Cześć,





Ostatnio zrobiło się głośno o perfumerii Neness. Zupełnie przez przypadek znalazłam się na ich stronie, stwierdziłam że raz się żyje.. nie spodziewałam się że złoże zamówienie 27 października a już 31 będzie ze mną w Wielkiej Brytanii. Wielki plus za to bo na przesyłki z UK czekam czasem ponad tydzień. Wracając do mojego zamówienia, wydałam jakieś 16£ włącznie z przesyłką.. Zamówiłam 5 perfum, 3 takie same.. no cóż akurat Black Opium uwielbiam, 1 Versace Bright Cristal mój drugi ulubiony zapach. Zaryzykowałam i jako ostatni wzięłam kompletnie mi nieznany zapach Chanel 5 L'eau. Kiepski wybór, niestety nie przypadł mi do gustu. Perfumy wyglądają naprawdę ładnie, niestety nie trzymają się zbyt długo,chociaż naprawdę ich nie oszczędzam i zapachem są tylko zbliżone do oryginałów. Myślę, że fajnie je mieć do torebki za to na co dzień zdecydowanie wolę dołożyć trochę więcej i kupić oryginał, który będzie się utrzymywał cały dzień.


Jakie są Wasze ulubione zapachy?



Likes

Comments

Jestem kompletnie zakochana w peelingach, chciałam Wam przedstawić moją ulubioną scrub do ciała. Solny peeling z cytryna i limonką wzbogacony o olejek migdałowy i awokado. Idealnie złuszcza naskórek, pozostawiając gładką skórę. Jedynym minusem jest to, że jeśli mamy zadrapanie, lub zdartą skórkę przy paznokciach czeka nas niemiła niespodzianka w postaci pieczenia. Produkt nie należy do najdroższych, jest wydajny i świetnie się sprawdza zwłaszcza po dłuższym czasie użytkowania. Jeśli jednak nie masz ochoty kupować peelingu, możesz wykonać Go w domu samodzielnie!

PEELING SOLNY:

-pół szklanki soli
-1/3 szklanki oliwy z oliwek, lub oliwki dla dzieci
-łyżka soku z limonki,cytryny

Wymieszać wszystko i nakładać okrężnymi ruchami, zmyć dużą ilością wody :)

Likes

Comments

Cześć,

Nazywam się Sara Maes, możecie mnie znać z innego bloga. Postanowiłam zrobić czystki i zacząć od początku w nowym miejscu, a nawet kraju. Od dwóch miesięcy mieszkam w U.K. Dalej przyzwyczajam się do nowego miejsca i ludzi. Nigdy nie przypuszczałam,że będę tęsknić za pogodą w Belgii. Moja ukochana Antwerpia, przez te kilka lat przywykłam do nazywania jej domem. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję do nowego otoczenia, na razie mi się tęskni i czuje się trochę samotna. Odkąd skończyłam 20 lat ciężej mi nawiązywać znajomości, przestałam ufać wszystkim po kolei. Mam nadzieję,że znajdę tu kogoś kto będzie moim partnerem w każdej zbrodni, jeśli nie zostanie mi internet, zawsze coś.

Post miał być o mnie, więc jak już wspominałam mam na imię Sara, z domu Lewandowski( jak ten piłkarz) jestem dość szybka w życiu, nie wiem czy dobrze to ujęłam. Wyjechałam z Polski mając jakieś 19 lat, do miłości mego życia, jestem trochę szalona.Wyszłam za mąż w wieku 21 lat za uroczego faceta, belga. Stąd, też moje dziwne nazwisko, które wszyscy wymawiają źle i mają pretensje,że ich poprawiam.. W wieku 20 lat urodziłam syna, Louis. Jednak nic się nie zmieniło nadal jetem niepopraną marzycielką, uwielbiam modę, kosmetyki, muzykę. W końcu wciąż mam tylko lub aż 22 lata.

Jeszcze kilka miesięcy temu byłam czarnowłosą dziewczyną z okrutnie bladą cera. Cera została, teraz dążę do mojego idealnego blondu. Zastanawiam się też nad natryskiem FakeBake. Znudziłam się sobie z trupim wyglądem. Od stycznia idę na kurs fryzjerski w Nottingham, bycie barmanką nie jest na całe życie, za to wiedzy o alkoholach nikt mi nie zabierze, haha.


Uwielbiam blogi, w internecie spotykam świetnych ludzi, Mam nadzieję, że teraz też tak będzie. Miłego dna kochani, w Nottingham wyjątkowo świeci słońce.



Likes

Comments