Bieganie dla każdego oznacza coś innego. Dla niektórych jest to pasja, są ludzie którzy robią to dla siebie a zdarzają się tacy co robią to zawodowo.

Ja zaliczam się do osób które robią to dla siebie. Zakładam buty gdy mam na to ochotę i wychodzę pobiegać po moim rodzinnym mieście bądź okolicznych lasach.Bardzo lubię biegać z muzyką, która daje mi ogromnego kopa. Gdy człowiek słyszy dobre brzmienie to ciało wpada w trans i ciężko się zatrzymać. Na dzisiejszy trening wybrałem las, ponieważ uwielbiam biegać, ćwiczyć pośród natury. Biegam rekreacyjnie dlatego nie mam problemu z tym by się zatrzymać i wykonać kilka fotek. Dystans który dziś przebiegłem to równe 5 km. Myślę, że będę stopniowo zwiększał dystans o ile chęci, czas i moja motywacja na to pozwolą :)

Ostatnio trochę zaniedbałem trening i widać to po rosnącej oponce na brzuchu. Pływanie kuleje, bieganie idzie jako tako a o ćwiczeniach siłowych nie wspomnę.

Pod spodem wrzucam kilka fotek, które wykonałem na treningu w lesie. Mam nadzieję że się spodobają.

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - kliknij tutaj!

Likes

Comments

W pierwszym poście chciałbym opowiedzieć o moim tatuażu, na który zdecydowałem się po długim namyśle.

Pomysłów było wiele. Setki godzin przeglądania internetu. Pytania: który do mnie pasuje?! Czy nie za duży, za mały, jaki kolor, może czarno-biały. W głowie miałem totalny mętlik. Żona podchodziła do tego z dystansem, pewnie myślała, że to kolejny słomiany zapał. Nagle jak grom z jasnego nieba trafił się ON, ten który zagościł na moim ciele. Utożsamiam się z nim w 100 %

Trzy krótkie słowa: Wiara, Nadzieja, Miłość.

Na wizytę w studio tatuażu czekałem około trzech miesięcy. Wyczekiwałem tego dnia jak dziecko które czeka na gwiazdkę. Cały czas zastanawiałem się czy będzie bolało, czy wszystko pójdzie po mojej myśli, czy będzie tak samo wyglądał jak na zdjęciu. Można było oszaleć :) Kiedy nadszedł ten dzień czułem lekki stres, lecz gdy dotarłem do salonu nerwy znikły. Sesja trwała jedną godzinę. Bólu praktycznie nie czułem. Pan tatuażysta zajął mnie rozmową na różne tematy i nawet nie zauważyłem kiedy skończył. Z efektu jestem mega zadowolony.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do zrobienia sobie tatuażu to bardzo polecam! Uprzedzam tylko by to bardzo dobrze przemyśleć.

Jest to mój pierwszy wpis i pewnie zawiera wiele błędów gramatycznych i językowych za co z góry przepraszam i liczę na uwagi :)

Likes

Comments