Puszyste i pełne objętości włosy to marzenie właściwie każdej kobiety. Niestety tego typu fryzury najczęściej widzimy na okładkach kolorowych czasopism albo w telewizji niż na co dzień u zwykłych kobiet. Z reguły jest to efekt działań profesjonalnych fryzjerów. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby postarać się o taki sam lub podobny efekt domowymi sposobami. Oto 7 sprawdzonych trików, dzięki którym moje cienkie włosy zyskały objętość.


1. Puder do stylizacji włosów - jego zadaniem jest przede wszystkim dodanie objętości i sprężystości cienkim i pozbawionym życia włosom. Puder pozwala nadać włosom objętość bez konieczności tapirowania ich. Jest to zdecydowanie najszybszy sposób na stworzenie pełnej objętości fryzury.

2. Nakładaj odżywkę przed szamponem - odżywka, choć dodaje włosom blasku, może też je niepotrzebnie obciążyć. Warto zmienić kolejność aplikacji kosmetyków. Zatem na początku wmasowujemy w wilgotne włosy odzywkę, a następnie myjemy je szamponem.

3. Sposób suszenia - włosy suszone głową do dołu automatycznie nabierają objętości. Dodatkowo można użyć okrągłej szczotki i podczas suszenia modelować nią włosy. Wtedy będą bardziej odstawać od głowy i sprawiać wrażeniem grubszych. Dodatkowo warto podczas suszenia delikatnie roztrzepać kosmyki, aby nabrały jeszcze większej objętości.

4. Spryskaj wilgotne włosy lakierem - zanim wysuszymy włosy, polecam rozpylić odrobinę lakieru u nasady włosów. Dzięki temu, gdy skierujemy na nie strumień suszarki będą bardziej podatne na układanie. Wystarczy podmuch, aby się podniosły. Dzięki utrwalającym właściwościom lakieru efekt utrzyma się kilka godzin.

5. Zainwestuj w grube wałki - być może nakręcanie włosów na wałki wydaje się być babcinym sposobem, aczkolwiek cały czas skutecznym. Jakiś czas temu postanowiłam zainwestować w wałki termiczne. I muszę Wam powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. Dzięki nim uzyskuję wspaniały efekt w kilkanaście minut.

6. Doceń olej kokosowy - to naturalny kosmetyk, który wzmacnia włosy od wewnątrz, odżywia je i pogrubia. Wieczorem przed snem wmasuj olej we włosy. Pozostaw go przynajmniej na 40 minut. Dodatkowo należy nałożyć na głowę czepek. Na końcu opłucz włosy dużą ilością chłodnej wody i pozostaw do wyschnięcia. Aby cienkie włosy nabrały objętości, dzięki temu naturalnemu produktowi, musi być on stosowany przynajmniej trzy razy w tygodniu.


Aby zagęścić włosy można także zastosować pasemka z doczepianych włosów. Takie pasemka mają klips za pomocą których przypniesz je do własnych włosów. Po dobraniu odpowiedniego odcienia, pasemka będą wyglądały bardzo naturalnie.

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Dzisiaj przygotowałam dla Was post urodowy zapraszam na recenzję serum pod oczy Pure - od Orphica.

O marce

Naszą misją jest "Real You", czyli "Prawdziwa Ty". Chcemy pomóc Ci odkryć Twoje naturalne piękno i podkreślić wszystkie atuty. Naszym celem jest to, abyś pokochała siebie taką, jaką jesteś – ponieważ jesteś piękna. Świat marki tworzą starannie dopracowane produkty, o wysokiej skuteczności i innowacyjności. ORPHICA została stworzona dla kobiet, które cenią najwyższą jakość i poszukują najlepszych rozwiązań.


Kilka słów od Producenta :

PURE to serum, dzięki któremu będziesz mogła kompleksowo zadbać o delikatną skórę pod oczami. Produkt intensywnie nawilża, świetnie odżywia i wygładza skórę. Perfekcyjnie dobrane składniki działają przeciwzmarszczkowo. Serum spłyca zmarszczki mimiczne i grawitacyjne oraz zapobiega ich pogłębianiu się. PURE poprawia także nawilżenie skóry, wzmacniając jej barierę hydrolipidową oraz chroni komórki przed działaniem wolnych rodników. PURE intensywnie ujędrnia i regeneruje. Dzięki niemu zapomnisz o cieniach i opuchnięciach pod oczami. Serum poprawia także koloryt skóry i delikatnie ją rozświetla. Wystarczy tylko kilka kropel, aby Twoje spojrzenie nabrało blasku i świeżości!

Skóra pod oczami jest wymagająca, szybko się wysusza i łatwo ją podrażnić. Jednak odpowiednia pielęgnacja może sprawić, że będzie dobrze nawilżona, bez cieni pod oczami i widocznych zmarszczek.

Serum otrzymałam w ładnym papierowym opakowaniu. Samo serum mieści się w buteleczce wykonanej z grubego plastiku o pojemności 15 ml.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to bardzo ładny skład.

Skład serum PURE to: Aqua, Glycerin, Citrus Aurantium Amara Flower Extract, Snail Secretion Filtrate, Squalane, Propanediol, Soluble Collagen, Hydrolyzed Elastin, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Crambe Abyssinica Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Panthenol, Beta-Sitosterol, Retinyl Palmitate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Squalene, , Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Isohexadecane, Polysorbate 60, Parfum.


Dodatkowe zalety tego produktu to przede wszystkim :

- lekka konsystencja, serum szybko się wchłania,

- odpowiednia dawka nawilżenia skóry.,

- serum sprawia, że naskórek jest miękki w dotyku, a wraz z kolejnymi aplikacjami staje się bardziej elastyczny,

- kosmetyk dedykowany jest dla wszystkich typów skór, więc doskonale sprawdzi się u osób w każdym wieku.

- produkt odznacza się wysoką wydajnością,

- ma przepiękny zapach,

- po pewnym czasie skóra staje się bardziej promienna i rozświetlona.


Podsumowując

Jeżeli potrzebujecie ujędrnienia skóry wokół oczu, często bywacie niewyspane, albo macie tendencje do zasinień to na pewno warto zwrócić uwagę na serum.

Serum kupisz na stronie ORPHICA 15 mln/190 zł

Oprócz serum otrzymałam także kredkę do oczu.

I wiecie co Wam powiem ??

Nie wyobrażam sobie bez niej mojego codziennego makijażu :) Zachwyciła mnie jej trwałość. Trzyma się przez cały dzień. Nie ma potrzeby robić jakichkolwiek poprawek. Ponadto dzięki dołączonej gąbeczce, z łatwością możemy rozetrzeć narysowaną kreskę i uzyskać taki efekt, jakiego oczekujemy. Szczerze Wam ją polecam :)

Likes

Comments

Zapraszam Was dzisiaj na luźny post, który pozwoli nam się lepiej poznać. Sama lubię czytać takie wpisy u innych blogerów, więc i u siebie postanowiłam taki stworzyć. Zapraszam na 30 faktów o mnie! :)


1. Mam 167 cm wzrostu, ale zazwyczaj mówię, że mam 170 :D

2. Panicznie boję się igieł. Podczas pobierania krwi zawsze płaczę.

3. Dostaję gęsiej skórki na sam widok waty i wacików kosmetycznych. Jeśli zgnieciesz je przy mnie, znienawidzę Cię. :D

4. Uwielbiam brać udział w konkursach :) wielokrotnie udało mi się wygrać wyjazdy do SPA, samochody z pełnym bakiem na weekend, pieniądze, kosmetyki itp :) Wam również polecam spróbować swoich sił :)

5. W liceum przez ponad 2 lata trenowałam taniec brzucha. Miło wspominam moją przygodę z belly dance, fajnie byłoby kiedyś wrócić do tego.

6. Nigdy w życiu nie miałam w ustach papierosa.

7. W ogóle się nie kłócę :)

8. Jestem oszczędna. Przed większością zakupów zastanowię się pięć razy zanim coś kupię. Dzięki czemu nie kupuje rzeczy, które nie są mi potrzebne. Wpadki oczywiście mi się zdarzają, nie jestem ideałem. :)

9. W dzieciństwie uwielbiałam pisać wiersze. Jeden z nich został wysłany przez moją szkołę do Jana Pawła II

10. Mam słabość do torebek. Potrafię wydać na nie sporą sumę pieniędzy.

11.. Zatykam nos podczas kichania, próbuję się tego oduczyć, bowiem może doprowadzić to do utraty słuchu.

12.. Mam podzielną uwagę. Lubię dużo bodźców dookoła. Nie przeszkadza mi muzyka kiedy piszę, lubię jak coś gra w tle. Niestety ciężko mi się skupić na jednej rzeczy, często przełączam się między zadaniami, co wcale nie sprzyja produktywności.

13.. Nie mam ulubionego gatunku muzyki, jeśli spodoba mi się jakaś piosenka, potrafię jej słuchać bez przerwy przez kilka dni :)

14.. Do każdej pracy jaką podejmowałam podchodziłam poważnie i każdą szanowałam. :)

15. Od 14 roku życia interesuje się blogami o tematyce modowej. Swojego bloga odważyłam się założyć dopiero w wieku 25 lat.

16. Mam obsesje na punkcie swojej wagi, od kilku lat ważę się dwa razy dziennie.

17. Uwielbiam słodycze. Mogę nie jeść przez tydzień obiadu, ale bez słodyczy nie wyobrażam sobie życia. Milka, Nutella i wszystko, co z Kindera – na samą myśl piszczę.

18. Jestem bardzo wrażliwa. Przejmuje się losem innych ludzi. Czasami to zaleta, a czasami wada.

19. Uwielbiam nosić szpilki.

20. Mam wspaniałego faceta. Serio! Jestem z nim od ponad 6 lat...

21. Przerażają mnie (a raczej obrzydzają) publiczne toalety.

22. Uwielbiam chodzić po domu w podomce :p Ciężko mi się z nią rozstać chociaż na chwilę.

23. Uwielbiam sobie wszystko planować, zapisywać, tworzyć listy.. Na papierze – elektronicznie w ogóle nie umiem nad tym zapanować.

24. Od kilkunastu lat jem na śniadanie kanapkę z serem :)

25. Czasami mówię przez sen, kilka razy otarłam się o lunatykowanie.

26. Jestem domatorką. :-) Nie odczuwam potrzeby wyjścia na miasto, uwielbiam przebywać w domku z moim narzeczonym i naszą chihuahua, w domku najlepiej. :-)

27. Dzięki mojemu narzeczonemu pokochałam jazdę motocyklem :)

28. Mam problem z zapamiętywaniem imion nowo poznanych ludzi.

29. Lubię wracać do przeszłości i oglądać stare zdjęcia i wspominać chwile zamieszczone na fotografii.

30. Mam wokół siebie samych wspaniałych ludzi :)

Mam nadzieję, że 30 faktów „o mnie” przybliżyło Wam nieco moją osobę. Jestem ciekawa czy znalezliście jakieś cechy wspólne?

Obróbka zdjęć Michał Langer Klik

Likes

Comments

W dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam suknię ślubną w kolorze pudrowego różu. Choć do mojego ślubu pozostał rok to zostałam już obdarowana przepiękną suknią od Atelier Tesoro. Suknia była szyta przez 6 tygodni i przyszła do mnie z Rosji :) Przyznam szczerze, że byłam bardzo podekscytowana i nie mogła doczekać się kiedy do mnie przyjdzie :)

W sukni, którą możecie podziwiać na zdjęciach, zachwyciła mnie lekkość, zwiewność i kolor! Jest to idealna propozycja dla romantycznych panien młodych. Jeżeli w dniu ślubu chcesz poczuć się w swojej sukni jak księżniczka to koniecznie zajrzyj na stronę Atelier :) być możne znajdziesz bajeczną kreacje dla siebie.

Ps. Atelier ma rownież swoją siedzibę w centrum Wrocławia.


STYLIZACJA

Suknia - Atelier Tesoro
Buty - dezz24.pl
Zegarek - Cluse dostępny na stronie Time and More l


Likes

Comments

Ostatni post w tym roku postanowiłam poświęcić kosmetykom, które w minionym roku skradły moje serce. Są to produkty kolorowe, po które sięgałam najczęściej i nie wyobrażam sobie bez nich mojego codziennego make up'u. Starałam się wybrać absolutne must have'y, które mogę polecić każdej z Was. 



1. Eyeliner - Sephora

Eyeliner posiada przyjemny aplikator. Wybór kolorów jest całkiem duży, ja do tej pory stosowałam kolor extra black. Konsystencja jest w sam raz, nie za rzadka i nie za gęsta, umożliwia łatwe namalowanie kreski.
Jednakże słyszałam, że nie wszystkie kolory są jednakowo trwałe. Eyelinery możemy kupić w drogerii Sephora za 39 zł. 



2. Paletka do konturowania Smashbox 

Konturowanie z tą paletką jest lekkie, łatwe i przyjemne a efekt spektakularny. Sprawę ułatwiają instrukcje, jak modelować twarz dołączone do opakowania a także skośny pędzelek, który ułatwia rozprowadzenie produktu na twarzy.Dla mnie rewelacja, z tym cudeńkiem KAŻDY może mieć świetnie wykonturowaną buzię.Co prawda nie jest to tani produkt, ale zdecydowanie warty swojej ceny. 189 zł w drogerii Sephora.



(od lewej: kontur, bronzer, rozświetlacz – kontur jest zawsze ciemniejszy niż bronzer)


3. Rozświetlacz Mary Key

Rozświetlacz polubiłam tak bardzo, że teraz nie wyobrażam sobie bez niego makijażu nawet tego codziennego. Dzięki niemu twarz wygląda pięknie, promiennie, przejrzyście. Produkt posiada  świecące drobinki, które sprawiają, że kości policzkowe są uwydatnione. Rozświetlona twarz wygląda wspaniale. Można go nakładać palcem, sztyftem bezpośrednio na skórę lub za pomocą pędzelka. cena ok 70 zł. 




4. Dermena - Mascara do rzęs

Spodobała mi się konsystencja tuszu  - maskara jest kremowa, błyszcząca, intensywnie czarna. To jedyny dostępny kolor produktu. Zdaniem producenta, maskara wykazywać ma właściwości wzmacniające, wydłużające, pogrubiające i wspomagające wzrost rzęs

Przyznam szczerze, że idea połączenia makijażu i właściwości pielęgnacyjnych ogromnie mi odpowiada - rzęsy tuszuję bardzo często, co z całą pewnością przyczynia się do ich osłabienia. Miło byłoby zrazem podkreślać spojrzenie i dbać o dobre zdrowie rzęs. 
Cena to ok 24 zł 

5. Bell wanted - długotrwałe cienie do powiek

Bell Wanted to jesienna kolekcja kosmetyków dla Biedronki. To mój totalny ulubieniec! Przepiękny brudny, herbaciany róż. Najbardziej kremowy ze wszystkich cieni z serii Wanted. Rozprowadza się jak masełko na powiece :) Uwielbiam go - maluję się nim codziennie, odkąd jest w mojej kosmetyczce.
 Cena 7,99 zł. 




Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze typy i czego powinnam spróbować w tym roku i zakochać się na nowo:) 

Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i widzimy się już w 2017!

Likes

Comments