MUSIC, IDOL, KONCERT, GOTMESTARTEDTOUR

Nigdy nie oglądałam Violetty, nigdy nie byłam jej fanką. Jednak pokochałam ją już jako Tini. Pokochałam ją za jej otwartość, nie udawanie nikogo kim nie była, a najbardziej za to, że ma tak wspaniałą osobowość i głos. Moja radość z faktu, iż ona uwielbia Polskę nie ma granic.

-----------------------------------------------------

03.04.2017- dzień koncertu. Okropnie się cieszyłam, ale zanim pojechałam na koncert miałam jeszcze zawody sportowe. Dosłownie dzień pełen emocji. Kiedy już jednak weszłam na arenę, wiedziałam, że to ten czas. Szczęście sprzyjało mi i moim towarzyszom, bo okazało się, że z sektoru C, wylądowaliśmy w sektorze A, co świadczyło o jeszcze lepszej widoczności na scenę. Zdecydowanie preferuje trybuny na tak dużych koncertach, dlatego też nie wybrałam miejsc pod sceną.



Cudownie było zobaczyć ją, jej wspaniałych tancerzy, i te niesamowite emocje jakie jej towarzyszyły. Arena oszalała, kiedy Tini powtarzała ciągle ,,DZIĘKUJĘ" i ,,KOCHAM WAS". To niesamowicie rusza, kiedy osoba, która jest dla Ciebie po części autorytetem, mówi w Twoim ojczystym języku.

Koncert był wspaniały, przeżycia niezapomniane. Mam ogromną nadzieję, że Tini wróci do Polski i nieraz będę mogła doświadczyć tego, co doświadczyłam trzeciego kwietnia podczas show.

Likes

Comments