Podczas ciąży ciało kobiety zmienia się, ale zmienia się również nastawienie kobiety do ciała..


Aktywność fizyczna:

Przed ciążą, dbałam o siebie, może nie liczyłam wartości odżywczych, kalorii, kilogramów, ale zwracałam uwagę na to co jadłam. Ćwiczyłam regularnie, ponieważ od lat zajmuję się tańcem nowoczesnym. Jednak kiedy zaszłam w ciąże nie potrafiłam się już tak wyginać. To chyba świadomość że w moim brzuszku zaczęło rozwijać się nowe życie sprawiła że nie tańczyłam już tak samo. Jeżeli coś robię, szczególnie kiedy tańcze, staram się to robić na 100%, dlatego odpuściłam. Postanowiłam swoją aktywność fizyczną przenieść do domku, tam gdzie czuliśmy się najbardziej bezpiecznie. Sczególnie mogę wam polecić, drogie przyszłe mamy ćwiczenia z piłką i ćwiczenia relaksacyjne. To ważne, aby się wyciszyć i odprężyć bo za kilka miesięcy przez wasze domy przejdzie huragan ;)


Dieta:

Jeżeli chodzi o dietę, to nie zmianiałam jakoś specjalnie swoich nawyków żywieniowych, po prostu uważałam je za dobre. Oczywiście jadłam więcej, ponieważ kobiety w ciąży mają wieksze zapotrzebowanie kaloryczne, ale kalorii nie liczyłam. Rad osób które mówiły że powinnam mieć w czwartym miesiącu bardziej widoczny brzuch, czy o tym że w ciąży należy jeść za dwoje w ogóle nie brałam pod uwagę. Słuchałam tego co ma mi do powiedzenia mój organizm, lekarz oraz położna. Stałam się wobec siebie i tego co planowałam zjeść bardziej krytyczna. Zadawałam sobie pytanie: Czy to aby na pewno jest dobre dla mojego dziecka? Dzięki czemu do moich ust trafiało zdecydowanie mniej słodyczy czy fast foodów.


Opieka medyczna:

Rady lakarza i położnej były dla mnie bardzo ważne. Lekarz już na pierwszej wizycie uświadomił mi że ciąża to nie choroba, że delikatna kawa z mlekiem wypita dwa razy w tygodniu nam nie zaszkodzi. Natomiast należy wyeliminować surowe mięso, grzyby i oczywiście wszelkie używki. Dowiedziałam się również że przyrost wagi w mojej sytuacji powinien wahać się od 8 do 12 kilogramów. Wzięłam to sobie do serca, bo te liczby wydały mi się wtedy bardzo małe, wręcz niemożliwe do realizacji. Położna natomiast kazała wyeliminować z diety maliny i ananasy, twierdząc że mają zły wpływ na macicę podczas ciąży, tak też zrobiłam. Pamiętam jak poszłam po truskawki w zaawansowanej ciąży, sprzedawca dopytywał czy to dla mnie, bo przecież truksawki w ciąży uczulają... Nie prawda, truskawki mogą uczulać ale podczas karmienia piersią, dlatego wtedy trzeba je z diety wyeliminować i zastąpić upragnionymi malinami.


Udało się... Przytyłam 9 kilogramów i czułam się bardzo dobrze przez cały okres ciąży, nawet jadąc do szpitala dzień po przewidywanym terminie porodu.

Podsumowując moje ciało w ciąży zmieniło się, choć nie była to olbrzymia zmiana, bo przytyłam jedynie 9 kilogramów. Nie da się nie zauważyć że moja twarz także uległa przemianie. Niektórzy twierdzą że była to przemiana z nastolatki w kobietę. Coś w tym jest, choć do tej pory zdarzają mi się pytania o dowód, a przecież 18 lat skończyłam prawie 6 lat temu ;)



Likes

Comments

Obecnie dużo kobiet decyduje się na cięcie cesarskie, choć nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego. Większością kieruje strach, niepewność. Przecież nikt nam nie powie jak to wszystko przebiegnie. Przed podjęciem decyzji o cięciu zapoznaj się z moją historią...


Trafiłam do szpitala nastawiona na poród naturalny, do którego cały czas się psychicznie przygotowywałam. Po 3 dniach okazało się że fasolka troszkę namieszała i leży w poprzek, więc tego samego dnia zapisano mnie na cesarskie cięcie. Z jednej strony ulga, bo przez 3 dni leżenia na patologii można się nasłuchać o porodach naturalnych, ale z drugiej strach, przecież to operacja, będą mnie ciąć..


Na salę weszłam o 19:00 a o 19:12 usłyszałam "ma Pani pięknego zdrowego synka". Czekałam na to słowo "zdrowego", to było najważniejsze, byliśmy już razem cali i zdrowi. Danielek pojechał do taty, później zawieźli mnie na sale. Najpiękniejszy widok w życiu: Danielek u tatusia na rękach, nigdy go nie zapomnę. To uczucie które mi wtedy towarzyszyło jest nie do opisania, czułam się spełniona w 100 %.


Później zaczęły się schodki, okazało się że po cesarce wystąpiły komplikacje, lekarz musiał wprowadzić dren, ponieważ pojawił się krwiak. Tydzień spędziliśmy w szpitalu. Stres który temu towarzyszył spowodował słabą laktacje przez co mały musiał być dokarmiany butelką. Po powrocie do domu staraliśmy się żeby Danielek był karmiony tylko i wyłącznie piersią, ale niestety dziecko które spróbowało butelki ciężko jest od niej odzwyczaić.


Skutki cesarki były odczuwalne przez dłuższy czas, więc zastanówcie się czy jesteście na to gotowe. Po cięciu trzeba leżeć i patrzeć na kobiety które po porodach naturalnych mogą w pełni cieszyć się swoimi pociechami. Ja dopiero po ponad tygodniu mogłam sama wejść pod prysznic i samodzielnie się ogarnąć.


Każda historia jest inna i każda kobieta przeżywa poród inaczej, ale jeżeli chodzi o mnie kolejne dziecko chciałabym urodzić naturalne. Po prostu chciałabym to przeżyć.

Likes

Comments