Zakochanie czy Zauroczenie ? Jak myślicie dziewczyny? Psycholodzy twierdzą, że zauroczenie trwa ok. 4 miesiące. Gdy po tym czasie nie ustaje, oznacza to, że jesteś już zakochany w drugiej osobie... Czy to prawda ? Opowiem wam teraz moją sytuacje brzmi ona tak: W środę doszedł do mojej szkoły nowy chłopak miał lekcje naprzeciwko mojej klasy gdy go zobaczyłam odrazu dech mi zaparł wiedziałam że on mi się spodobał, wtedy pobiegłam szybko do łazienki i gdy spojrzałam w lustro które było w szkolnej łazience zobaczyłam szopę na głowie taką szopę co mam codziennie rano wyczesałam sobie włosy ale nie pomogło nagle zadzwonił dzwonek wyszłam z łazienki aby pójść do klasy gdy spojrzałam w jego stronę zauwarzyłam że przytulił on moją koleżankę to było dla mnie trochę smutne, ale no cóż pomyślałam, że napisze do niego na jednym z najbardziej popularnych portali społecznościowych ( Facebook). Gdy po mojej ostatniej lekcji poszłam do szatni, to spotkałam przyjaciółkę której odrazu opowiedziałam moja historię, ona wiedziała o kogo chodzi bo zdążyła go już zauważyć. Po dziesięciu minutach zadzwonił dzwonek i Andżelika szybko poszła na lekcje wtedy ubrałam kurtkę i wyszłam żeby szybko dotrzeć do siostry która mieszkała blisko moje szkoły gdy wyszłam zobaczyłam mojego kolego Wiktora zaczeliśmy rzucać się śniegiem Wiktor odprowadził mnie do siostry. Jak następnego dnia przyszłam do szkoły, Andżelika powiedziała mi że się z nim umówiła, ponieważ jej sie też spodobał, myślałam że się popłacze! Potem Andżelika podeszła do mnie i powiedziała, że powinnam jej to wybaczyć bo jesteśmy przyjaciółkami, nie chciałam tego więcej słyszeć gdy przyszłam po szkole do domu napisałam do Patryka on nie wiedział o co chodzi, twierdził że nie umówił się z Andżeliką wtedy uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Minął tydzień dużo z nim pisałam ale widziałam że nie chce mu się ze mną pisać, myślę że nie ma sensu żebym dalej traciła czas na uganianie się za kim kto jest dla mnie nie miły i nie zamierza ze mną pisać sama nie wiem dlaczego. Coraz bardziej wiedziałam, że przechodzi mi powoli to co niby czułam do Patryka więc przestaliśmy pisać.Nastała środa znowu wracałam z Wiktorem dołączył się do nas jego kolega i znowu zaczeliśmy się rzucać śniegiem potem jego kolega poszedł i zostałam z Wiktorem. Siedzieliśmy razem przez dłuższy czas na pożegnanie przytulił mnie potem do domu wracałam z wielkim uśmiechem na twarzy. Jest piątek już nie zachwycam się tak Patrykiem. Poznałam dwóch kolegów spodobali mi sie ale z charakteru cieszę sie że to zrozumiałam :)

Likes

Comments