na głowie. Jeszcze dwa lata temu uważałam to za coś wspaniałego – od jakiegoś czasu jednak wiem, że to nieprawda, że po prostu dałam sobie wmówić, że zajętość = sukces i udane życie. A tak nie jest. Saskia Keultjes Anglojęzyczni mają na to świetne słowo: overwhelmed. My mówimy na to przytłoczony, ale to overwhelmed jakoś bardziej mi pasuje. To “over” jest takie duże, pochłaniające i doskonale oddaje to, jak się czujesz, kiedy masz dużo na głowie i wydaje ci się, że zaraz to wszystko cię przygniecie. No więc, sukcesem nie jest to, żeby mieć wiecznie dużo na głowie i nie mieć czasu na to, żeby zjeść fajną kanapkę, którą sam sobie zrobisz. Sukcesem dla mnie teraz jest to, żeby robić dużo, realizować się i jednocześnie mieć czas na to, żeby czasami legnąć na kanapie i pół dnia nic nie robić. I tego ciągle się uczę. Uczę się tak organizować czas, żeby mieć najważniejsze rzeczy zrobione, mając jednocześnie chwilę dla siebie.

Bo w życiu chodzi o to aby z niego korzystać póki mamy jeszcze na to czas :'( :***

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - kliknij tutaj!

Likes

Comments

Hej ,witam serdecznie a o to to obiecany blog o maseczce która miała działać ;) a wiec niby mówią o tym , że czarna maseczka na trądzik działa i to jest prawda lecz nie ten donowy sposób. Jak wiadomo nie na kazdej cerze to zadziała na mojej cerze to nie zadzialalo i do tego maseczka nie chce się ładnie odczepić od skóry tylko trzeba było wytrzeć wodą i pozniej mnie cera bolała .. Niby mówią że potrzebujesz jedynie węgla czarnego jadalnego i kleju (oczywiście nie toksycznego) ja próbowałam i odradzam po tym skóra jest czerwona i przez 2 dni miałam podrażnioną i nie mogłam isc do szkoły... A wiec odradzam ale wiadomo nie każdemu takareakcja moze sie przydarzyć ;) jezeli macie jakis temat albym wam napisała to czekam na wasze komentarze i wiadonosci ;) jesli sie podoba proszę o łapię w górę (like) ;) a ty zdjęcie jakiego kleju użyłam. ;)

Likes

Comments

Witam cię serdecznie mój drogi czytelniku. Na samym początku chcialabym opowiedzieć coś o sobie ;) Nie lubię się za bardzo przedstawiać ale cóż jeszcze mnie nie znacie :) myślę jednak , że to się zmieni :) A więc jak już wspominałam nazywam się Natalia ;) chodzę do 1 Tż , nie narzekam jak narazie klasa jest ok, hmm lubię jeździć na rowerze ,pływać , a najbardziej uwielbiam grać w siatkówkę nawet mam nagrodę ale to innym razem wam opisze :) Tak po za tym to lubię czytać książki wszelkiego rodzaju ;) także jakby miał by ktoś jakaś do zaproponowania to chetnie ją przeczytam ;) hmm a no tak ;D lubię zwierzęta i nawet mam 2 pieski malutkie :) ale tak z 6 miesiecy juz mają ;) Także jak narazie to wszystko ;) ZAPRASZAM serdecznie na moj blog ;) (wybaczcie mi dopiero pierwszy raz mam bloga także jak by coś było nie tak z góry przepraszam ;) DOZOBACZENIA ;)

Likes

Comments