Hej Kochani! Nie piszę, ponieważ z nawału obowiązków przy braku czasu zapominam, nie mam siły lub mi się po prostu nie chce pisać.


Myślałam, że nauka biologi pójdzie mi najlepiej z przedmiotów rozszerzonych, lecz jest na odwrót. Chemia, za którą nie przepadałam i angielski, którego nienawidzę za gramatykę to moja odskocznia od nauki przedmiotów, których nie daje rady się uczyć.

Pogodzenie ze sobą szkoły, wolontariatu oraz zajęć dodatkowych jest trudne, ponieważ mój plan lekcji nie jest zbyt korzystny dla mnie. Przykładowo we wtorki mam od 7.10 do 16.00, gdzie w szkole jestem od 6.20, a autobus powrotny mam dopiero o 16.40 i w domu jestem około 17.45. Czyli od 5 do 24 na nogach. Miłe jest to, że plan mam ułożony według kolejności :średni dzień, ciężki dzień, lekki dzień, średni dzień, i lekki dzień.

W czwartki od razu po szkole idę na wolontariat, z którego wracam tak, że jestem w domu tak jak we wtorek. Próby różnie trwają, a wmawiam sobie też, że w piątki mogę dłużej posiedzieć w szkole, bo mam weekend, ale nie działa to do końca tak jakbym chciała.

Skutkiem tych wszystkich spraw nie mam siły na nic, choruję, nie wysypiam się, więc mój organizm nie funkcjonuje do końca poprawnie. Skąd to wiem? - "Jesteś biol-chemem powinnaś wiedzieć takie rzeczy" Nie. To tak nie działa. Gdy już jest źle boli mnie głowa, jest mi zimno, kicham, bardzo często kręci mi się w głowie. Nic mi niby nie jest, lecz dostaje antybiotyki i siedzę 2 tygodnie w domu, a mam tylko kaszel. najgorsze jest to, że mam przez to problemy z koncentracją, a gdy wrócę do szkoły nic mi się nie chce.


Pa Pa

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Hej Kochani! Dziś opowiem Wam trochę o mojej pracy, aczkolwiek nie wiem, czy można to nazwać pracą. Należę do Klubu Oriflame. Zapisałam się w sierpniu. Wpisowe kosztowało mnie 4.90 i rozpoczęły się mój program WITAMY, bo tak nazywa się program prezentowy dla nowych konsultantek, czy konsultantów (mężczyźni też mogą należeć do KLUBU).  Ja nie miałam 18 lat, ale za zgodą mojej mamy mogłam się zapisać. Jednak pani, u której się zapisywałam przedstawiła nam ciekawą propozycje. Mianowicie do Klubie należeć miała moja mama, a ja za nią miałam "pracować". Chodziło o "kredyt" (nie trzeba od razu płacić za zamówienie, lecz ma się kredyt na dwa tygodnie, czyli 2 tygodnie na zapłacenie za zamówienie, po czasie płaci się karę za opóźnienie zapłaty). Dla mnie przysługiwał by kredyt wartości 200 zł, a moja mama miała 400 zł. Z czasem okazało się, że było to bardzo dobre rozwiązanie, bo czasami zamówienie przekraczało 200 zł, a ja musiałabym płacić ze swojej kieszeni za zamówienie. Dostałam 1 katalog, który obowiązkowo dostajecie, a pani z Oriflame dała mi jeszcze 2 w prezencie. Pierwszy katalog dałam przyjaciółce, rodzinie i kilku koleżankom, bo nie wiedziałam, komu mogę go dać. Spodobała mi się torebka, z programu Witamy, która mogłam uzyskacw zbierając w 3 katalogach po 50 PP (o tym w innym poście). Aby mieć 50 PP mama musiała mi pomóc, bo na początku było mi trudno. Zrobiłam zamówienie za 178 zł. Na 50 PP to bardzo mała kwota. Wzięła perfum, szampon i kilka innych rzeczy. Wzięła też produkt za dostawę, był to krem do stóp, który w katalogu kosztował 25 zł, a ja dałam za niego 11.90 (o dostawie w innym poście). Ja również sobie coś kupiłam. Niestety dla mnie miałam małą stratę, bo musiałam zapłacić że swojej kieszeni, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana 😉. Gdy chce się trochę zarobić, to na początku trzeba trochę zainwestować. Wtedy byłam trochę smutna i zła na siebie, ale teraz wiem, że była to dobra decyzja. Na tym zakończę tego posta. Następne postu będą się przepaltać. Raz będzie o PP, potem o działalności w następnym katalogu, potem o tym, czy trzeba rozliczać się z Urzędem itd. (Kolejność może być trochę inna, ale katalog będzie przeplatany z innymi ważnymi aspektami w tej pracy)

Likes

Comments

W klasie 2 LO o profilu biol-chem na języku polskim omawiamy epoki. Ucząc się kładziemy duży nacisk na filozofię, prądy artystyczne, wydarzenia przełomowe i na wiele innych tematów. Obecnie omaiamy romantyzm. W tej epoce lekturą obowiązkową są "Cierpienia młodego Wertera". Po omówieniu treści czas na pytanie: Czy ta lektura jest powieścią przełomu? Nie napisze Wam o Werterze, ale o książce, która ostatnio wzbudziła duże zainteresowanie u medyków i biol-chemów. Opisano/zebrano w niej teksty personelu medycznego. Jest to właściwie taki dziennik medyka. Dlaczego uznałam ja za powieść przełomu? Gdy była na wysokim miejscu w rankingu popularności czytało ja wielu medyków. Krótko po tym czasie rozpoczęły się protesty głodowe. Wydaje się, że dzięki tej książce personel medyczny uznał, że muszą zawalczyć, chociaż spróbować, bo ich aktualne warunki pracy, kolejki, brak finansów i ogólne problemy wraz z książką tylko wyolbrzymiły źle funkcjonujące ministerstwo zdrowia.

Likes

Comments

Cześć kochani.


KIM JESTEM?


Jestem Sikorka. Sikorka, bo moje nazwisko brzmi tak samo jak gatunek jednego ptaka dość popularnego w Polsce.


CO TU ROBIĘ?


Otóż. Może niektórzy z Was mnie znają. Prowadziłam już kiedyś bloga/blogi. A tego założyłam, ponieważ czuję, że potrzebuję dopełnienia w moim życiu. Wydaje mi się, że ten blog jest tym czego potrzebuję.


CZYM SIĘ ZAJMUJĘ?


Jestem (od 23.06.2017 r.) uczennicą 2 klasy BIOL-CHEMowej jednego z lepszych (według mnie) liceów w Bydgoszczy. (Tak jestem z Bydgoszczy). W czasie roku szkolnego śpiewam, chodzę na wolontariat do najlepszych dzieci na świecie i jestem zwykłą uczennicą liceum. Mimo, że jest to trochę nudne ja jednak nie jestem przewidywalna. Zobaczycie później. Kocham zwierzęta, a najbardziej psy.



P.S. Tyle chyba starczy na początek.Moje social media podam później.

Pa Pa


Pozdrawiam.


Sikorka

Likes

Comments