Witajcie dziewczyny,

dziś chciałabym zaprosić Was na 2 część recenzji kosmetyków firmy Mary Kay . Linia makijażu Mary Kay to "przedłużenie pielęgnacji". Kosmetyki kolorowe mają dbać o skórę i chronić ją. Formuła większości produktów oparta jest na minerałach, kosmetyki są przebadane pod kątem alergii . To idealne produkty do codziennego makijażu: lekkie, trwałe, wydajne, nie obciążają skóry i chronią ją przed szkodliwym wpływem środowiska. Polecane dla osób ze skórą problematyczną, trądzikową - nie "zapychają" porów, mogą pomóc w procesie leczenia cery. W stałej kolekcji znajdziemy wszelkie niezbędne kosmetyki do makijażu podstawowego, edycje sezonowe dostarczają trendowych nowości.

Przejdźmy do recenzji :


Matujący Podkład w Płynie TimeWise

Skład: dimetikon daje skórze jedwabistość, chroni ją i poprawia jej wygląd, Witamina E działa jako przeciwutleniacz i pomaga zneutralizować szkody środowiskowe, które mogą dawać objawy przedwczesnego starzenia. Odżywia i koi skórę, Krzemionka to bardzo porowaty, drobny minerał działający jak gąbka i wchłaniający sebum, który daje efekt matowości, a makijaż nie wydaje się ciężki.

Moja opinia: Podkład jest lekki i dobrze się rozsmarowuje. Skóra po min staje się miękka i nawilżona. Koloryt skóry staje się jednolity. Maskuję drobne niedoskonałości skóry oraz przebarwienia. Podkład długo utrzymuje się na twarzy, nie rozpływa się i nie zmazuje. Ogólnie jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o podkłady :) ten z Mary Kay spełnił moje oczekiwania :)

Oto jak podkład prezentuje się na twarzy :

Puder brązujący

Puder Brązujący Mary Kay® jest przepięknie napigmentowany i zawiera delikatne drobinki, które pomogą Ci uzyskać efekt subtelnej opalenizny w każdym momencie. Ociepla każdy odcień skóry, dzięki czemu wygląda ona zdrowo i promiennie.

Moja opinia: Ładnie komponuje się z podkładem. Długo się trzyma. Nadaje piękny złocisty koloryt. Dobrze wygląda też zastosowany na dekolt. Bardzo dobry i wydajny produkt. Co mnie w nim bardzo cieszy to jego subtelnosc - nie jest zbyt nachalny, nie siwece sie po nim jak świąteczna choinka :D

Tusz do rzęs Lash Intensity

Kilka słów od producenta : Zyskaj efekt megaobjętości i wyjątkowej długości z nową maskarą Lash Intensity™. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka Double-Impact™ o podwójnym działaniu, pozwoli na dodanie objętości rzęs, a także znacznie je wydłuży. Maskara nie tylko nadaje efekt intensywnych rzęs, nie rozmazuje się, a dodatkowo, dzięki bogatym składnikom, odżywia rzęsy. Przywitaj piękne i wyraziste spojrzenie!

Moja opinia: Szczoteczka jest bardzo wygodna; sprawia, że podczas aplikacji tusz nie rozmazuje się pod okiem, na powiece lub na boki. Ładnie rozdziela rzęsy, delikatnie podkręca i pogrubia

Mineralny Podkład Pudrowy

Lekki podkład poprawiający wygląd skóry sprawia, że zmarszczki stają się niewidoczne. Pokrywa skórę jako podkład, dająć komfort pudru. Stopniowe pokrywanie twarzy jednym pociągnięciem pędzla i skóra wygląda nieskazitelnie. Jest długotrwały, nie spływa i nie blaknie. Twarz nie błyszczy się, efekt pudru jest matowy.

Skład: Mika to przezroczysty opalizujący minerał, Minerały które występują w ziemi naturalnie mają lekką konsystencję i zapewniają skórze wewnętrzne światło i blask, Azotek boru zapewnia aksamitną gładkość i przedłuża świeżość makijażu.

Moja opinia: Ma postać drobnego pyłku, więc idealnie rozprowadza się na skórze i z nią stapia. Na długo matuje i ujednolica skórę nie zatykając porów. Nie osypuje się i nie ściera, wytrzymuje cały dzień bez poprawek. Już minimalna ilość daje bardzo ładny i naturalny efekt. Słowem: jeden z lepszych, jakie miałam.

Na sam koniec chciałabym zaprezentować Wam makijaż wykonany przy użyciu kosmetyków Mary Kay :)

Znacie kosmetyki Mary Kay? Jakie zaliczacie do swoich ulubionych? Podzielcie się opinią w komentarzach :)

Natomiast, jeżeli interesuje Cię jakiś produkt to zapraszam do kontaktu z przesympatyczną konsultantką Bożeną Rak klik

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Od niedawna znam produkty firmy Mary Kay , ale już się z nimi zaprzyjaźniłam. Przetestowałam zarówno produkty do twarzy jak i dłoni. I muszę Wam powiedzieć, że jestem miło zaskoczona. Te które mam są dobrej jakości dlatego też zdecydowałam się na polecenie ich Wam.

Lubię testy kosmetyków i staram się wybierać dobre firmy do współpracy. Nie polecam kosmetyków, które nie przypadły mi do gustu. Nawet o nich nie piszę uważam, że to strata mojego i Waszego czasu. W Mary Kay jest jednak sporo produktów, które spodobały mi się i które odpowiadają potrzebom mojej suchej skóry.

Jeśli chodzi produkty tej firmy to dobrała mi je konsultantka z Mary Kay Bożena Rak na podstawie oględzin skóry.

Przejdźmy do recenzji :)

MARY KAY - TIME WISE - MLECZKO 3 W 1

Ten preparat oczyszczający - łączy w sobie właściwości produktu walczącego ze starzeniem się skóry i trzech podstawowych korzyści pielęgnacyjnych w jednym produkcie - oczyszczanie,złuszczanie i odświeżenie. Nasza skóra promienieje młodzieńczym blaskiem.

Skład: ekstrakt z jeżówki purpurowej (zwiększa on odporność skóry na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, regeneruje i łagodzi stany zapalne) i ekstrakt z hibiskusa (ujędrnia skórę, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, usuwa ślady zmęczenia).

Moja opinia Czarodziejski kosmetyk, który zapewnia dokładne oczyszczenie twarzy. Przy codziennym stosowaniu już po krótkim czasie kondycja skóry jest o wiele lepsza. O dziwo zmniejszyły się też moje problemy z niedoskonałościami. Jestem szalenie zadowolona. Skóra staje się delikatna jak satyna. Zdecydowanie POLECAM ! :)

Nawilżająca emulsja przedłużająca młodość TimeWise

To formuła, w skład, której wchodzi mieszanka humektantów i silne antyoksydanty, strzegą komórki skóry przed negatywnym wpływem wolnych rodników, które mogą przyśpieszyć starzenie się skóry. Używanie tego preparat w połączeniu z Mleczkiem 3-w-1 TimeWise® przywraca skórze blask i gładkość. Nawilża skórę do 10 godzin, a jednocześnie kontroluje nadmierne wydzielanie sebum. Emulsja ma właściwości matujące działa nawilżająco i wygładzająco. Zapewnia skórze miękkość, gładkość i elastyczność.

Skład: Tokoferol (witamina E) zapobiega zmianom starczym i degeneracyjnym, zabezpiecza skórę przed działaniem niekorzystnych czynników, wygładza zmarszczki, sprawia że skóra staje się bardziej elastyczna.

Moja opinia: Skóra po kilku dniach stosowania jest mega mięciutka, nawilżona i sprawia wrażenie zdecydowanie bardziej zrelaksowanej. Emulsja ma bardzo delikatny zapach, świetnie wchłaniającą się konsystencje oraz, co ważne, jest bardzo wydajna, przez co starcza na długo.

Głęboko Oczyszczająca Maska z Aktywnym Węglem Clear Proff

Redukuje świecenie oraz dzięki zawartości skutecznego kompleksu ekstraktów roślinnych, otwiera drogę do pięknej i czystej skóry. W jej składzie prócz aktywnego węgla, znajduje się kaolina i glinka bentonitowa, czyli składniki mające wielką moc absorpcji. Świetne w tej masce jest także to, że zawiera również ekstrakty z wiciokrzewu i białej fasoli posiadające działanie wyrównujące koloryt skóry.

Skład: aktywny Węgiel (siła tego wyjątkowego składnika pomaga odblokować pory i oczyścić skórę. W rezultacie wygląda ona świecej i zdrowiej a pory są mniej widoczne) Kaolin i Glinka Bentonitowa: czyli składniki posiadające wielką moc absorpcji, dzięki czemu ta wyjątkowa maska natychmiast pochłania nadmiar wydzielanego sebum i redukuje świecenie się skóry.

Moja opinia: Pozostawia uczucie świeżości, czystości. Cera jest świetnie oczyszczona, aksamitna w dotyku. Pory nieco zwężone. Skóra odprężona i rozjaśniona. Naprawdę jest bardzo dobra, polecam z czystym sumieniem. Do tego niesamowicie wydajna, używam ją 2 razy w tygodniu i mam wrażenie jakby w ogóle jej nie ubywało.

Zestaw do pielęgnacji dłoni Satin Hands

Zestaw składa się z trzech produktów, które stosujemy kolejno: hand softener, peeling i krem. Mój zestaw jest w brzoskwiniowej wersji zapachowej, dostępne są również o zapachu wanilii.

Krok 1

Na dłonie nanosimy niewielką ilość skin softenera. Produkt przypomina gęstą wazelinę, która ma za zadanie zmiękczyć skórę dłoni przed kolejnym krokiem. Ten produkt jest bezzapachowy i natłuszcza skórę.

Krok 2

Na dłonie nakładamy pachnący peeling i wcieramy w dłonie do momentu, aż zaczniemy czuć, że drobinki kruszą się i obsypują z dłoni. Należy pamiętać, aby nie trzeć skóry zbyt mocno, bo można ją podrażnić. To chyba najprzyjemniejsza z części pielęgnacji, skóra jest masowana przez drobinki peelingu, martwy naskórek jest ścierany a dłonie stają się gładkie. Dokładnie zmywamy peeling pod bieżącą wodą.

Krok 3

Na dłonie nakładamy lekki brzoskwiniowy kremik. Skóra jest niezwykle miękka i nawilżona.

Zestaw wystarcza na uwaga.. około 100 użyć! Koszt zestawu to 159zł, dość wysoka ale przy takiej wydajności nie wydaję się już tak straszna. Mnie efekty bardzo zadowalają, a co najważniejsze utrzymują się około 3 dni, co według mnie jest bardzo fajne.

Podsumowując.... szczerze polecam Wam kosmetyki Mary Kay. Uważam, że produkty tej marki są bardzo bezpieczne, efektywne i spełniają całkowicie moje wymagania. Ponadto jest to zasłużona marka, która cieszy się wspaniałą opinią tysięcy kobiet. Nie bez powodu została uznana za Kobiecą Markę Roku 2017.


Jestem ciekawa czy miałyście styczność z tymi kosmetykami :) dajcie znać w komentarzach....Natomiast jeżeli interesuje Cię jakiś produkt marki Mary Kay...... I Chciałabyś/Chciałbyś go zamówić.... Koniecznie do mnie napisz (mail, instagram) a ja skieruję Cię do konsultantki, która przedstawi Ci ofertę :) 

Kontakt do konsultantki Bożeny Rak ​klik

Istnieje możliwość, aby konsultantka przyjechała do Ciebie i Twoich koleżanek i zapoznała Was z produktami tej marki :) brzmi świetnie, prawda ? :)

Likes

Comments

Nie wiem czy wiecie, ale od kilku dobrych lat jestem fanką lakierów hybrydowych. Całkowicie zrezygnowałam z tych tradycyjnych, na rzecz hybryd, które na moich paznokciach trzymają się spokojnie cały miesiąc.. Obecnie jestem oczarowana dwoma kolekcjami lakierów od NeoNail : serią lakierów hybrydowych Aquarelle oraz nową kolekcją pastelowych lakierów hybrydowych Delicious stworzoną przy współpracy z JOANNĄ KRUPĄ.

W dzisiejszym poście opowiem Wam o kolekcji Aquarelle, co to za produkt, jaki efekt możecie nim uzyskać, jaka jest moja opinia na jego temat oraz pokażę Wam efekt na moich paznokciach. Zapraszam:)

NeoNail stworzył linię lakierów hybrydowych, dzięki którym wzory na paznokciu w zasadzie robią się same. Dzięki swoim wyjątkowym właściwościom lakier bardzo szybko się rozpływa, tworząc efektowne zdobienia w zaledwie parę sekund. To idealne rozwiązanie dla Pań, które do tej pory miały z tym problem. Teraz z pomocą lakierów Aquarelle jesteśmy w stanie namalować piękne wielowymiarowe zdobienia z dziecinną łatwością.

Lakiery Aquarelle dostępne są w 18 kolorach. Dziś odbyła się premiera 6 nowych odcieni z rewolucyjnej kolekcji lakierów hybrydowych Aquarelle by NeoNail! Jeśli jesteście ciekawi jak one wyglądają to koniecznie odwiedźcie ich stronę : klik

Jednakże, aby móc w pełni się nimi cieszyć, potrzebujecie jednej z dwóch baz Aquarelle: Clear (przezroczystej) lub White (białej) oraz cieniutkiego pędzelka do zdobień.


Kolory, które wybrałam dla siebie to :

- VIOLET, ciemny odcień fioletu, który na białej bazie pięknie przechodzi w jaśniejszy,

- FUCHSIA, to fuksja w czystej postacie, bardzo intensywna i zwracająca uwagę,

- PINK, niesamowity odcień delikatnego różu, świetnie sprawdzi się jako podstawa dla wielu stylizacji

- BLUE, subtelny odcień błękitu, jeśli lubisz eteryczne kolory, to ten odcień jest właśnie dla Ciebie.


Moje zdobienie postanowiłam wykonać tylko na jednym paznokciu każdej ręki, pozostałe zostały pomalowane Lakierem Hybrydowym - Fuchsia AQUARELLE na bazie AQUARELLE Whitei pokryte topem Hard Top

Jak podoba się Wam efekt końcowy ?


LAKIERY AQUARELLE - WARTE ZAKUPU ?

Jak dla mnie stanowczo TAK ! bardzo dobrze trzymają się na paznokciach. Wyglądają cudownie, nie robią smug, dzięki swoim wyjątkowym właściwościom bardzo szybko się rozpływają, tworząc efektowne zdobienia.

Dajcie znać w komentarzu, czy kusi Was zakup tych lakierów. Napiszcie też czy podobają się Wam tego typu zdobienia :)

Likes

Comments

Cześć Kochani :)

Dziś przychodzę do Was z wpisem na temat spersonalizowanego szlafroku, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą By Shelly .

By Shelly to młoda polska marka, która stale rozwija swoją ofertę. Satynowe szlafroki - bo o nich tutaj mowa, dzięki personalizacji mogą wspaniale sprawdzić się jako prezent dla najbliższych. Chyba każdy z Nas lubi obdarowywać bliskich prezentami… Najmilsze są te niespodziewane, które wręczamy bez okazji :)

Szlafrok, który posiadam dostępny jest w wielu kolorach m.in białym, złotym, różowym, czerwonym, a także czarnym, występuje w rozmiarach od XS do L. Szlafrok wykonany jest z najwyższej jakości materiałów. O detale zadbać możemy całkowicie sami - począwszy od wyboru rozmiaru, koloru szlafroka, koloru napisu, aż po najważniejszy element czyli samą treść napisu. Uwierzcie, że sprawia to wiele radości :)

To co wyróżnia markę By Shelly to przede wszystkim jakość i dopracowanie każdego szczegółu od początku do końca. Podoba mi się to, że do każdego klienta podchodzą indywidualnie. Warto dodać, że firma ma także w sprzedaży szlafroki dla mężczyzn oraz dzieci, urocze opaski i poduszki :)

Zapraszam Was na stronę sklepu By Shelly gdzie znajdziecie zdjęcia wszystkich produktów.


Likes

Comments

Zapewne wiele z nas posiada w swojej kolekcji ubrań kurtkę jeansową. Te, które jeszcze jej nie mają koniecznie powinny pomyśleć o jej kupieniu. Jeansowa kurtka to modowy hit sezonu - dodaje stylizacji luzu i sprawdza się świetnie jako ubiór przejściowy. Choć w modzie jeansowa kurtka cieszy się zmiennym szczęściem, z powodzeniem można ją zaliczyć do ubraniowych klasyków. Stylizując ten element garderoby trzeba pamiętać, aby łączyć go z nieco innym rodzajem jeansu :) Klasyczny, niebieski jeans wypada dobrze zarówno z czernią, jak i żółcią czy bordo.

Absolutną klasyką jest zestawienie niebieskiej, jeansowej kurtki z białym t-shirtem :) Aby nadać kurtce zupełnie nowego charakteru warto podwinąć jej rękawy :) Do tego możemy ubrać trampki albo ulubione szpilki i jesteśmy gotowe do wyjścia :)

Co sądzicie o takich stylizacjach jak ta dzisiejsza ? :)) Koniecznie dajcie znać w komentarzach :)



STYLIZACJA

KURTKA - Zara

SPÓDNICZKA - Zara

SZPILKI - Kazar

ZEGAREK - Daniel Wellington

TOREBKA - Louis Vuitton

OKULARY - Ray Ban

Likes

Comments

Moja problematyczna skóra głowy, dała mi w tym roku ostro popalić. W pewnym momencie mocno się podłamałam. Nie dość, że włosy zaczęły potwornie wypadać, to dodatkowo pojawił się problem z łysieniem plackowatym. To było naprawdę dołujące. Na szczęście udało mi się opanować sytuację i obecnie mogę napisać, że moja skóra głowy, dawno nie była w tak dobrym stanie, a włosy praktycznie przestały wypadać. Jeśli borykacie się z podobnymi problemami, mam nadzieję, że ten wpis Wam pomoże.


Kilka słów na temat moich włosów :

Moje problemy z wypadaniem włosów zaczęły się kilka lat temu, a dokładnie w 2013 roku... Wydałam mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, które miały mi pomóc. Dodatkowo porobiłam wszelkie możliwe badania, zmieniłam dietę, a poprawy nie było. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej.... Z resztą popatrzcie na zdjęcia, które są poniżej. W 2013 roku miałam ładne, długie, w miarę gęste włosy, natomiast w 2015 roku ewidentnie widać, że włosów jest zdecydowanie mniej.

Co było dalej ?

Dwa lata później zdałam sobie sprawę, że straciłam połowę włosów. Byłam już bezradna. Wtedy postanowiłam, że zacznę codziennie doczepiać włosy clip in. Przynajmniej w ciągu dnia mogłam cieszyć się pięknymi gęstymi włosami. Chociaż na chwilę mogłam zapomnieć o swoim problemie.

Nie spodziewałam się jednak, że z czasem stan moich włosów może jeszcze bardziej się pogorszyć. Nie spodziewałam się, że znów mycie włosów, będzie wiązało się z dołem. Za każdym razem, w brodziku i w odpływie było tak dużo moich włosów, że nie mogłam na to patrzeć.

Raz niby było lepiej, a za chwilę znów istny armagedon. Nie wiedziałam już co robić. Stwierdziłam, że muszę zasięgnąć porady trychologa, czyli specjalisty zajmującym się schorzeniami związanymi ze skórą głowy oraz włosami. Okazało się, że znalezienie dobrego trychologa w moich okolicach jest bardzoj trudne.

W końcu trafiłam na Panią Izabelle - trychologa specjalistę od mezoterapii. 27 czerwca udałam się do Warszawy na pierwszą wizytę. Pani Iza zbadała moje włosy, następnie przeprowadziła krótki wywiad po którym zaproponowała zabieg mezoterapii osoczem bogatopłytkowym. O tym zabiegu stworzyłam osobny post który znajdziecie tutaj


Kilka słów o zabiegu :

Zabieg mezoterapii igłowej jest zabiegiem nieco bolesnym. Polega na nakłuwaniu skóry głowy cienką igłą, przez którą dostarczane są składniki odżywcze. Taka kuracja powoduje, że włosy odrastają mocniejsze, zdrowsze i bardzo dobrze odżywione. Jak to wygląda w praktyce? Specjalista trycholog ma zestaw do tego typu zabiegu i pobiera krew pacjenta do specjalnej probówki. Pobrana krew jest poddana odwirowaniu, a pozyskane z niej komórki są wstrzykiwane w skórę głowy.

Efekt, który przedstawiłam na pierwszym zdjęciu, wystąpił zaledwie po miesiącu, a dokładnie po dwóch zabiegach. Przyznam szczerze, że jestem miło zaskoczona. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Włosy przestały wypadać a łysy plac już nie istnieje.

Dla uzyskania najlepszych efektów zaleca się przeprowadzenie kilku zabiegów. Ja we wtorek miałam już trzeci zabieg. Kolejny już 22 sierpnia i powiem Wam, że nie mogę się go doczekać :)

Na dzisiaj to wszystko, ale spodziewajcie się więcej wpisów o włosowej tematyce. Kiedy wreszcie widzę jakieś efekty, jestem podwójnie motywowana. :)

Wszystkich, którzy chcą się poczuć pięknie zapraszam do gabinetu Mgr Izabelli Krysiuk trychologa/specjalisty medycyny estetycznej klik Pani Izabela jest niesamowita :)

Likes

Comments

Cześć dziewczyny! Dziś przychodzę do Was z recenzją zbiorczą kilku kosmetyków marki La Luxe Paris, które miałam przyjemność ostatnio testować.

Ogólnie trafiło do mnie 13 kosmetyków, w tym :

  • 3 podkłady
  • róż
  • puder w kamieniu
  • korektor w sztyfcie
  • eyeliner
  • cienie do powiek
  • mascara
  • pomadka
  • 3 błyszczyki

Z większości jestem bardzo zadowolona.... ba nawet mam w tej gromadce swoich ulubieńców, do których na pewno powrócę gdy wykończę obecne opakowania! Przejdźmy do recenzji :)

Podkład kryjący Magical Cover:

- podkład jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, ma fajną konsystencję, która zapewnia dobre krycie

- bardzo ładnie stapia się ze skórą nie dając efektu maski, lecz bardzo naturalnego, ładnego wykończenia

- podkład lekki nie obciąża skóry nie wysusza jej

- aplikacja podkładu jest bardzo przyjemna przez flakonik z pompką

- daje ładny naturalny efekt

Jak dla mnie nie ma minusów :) Pokochałam go już od pierwszego użycia.

Nawilżające podkład kryjący Touch of Cashmere

- podkład lekki dający świeży, promienny efekt, zakrywając mniejsze niedoskonałości

- efekt satynowej i gładkiej cery

- fajnie nawilża

- jest bardzo wydajny i dobrze się rozprowadza, wystarczy niewielka ilość podkładu, by pokryć nim całą twarz

Podkład jest bardzo fajny, łatwo się rozprowadza ale to Magical Cover skradł moje serce :)

Róż Satin Blush

- nadaje lekki połysk skórze, dzięki czemu wygląda na zdrowszą

- małe poręczne opakowanie

- bardzo wydajny produkt

- duża gama kolorystyczna

- świetnie się rozprowadza

Mineralny puder w kamieniu Satin Blush

- bardzo dobrze wyrównuje koloryt twarzy

- dobrze matuje

- największą zaletą jest ładne krycie

- duża gama kolorystyczna

Eyeliner liquid precision

- bardzo wygodny aplikator, za pomocą którego z łatwością narysujemy kreskę na powiece

- jest trwały, kreski robi się szybko, łatwo i komfortowo

Byłoby wspaniale gdyby miał głęboki odcień czerni :) Ale ogólnie mogę go Wam polecić :)

Cienie do powiek Quattro

- nie zbierają się w załamaniach powiek

- ciemne odcienie są bardzo dobrze napigmentowane

- po zastosowaniu bazy pod cienie, utrzymują się na powiece cały dzień

- ładnie się rozcierają

Pomadka Colour Instant Lipstick

- kremowa i ultralekka konsystencja

- odcień, który posiadam jest niesamowity, pięknie prezentuje się na ustach

- lekko matowe wykończenie

- nie wysusza

- szminka znajduje się w bardzo eleganckim i przykuwającym uwagę złotym opakowaniu

Beauty Lip Tint

- intensywne pomadki w płynie,

- długo utrzymuje się na ustach,

- zgrabnie wyprofilowana gąbeczka pozwala na niesamowicie dokładną aplikację produktu


Podsumowując : Owe kosmetyki dosłownie oczarowały mnie swoim działaniem do tego stopnia, że stały się nieodłącznym elementem codziennego makijażu. Moimi faworytami są : podkład kryjący Magical Cover, pomadka Colour Instant Lipstick oraz róż Satin Blush. Jestem pewna, że produkty, które wyróżniłam w TOP 3 Was nie zawiodą, dlatego ich wypróbowanie gorąco Wam polecam!

Dajcie mi proszę znać z którym z powyższych produktów miałyście okazję się już zapoznać :))

Likes

Comments

Biała koszula to fundament stroju biznesowego ale nie tylko :) Tak naprawdę wszystko zależy od tego, z czym ją połączymy. Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam połączenie koszuli z krótkimi eleganckimi spodenkami. W takim zestawieniu moim zdaniwygląda się bardzo stylowo. A dzięki dodatkom takim jak zegarek nasz look nabiera charakteru. Aby stylizacja nie była zbyt "cieżka", dobrałam do niej sandały na obcasie. To taka wisienka na torcie, dzęki nim zestaw nabiera jeszcze więcej elegancji. To idealne połączenie na każdą porę dnia.

Pamiętajcie, że biała koszula to ponadczasowy element garderoby, który powinna każda kobieta mieć w swojej szafie :)

Mam nadzieję, że prezentowane stylizacje przypadły Wam do gustu. Do następnego ! :)


STYLIZACJA

KOSZULA - Fashionistasclique

SPODENKI - Zara

SZPILKI - Renee.pl

ZEGAREK - Fossil dostępny na stronie www.luxtime.pl


Zdjęcia : Elwira Kaźmierczak Zapraszam do odwiedzenia jej strony Malowane Miłością

Likes

Comments


Lato to doskonały czas dla spódnic długości maxi. Zwiewne tkaniny idealnie sprawdzą się w mieście, jak i podczas letnich wyjazdów.

Moja dzisiejsza propozycja to jeansowa kamizelka, biała bluzka i plisowana spódnica. Gdy ten zestaw połączymy z sandałami albo sportowymi butami uzyskamy wygodny outfit, który sprawdzi się w wielu sytuacjach.

A jaki jest Wasz sposób na plisowaną spódnicę ?:)

**********************************


Moi Drodzy przy okazji chciałabym Wam wspomnieć o fajnej akcji :)

możecie zgarnąć 10 zł od shumee na zakupy w Top Secret

wystarczy udostępnić polecenie Top Secret z shumee na swoich kanałach społecznościowych

Dowiedzcie się więcej na https://shumee.pl/#partnerzy


STYLIZACJA

Spódnica - Top Secret

SZPILKI - Renee.pl

PLECAK - Zara

KAPELUSZ - Zara

BRANSOLETKA - Paul Hewitt - dostępna na stronie www.timeandmore.pl

ZEGAREK - Cluse dostępny na stronie www.timeandmore.pl

Zdjęcia : Elwira Kaźmierczak Zapraszam do odwiedzenia jej strony Malowane Miłością



Likes

Comments

Manicure hybrydowy to znakomite rozwiązanie dla wszystkich kobiet, które uwielbiają mieć zadbane stopy i dłonie, ale nie są zadowolone z trwałości zwykłego lakieru. Ozdabianie paznokci metodą hybrydową jest coraz popularniejszym zabiegiem wykonywanym już nie tylko w salonach kosmetycznych, lecz także we własnych czterech kątach. Do tego zabiegu potrzebne są odpowiednie sprzęty takie jak: lakiery, lampa oraz inne drobne akcesoria kosmetyczne. W tym celu warto zaopatrzyć się w gotowy zestaw, który zawiera wszystko, co potrzebne na start. Aktualnie wybór produktów tego typu jest ogromny, jednak coraz większą popularność zdobywają zestawy polskiej marki NeoNail. I to właśnie zestaw tej marki chce Wam dzisiaj zaprezentować.

Zestaw Neonail, który posiadam zawiera wszystko, co jest potrzebne do wykonania manicure hybrydowego :

1 x Lampę LED 24W z wyświetlaczem- do utwardzania kolejnych warstw lakierów

1 x Hard Base - baza pod kolorowy lakier hybrydowy zabezpieczająca płytkę paznokcia oraz poprawiająca przyczepność i trwałość manicure

1 x Hard Top - stosowany jest jako nabłyszczacz na kolorowe lakiery hybrydowe, jego formuła zapewnia niebywałą trwałość, nabłyszczenie i odporność lakieru na odpryskiwanie.
2 x Kolorowy lakier hybrydowy

1 x Nail Cleaner 50 ml – odłuszczacz do paznokci

1 x Aceton 50 ml – zmywacz do lakieru hybrydowego

1 x Waciki 12 warstwowe - 250 sztuk

2 x Pilnik szary łódka 100/180

Manicure hybrydowy w 7 korkach…

1.Na początku należy przygotować nasze paznokcie do zabiegu, czyli nadać im odpowiedni kształt pilnikiem oraz dokładnie odsunąć, lub jeśli to konieczne wyciąć skórki.

2.Kolejnym krokiem jest zmatowienie powierzchni paznokci za pomocą bloku polerskiego oraz usunięcie powstałego pyłu szczoteczką

3.Przygotowaną płytkę paznokciową można pokryć cieniutką warstwą bazy pod hybrydę, a następnie należy ją utwardzić zgodnie z instrukcją znajdującą się na opakowaniu.

WAŻNE : Należy pamiętać, aby baza nie przykryła skórek.

4.Na utwardzoną bazę należy nałożyć lakier hybrydowy w wybranym kolorze. Dla uzyskania głębi koloru najlepiej zaaplikować 2 warstwy lakieru. Każda warstwa musi być utwardzona przy użyciu lampy LED.

5.Na utwardzone warstwy lakieru należy nałożyć top hybrydowy i ponownie utwardzić paznokcie w lampie LED.

6.Następnie przecieramy paznokcie nasączonym cleanerem wacikiem, w ten sposób pozbywamy się warstwy dyspersyjnej, zwanej warstwą lepką..

7.Na koniec warto wetrzeć oliwkę w skórki, a dłonie natłuścić kremem do rąk.

I gotowe! Można cieszyć się ich pięknym wyglądem swoich paznokci.


Moje Wrażenia po pierwszej aplikacji

Na początek pod lupę wzięłam kolor Silky Nude 4676-1. Lakier ten posiada doskonałe krycie, druga warstwa jest w zasadzie tylko pogłębieniem koloru. Lakier bardzo dobrze się nakłada, nie odpryskuje. Po nałożeniu paznokcie są twarde.

Lampa, którą posiadam pracuje bezproblemowo, jest fajna malutka. Można utwardzać lakier na całej dłoni, mając pewność, że każdy paznokieć zostanie odpowiednio naświetlony.

Pierwsze kroki z hybrydą nie były trudne. Uważam, że manicure hybrydowy bez problemu można wykonać w domu - nie jest to skomplikowane, ale wymaga skupienia i precyzji. Nie możemy sobie pozwolić na wypłynięcie lakieru poza płytkę paznokciową, ponieważ jeśli utwardzimy go w lampie to już tam pozostanie. Jednak trwałość i połysk są nieporównywalnie lepsze niż w przypadku klasycznych lakierów do paznokci. Co jeszcze mogę powiedzieć….Pozytywnie zaskoczył mnie również czas zabiegu (półtorej godziny) – identyczny z tym, który poświęcałam na wykonywanie hybryd u kosmetyczki.

Koniecznie pochwalcie się jakie macie doświadczenie z manicure hybrydowym. Zdradźcie pierwsze wrażenia, które towarzyszyły Wam tuż po poznaniu hybrydy na własnych paznokciach :)

Likes

Comments