Header

Hejka! Złociste liście, lekkie słońce i delikatny powiew wiatru - brzmi świetnie, prawda? Z drugiej strony szaro, deszczowo, zimno... czyli mamy pełną jesień... Jak umilić te mniej przyjemne dni tej pory roku? Jak dla mnie miły w dotyku kocyk, kubek z gorącą herbatą i dobra książka nadają jesieni wspaniałego klimatu mimo, iż za oknem jest niezbyt ciekawie. Bohaterowie, o których czytam prowadzą mnie w zupełnie inny świat. Zapominam o deszczu na dworze i daje się ponieść lekturze. Znika nostalgiczny nastrój i czuje się uczestnikiem fascynujących wydarzeń zapisanych na kartach książek. Ostatnio natrafiłam na perełki, o których śmiało mogę powiedzie: "szkoda, że się skończyły".




Na waszą listę MUST READ koniecznie muszą trafić takie pozycje jak:

-"Lokatorka" JP Delaney, czyli zdecydowanie mój ulubiony thriller psychologiczny. Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia. Opowieść o dwóch kobietach, które łączy więcej niż można się spodziewać. Do ultranowoczesnego domu na miejsce Emmy wprowadza się Jane. Obie lokatorki są do siebie bardzo podobne - ten sam kolor włosów, rysy twarzy, chęć rozpoczęcia życia od nowa. Mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy też tajemnicza więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. A co je różni? Emma już nie żyje.

- "Confess" Colleen Hoover - Zachwycająca i poruszająca powieść o utalentowanym malarzu, który kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość oraz skrywana tajemnica są dla Owena inspiracją. Natomiast Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia, a zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przeznaczenie stawia na swoim. Ponad to dziewczyna odkrywa, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze... Wszystkie wyznania, które możemy przeczytać w tej książce, są prawdziwe.

-"Telefon od anioła" Guillaume Musso - Akcja książki rozpoczyna się na lotnisku w Nowym Jorku. Jej bohaterzy to Madeline i Jonathan. Ona jest paryską kwiaciarką, on - słynnym szefem kuchni, który niedawno stracił żonę i sieć restauracji - teraz prowadzi skromne bistro w San Francisco. Gdyby nie incydent na lotnisku nigdy by się nie poznali. Biegnąc do wolnego stolika w zatłoczonym barze wpadają na siebie i przez przypadek zamieniają telefony komórkowe. Kiedy zdają sobie sprawę z pomyłki, dzielą ich już tysiące kilometrów. Ciekawość bierze górę nad dyskrecją. Madeline i Jonathan przeglądają swoje komórki, a wtedy okazuje się, że przeszłość dwojga zafascynowanych sobą nieznajomych wiąże mroczna tajemnica, którą każde usiłowało wymazać z pamięci oraz pewna dziewczyna, która albo zaginęła, albo została zamordowana. Niestety, grzebanie w przeszłości nie zawsze dobrze się kończy...

-A teraz coś polskiego autorstwa, czyli "Magenta" Igi Karst, która opowiada o Edycie. Ma ona stałego chłopaka, własne mieszkanie i ustabilizowane życie. Wszystko zostaje zachwiane, kiedy na jej drodze pojawia się tajemniczy malarz i na chwilę zaprasza ją do swojego fascynującego świata i znika... Jest to powieść o poszukiwaniu drogi innej od wszystkich, o odwadze, by zdobyć się na podróż do swojego wnętrza – i dojrzeć. Autorska stawia pytania zaczerpnięte wprost z codzienności, podsłuchane w rozmowach z rówieśnikami, którzy nie zawsze mają odwagę wypowiedzieć je na głos.

- Kolejny genialny kryminał, który pochłonęłam jednym tchem to "W głębi lasu" Harlan'a Coben'a. Dwójka zakochanych "dzieciaków" przypadkowo stała się świadkami krwawego morderstwa, które popełniono na czworgu nastolatków. Jednak odnaleziono tylko dwa ciała. Co stało się z pozostałymi? Jedną z zaginionych osób jest Camille, siostra prokuratora Paula Copelanda, który po dwudziestu latach od tragedii wciąż nie może się z nią pogodzić. Zwłaszcza że to on, wtedy w lesie, był jednym z nastolatków, którzy słyszeli przerażone krzyki. Kiedy w Nowym Jorku w zastrzelonym mężczyźnie rozpoznaje drugą z zaginionych ofiar, zadaje sobie pytanie czy jego siostra też żyje.

-"Pani Bovary" Gustave'a Flaubert'a, czyli powieść realistyczno-psychologiczna o miłości naiwnego wdowca – doktora Karola Bovary'ego – do pozornie cnotliwej córki jego pacjenta – Emmy Rouault. Główna bohaterka jest postacią niezwykle skomplikowaną i ciekawą, w atmosferze nudnego życia pospolitych mieszczan nie potrafi się odnaleźć. Jej losy stanowią krytykę drobnomieszczaństwa, gdyż zdradza męża i nie przestrzega ustalonych konwenansów. Powieść prezentuje problemy społeczne owych czasów – kiedy mężczyzna zdradzał żonę wszystko było w porządku. Tu robi to kobieta i nagle każdy jest oburzony. Przewijają się tu płytkie, schematyczne związki rodzinne, obłuda i hipokryzja dorobkiewiczów. Autor nie ocenia Emmy, on po prostu o niej pisze. Ta wielowątkowa historia stanowi wycinek z życia ludzi mieszkających w prowincjonalnych miasteczkach we Francji za czasów Napoleona III.

- Jeśli ktoś jeszcze nie czytał to obowiązkowo "Śniadanie u Tiffany'ego" Truman'a Capote'a. W książce wydawnictwa Albatros znajdziecie cztery świetne nowele tego autora. Głównym motywem spajającym wszystkie jego opowiadania jest miłość w jej najbardziej różnorodnych formach.

- Oraz trochę poradnikowa, coachingowa książka "Sekret - Potęga Młodości" Paul'a Harrington'a. W tym przypadku dodam jeden cytat genialnie opisujący zamysł tej książki: "Porzuć myśl o rywalizacji i zamiast tego żyj w sposób twórczy. Skup się na swoich marzeniach i na swoich wizjach, i nie rozglądaj się, by obserwować, co robią inni. Bądź najlepszą wersją siebie, na jaką Cię stać - bez względu na to, czym się zajmujesz. Na tym polega wygrywanie - nie na zmiażdżeniu przeciwnika, który nie dorównuje Tobie, ale na byciu wszystkim, czym Ty możesz być. Nie jest zwycięstwem znalezienie kogoś słabszego, by się z nim porównywać. A tym samym nie ma sensu się denerwować tylko dlatego, że ktoś inny jest w czymś lepszy od Ciebie. Po prostu bądź dumny z wysiłków, jakie sam podejmujesz, i czerp radość z odkrywania granic swoich możliwości."

A jak Wam się podoba moja stylizacja? Ja ostatnio pokochałam plisowane spódnice typu midi.
Wybaczcie mi,że zawalam Was milionem zdjęć, ale jest to jedna z moich ulubionych sesji z Martyną. Jak zwykle były to nie tylko zdjęcia, ale również wspaniale spędzony czas.

Okulary - New Yorker

Bransoletka - Pandora

Zegarek - Daniel Wellington

Ramoneska i bluzka- Bershka

Spódnica - Bejealous

Buty na obcasie - Reserved

Baleriny - H&M

Torebka - Parfois

Rzęsy - Hybryda and make-up by Iwona

Zdjęcia - Martyna Kaczmarczyk Photography

Miejsce - Plac Grzybowski, Warszawa

Moc dobrej energii dla Was i dużo wolnego czasu na czytanie!

Buziaki!

xxskylark


Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Hejka! Dawno mnie tu nie było, jednak natłok pracy, przygotowania na studia... Na szczęście już do Was wracam. Co chce pokazać Wam dziś? Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza, ale jak dla mnie jest to świetny klimat do wspomnień. Siedząc wieczorem z kubkiem gorącej herbaty i moimi ulubionymi pieguskami naszło mnie na oglądanie zdjęć z sesji z Martyną. Powróciło wspomnienie z początku wakacji, które niestety zaraz mi się skończą. Spędziłyśmy wtedy wspaniały dzień w Warszawie. Na początku pogoda nie zapowiadała się zbyt dobrze do zdjęć i spacerów, jednak zanim dotarłyśmy do centrum, wyszło piękne słońce.


Później wybrałyśmy się do Lody Prawdziwe na Nowym Świecie. Właśnie tam pokochałam smak solonego karmelu, który koniecznie musicie spróbować. Ponadto gdzie indziej dostaniecie tak pyszne lody w kolorowym wafelku jak nie tam?


Jeszcze raz dziękuję Martynie na to świetne wspomnienie, które zapisało się nie tylko w głowie, ale i na zdjęciach. ❤️
A Was zapraszam do oglądania! 💋

A jak wam się podobają sukienki w stylu boho? Ja osobiście jestem w nich zakochana. Tę znalazłam, kiedyś na wyprzedaży w zarze za 50 zł i skradła moje serce. Do tego oczywiście wygodne espadryle ze sklepu deezee. Jak wam się podoba? ❤️

Sukienka: ZARA

Buty: deezee.pl

Bransoletka: Paul Hewitt

Zdjęcia: Martyna Kaczmarczyk Photography / http://m-kaczmarczyk.blogspot.com/

Miejsce: Park Skaryszewski, Warszawa


Dużo energii dla Was! Buziaki!

xxskylark

Likes

Comments

Hejka! Nazywam się Monika. Moją przygodę z "blogowaniem" zaczynam po raz drugi. Mam nadzieję, że nowy początek będzie oznaczać coś zupełnie innego i lepszego. Mam teraz najdłuższe "pomaturalne" wakacje, więc czemu by nie zacząć czegoś nowego? Czegoś co nie tylko uczy, rozwija, ale również sprawia przyjemność? Czegoś co jest wyzwaniem?Dlatego postanowiłam rozpocząć moją przygodę z nouw.com - podjąć nowe wyzwanie.

Mam nadzieję, że będziecie mnie tu czasem odwiedzać, że będę mogła dzielić z Wami moje pasje, uśmiech i energię. Co będziecie tu mogli znaleźć? Codzienne i niecodzienne stylizacje, inspiracje, porady, informacje na temat miejsc, które warto odwiedzić, książki, które musicie przeczytać, mnóstwo zdjęć i wiele innych. No i oczywiście jako, że jestem ogromną fanką herbaty i kocham próbować nowe smaki, to na pewno nie zabraknie tu postów o nowych, dziwnych i genialnych smakach.

Coś więcej o mnie? Kocham teatr, książki, podróże i dobre jedzonko. W tym roku można już nazwać mnie studentką logopedii. A lepiej z pewnością poznacie mnie w kolejnych wpisach.

Miłego czytania i moc energii! Buziaki!

Sesja z Martyną to nie tylko zdjęcia, ale i miło spędzony czas. Wkrótce pokażę wam więcej owoców naszej współpracy. :)

Zdjęcia: Martyna Kaczmarczyk

http://m-kaczmarczyk.blogspot.com

https://www.maxmodels.pl/fotograf-bonheur_.html


Zegarek: Juste Milieu

Bransoletka: Paul Hewitt

Buty i cygaretki: Reserved

Bluzka: H&M



xxskylark

Likes

Comments