Hej kochani!

Zalegam z postami niestety, czas mi ucieka i nawet nie wiem gdzie. Wróciłam do Szwecji i już zaczęłam pracować. Dziś siadam na sofie i mówię sobie " chcę zdecydowanie kolejny urlop ". Postaram się nadrobić wszystkie posty z Polski jak tylko będę miała wiecej czasu.

Dziś przychodzę do was jednak z zdjęciami z pewnego miejsca które jest moim ulubionym, byłam tam mając może 12 lat. To był pierwszy i od razu pokochałam to miejsce mimo tego jak dużo trzeba się nachodzić. Jest to Zoo które jest mega duże, wszystkie zwierzęta się znajdują tam. Nawet takie gospodarcze. Po za tym są lwy, żyrafy, nosorożce i tak dalej... Po prostu mega, i są tam takie małe stworzonka które bardzo kocham.. ale o tym zaraz.
Do Kolmården wybraliśmy się w niedzielę, trasa tam trwa około półtorej godziny, niestety co fajne zawsze jest daleko. Niestety pogody tez nie mieliśmy, większość czasu padało.




Ja osobiście nienawidzę chodzić tak dużo, niestety mam ku temu swoje powody i tym razem troszkę mnie to wymęczyło. Najgorsze w tym wszystkim jest chodzenie po karcie i błądzenie. Sto razy stawaliśmy w miejscu by upewnić sie czy aby napewno dobrze idziemy i czy nie kręcimy sie wokół jednego miejsca. Mi strasznie zależało na jedynym show. Jeśli ktoś z was juz mnie obserwuje na instagram napewno wie o co chodzi.

Aby zobaczyć niektóre zwierzęta takie jak lwy czy żyrafy ( niestety zdjeć Lwów nie mam, deszcz i ich chowanie sie nie pozwoliło mi na to) trzeba było jechać takim wyciągiem w tej o to gondoli co widzicie na zdjęciu. Przyznam szczerze, mega zimno być tak wysoko wśród drzew i oczywiście deszcz staje się bardziej dokuczliwy. Jak byłam w tym ZoO pierwszy raz można było na tym tak zwanym Safari jeździć autem co dodawało większego efektu. Jednak zmienili to, domyśleć można sie czemu, chodzące groźne zwierzęta to nie zbyt dobry pomysł gdy przejeżdża obok mimo wszystko powoli auto. Jednak ten wyciąg ma tez swój urok.

No i na koniec to co najbardziej uwielbiam w tym ZOO to..... DELFINY. Robią mega show które jak dla mnie jest po prostu najlepsza rzeczą jaka można zobaczyc. Ja osobiście, chciałabym móc pracować z tak inteligentnymi i słodkimi stworzeniami. Patrząc na nie czulam wzruszenie, podobało mi się to jak opowiadali o tym co zagraża delfinom i co można zrobić z tym. Ciekawi mnie czy coś z czasem się zmieni dla tych stworzeń.


Jeśli będziecie mieli kiedykolwiek być w Szwecji, jedźcie do tego miejsca nie pożałujecie, polecam jednak być tam na dwa dni. Jeden dzień to zdecydowanie za mało.


Miłej nocki <3

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - kliknij tutaj!

Likes

Comments

Hej kochani!

Mój urlop to naprawdę urlop od wszystkiego, nawet blog został zaniedbany jednak przyznam szczerze potrzebowałam tego. Naprawdę oddalenie się od Internetu w pewnym stopniu dobrze mi zrobiło. Polecam wam robić to samo.

Mój pobyt tutaj jest pełen wrażeń, chorowanie, wypady gdzieś i tak dalej. Niżej pokaże wam kilka zdjęć i dodam krótkie opisy a resztę pewnie zobaczycie jak wrócę do Szwecji gdzie będzie zdecydowanie lepszy Internet i komputer.

Obrączki ślubne ? To jeszcze nie to. Ale dziś kupiliśmy obrączki dla par. Podjęliśmy tą decyzję razem. Dla mnie to oznaka miłości, będą kiedyś ślubne ale to jeszcze nie ta pora. My się kochamy i ze sobą jest nam dobrze tak jak jest.

Wiecie co jest najfajniejsze? U nas w okolicy był kiedyś staw, według mnie zdecydowanie zaniedbany staw. Dziś patrzę na to miejsce i go nie poznaje. Miasto zrobiło z tego miejsca mega metamorfozę. Jest plaża z której teraz fajnie się korzysta ( oczywiście gdyby była pogoda) można teraz pływać kajakami, rowerami wodnymi i tak dalej. Naprawdę to miejsce jest teraz mega. Jak będzie pogoda to będziemy korzystac.

a na zakończenie basic outfit koszulka oraz jeansy z gina tricot.

Likes

Comments

Hej kochani!

My już nareszcie jesteśmy w naszej kochanej Polsce. Podróż była ciężka nie zaprzeczam. Ludzie na promie zachowują się okropnie, jednak my spędziliśmy dużo czasu na oglądaniu filmów w naszej kabinie.

Obiad na który miałam mega chęć gołąbki i frytki ( powinny być ziemniaki ale wyglądaly nieznacznie) powiem obiad zawiódł mnie a po nim bolał mnie żołądek. Jednak zostanę przy obiedzie babci!

Śniadanie było zdecydowanie lepsze, choć mógło być lepsze!

Gdy już dopłyneliśmy do portu w Gdańsku od razu ruszyliśmy do Władysławowa na nasze kilku dniowe wakacje nad morzem. Pierwszego dnia od razu poszliśmy na plażę gdzie zostaliśmy przepiękny zachód słońca. Ja jestem oczarowana tym jak wygląda morze w świetle zachodu. Mogłabym tak budzić się każdego dnia jednak jak już wiecie troszkę ciężko z takim widokiem u mnie. Nad morzem jesteśmy do piątku, czyli jutra. Postaram się nadrobić posty z tego pobytu.

Likes

Comments

W końcu jest niedziela a co oświadcza jutro wyjazd do Polski! Mega nie mogę się doczekać tego wyjazdu, jestem w totalnym szoku, że to już. Planuje właśnie jak zrobić bloga w ciągłej aktywności ( oczywiście będą posty z tego co się dzieje u mnie w Polsce, jednak chciałabym żeby też były inne posty) póki co walczę z własnym komputerem który zdecydowanie odmawia posłuszeństwa ( niedługo już to czeka naprawa). No ale wróćmy do mojego zdecydowanie intensywnego dnia.

Rano wybraliśmy do mojej mamy oddać jej bilet oraz na małą szybką kawkę. Następnie ruszyliśmy z Damianem na małe zakupy ( haha zmusilam go do kupna jednej pary spodni ) ja zaopatrzylam się w kilka produktów które zaraz zobaczycie zaraz. Jestem zdecydowanie zadowolona z produktów.

Balsam do ciała oraz pianka do mycia z Rituals to moje ulubione produkty. Pachną pięknie i nawilżają skórę odpowiednio, zdecydowanie zaprzyjaźniłam się z nimi. Kupiłam również okulary w åhlens żadne jakieś super drogie, Ja kupuję zawsze tanie ponieważ często gubię. Szkoda mi dac kasę na droższe. Maseczka do twarzy która ma nawilzyc ( zaraz pokaże drugą która jest moim numerem jeden ) no i oczywiście pianka do golenia.

Ta maseczka to mój numer jeden! Jest ciepła jak się ją nakłada, trzyma się 10 minut ale potem jest skóra taka delikatna i gładka. Po prostu mega jak dla mnie, czegoś takiego moja twarz potrzebuje. Na opakowaniu napisane jest że ma również oczyszczać skórę i moim zdaniem robi swoje.

Oczywiście musiałam zająć się też swoimi pazurkami u nóg gdyż iż miałam małą awarię z poprzednim lakierem ale cóż będzie taki kolor. Nie bardzo dopasowany do rąk.

A to część naszego pakowania które zajęło dużo czasu, obawiam się co będzie jak przyjdzie zapakować wszystko do auta. Mamy tyle rzeczy do zawiezienia do Polski, po prostu tragedia. Mam nadzieję że zostanie miejsca dla mnie :)

A wam jak minął weekend ?

Likes

Comments

Hej Kochani!

Dzisiejszy dzień spędziłam na kompletnym relaksie, zrobiłam sobie dzień dla siebie. Strasznie potrzebowałam takiego małego spa. Wybrałam sie do mojej kosmetyczki na depilacje, pazurki które zaraz wam pokaże. Byłam tam o godzinie 13 a wróciłam koło 20. Cóż fakt faktem miałyśmy małe opóźnienie, mała powódź krwi tez była ale juz jest wszystko okej. Ja uwielbiam takie dni gdzie robię sama cos dla siebie. Fajnie sie złożyło ponieważ poniedziałek ruszamy do Polski i będę wyglądać ładnie. A wy tez tak robicie ? Ja zalecam raz na jakis czas dać sobie samemu czas na zrealaksowanie. Wiecie jak dawno nie byłam na paznokciach? Hohohoh. Praca zbierała ze mnie całą energię, teraz czuje się zdecydowanie lepiej. Teraz tylko 4 tygodnie urlopu pozwolą mi zregenerować się do końca bym mogła wrócić do pracy z pełną energią.

Choć jest pozna godzina i ja w sumie zawsze o tej porze już śpię, jednak dziś robię sobie dalszy ciąg relaksu przy serialu, moim ulubionym serialem nadal jest Pretty Little Liars, kiedyś pisałam wam o nim. Oglądał ktos z was juz?


Życzę dobrej nocki!

Likes

Comments

Weekend zleciał mi strasznie szybko, nad czym będę chyba ubolewać do następnego weekendu. Tylko, że następny weekend oznacza już rozpoczęcie urlopu! Nareszcie! W sumie zostały mi 4 dni pracy, a w poniedziałek jedziemy już do Polski, strasznie nie mogę się doczekać tego wyjazdu.

No ale wróćmy do weekendu który był pełen radości i odpoczynku. Sobotni dzień spędziliśmy u mojej mamy gdzie chłopcy poszli łowić ryby i się troszkę zgubili my zaś z mamą spędziliśmy czas na plotkowaniu. Jejku jak ja uwielbiam moja mamę i to że mogę z nią porozmawiać o wszystkim. Anioł nie kobieta! Niedziela była też po za domem jednak wieczorem czas na odpoczynek znalazł się tez. Ugotowalismy obiad, oglądaliśmy serial który D lubi no i oczywiście leniuchowalismy troszkę. A wam jak minął weekend ?

Zostawię wam troszkę zdjęć z outiftem który jest mega wygodny! ' bomberka jest z bik bok kupiona rok temu, spodnie z gina tricot, koszulka z mohito '

Ja osobiście uwielbiam takie stylizacje. Zdjęcia nie są najlepsze jednak wciąż zbieram się za kupnem nowego aparatu.

Likes

Comments

Kochani mój brak obecności w tym tygodniu jest powodem pracy, zmęczenia i totalnego braku pomysłu. Wiecie, nie wiedziałam co pisać dosłownie nie wiedziałam. Jednak wracam i zamierzam wziąć się za tego bloga porządnie. Myślę nad kilkoma postami więc mam nadzieję, że się uda. Czekam na swój urlop który zacznie się za tydzień wtedy więcej czasu zdobędą na blogowanie i szukanie pomysłów. Póki co wracam do opowiedzenia mojego tygodnia.

Wzięłam się za siebie już teraz na poważnie, zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Ćwiczę z Ewą Chodakowską SKALPEL, napewno pokaże efekt ( pewnie po urlopie gdyż trochę napewno zaniedbam to ćwiczenie) zaczęłam również chodzić na siłownię. Mam nadzieję na efekt taki jaki oczekuje.

Jako, że ten tydzień mnie wykańcza jest pełno sprzątania w pracy ( musimy zrobić to sami ) to po prostu padam. Ciągle coś sprzątane, ściany, szafki itd. Brakowało mi sił... jedynym moim relaksem jest czytanie, uwielbiam czytać romanse, dramaty itd. Mogę wam polecić ta książkę pod warunkiem przeczytania 1 części " zostań jeśli kochasz " ja czytałam i oglądałam film. Mega wzrusza, Ale dziwnie lubię wracać do tego filmu. Dobry na dolujace dni. Tak więc każdy wieczór spędzam w taki sposób.

Obecnie cieszę się piątkiem, Brakowało mi weekendu, odpoczynku, wolności ... nie chce nic innego robić prócz leżenia na sofie i leniuchowania. Napewmo wiecie, że to jest najlepsze co może być. Dzisiejszy wieczór jest do kompletnego wyłączenia umysłu. A wy jak planujecie spędzić wieczor? Weekend?

Likes

Comments

Pogoda w Sztokholmie nas nie rozpieszcza, raz deszcz raz słońce i tak naprawdę nie wiadomo co na siebie włożyć. Jestem już zmęczona wszystkim a tym co dzieje się na dworze to już naprawdę. Muszę jeszcze wytrzymać 14 dni, a potem rozpocznę swój urlop wyjazdem do Polski, kiedy już dopłyniemy do Gdańska ( w tym roku jedziemy autem, promem do Polski ) zostajemy nad Polskim morzem które jest moją oaza spokoju, 3 rok z rzędu wybieramy się w rożne miejsca, nie ważne gdzie byle by było Polskie morze... plaża.... relaks. Kiedy jestem tam czuję się inaczej, jakby bardziej wyluzowana, szczęśliwa. Tez tak macie? Jeśli nie polecam wam minium 5 dni nad morzem. Zwiedzanie, leżenie na piasku... Mi to pomoga. Magiczne miejsca po prostu!

Rok temu byliśmy tydzień w Sopocie, miasto w którym sie zakochałam! Jeszcze do niedawna nie wierzyłam jak ktos mówił, że Polska ma najpiękniejsze plaże... Dziś sama wiem, że warto wybrać sie chociaż na weekend. Sami zobaczcie jak piękna jest Polska. Zostawię wam kilka zdjeć z poprzedniego wypadu!


Likes

Comments

Dziś co prawda piątek i pewnie większość z Was jeszcze pracuje lub obchodzi swój pierwszy dzień wakacji. U nas w Szwecji jest dziś wolne, powodem jest święto " MIDSOMMAR" jest to najbliżej nocy świętojańskiej. Nie pytajcie mnie czemu oni tak bardzo to obchodzą ale według mnie to jest dla nich ważniejsze niż jakiekolwiek inne święto. Wczoraj w pracy razem z dziećmi zbieraliśmy kwiaty by ubrać " słup majowy " tak to nazwać chyba można. Przystraja się go kwiatami, gałązkami itp. Następnie zebraliśmy się całym przedszkolem przy tym słupie zrobiliśmy duże koło by wokół tego tańczyć i śpiewać piosenki. Jest to drugi raz kiedy uczestniczę w takim czymś w przedszkolu i szczerze mówiąc aż dziwnie się czułam. U nas w Polsce czegoś takiego nie ma i dziwnie nagle mi świętować coś co dla mnie jest cholernie dziwne. Dla nich jest to jednak normalne, dziwią się nawet nam Polakom że tego nie obchodzimy. Oni dziwią się nam my im.

W każdym innym razie dziś jest dzień wolny i oni już dziś świętują a my z moim chłopakiem włączyliśmy elektrycznego grilla by ugrillowac kaszankę. Uwielbiam prosto z grilla i z cebulką a do tego sos tzatziki. A wy jak spędzacie dziś dzień ? Jakie plany na weekend ?


Całuje was <3

Likes

Comments

Pamiętacie post gdzie pisałam, że moja szafa troszeczkę nabyła nowości? Są to całkiem inne rzeczy niż dotychczas miałam, troszkę a może bardzo droższe? Poświęciłam troszkę wiecej pieniędzy na koszulki które chodziły za mną już dłuższy czas. Ostatnio więc zrealizowałam swój zakup. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona i mam nadzieje, że bedzie to dłuższa radość a nie kilku dniowa. Jak to kobieta musi ciągle cos kupować, jednak mi często szybko sie też te rzeczy nudzą. Dlatego przed wyjazdem do Polski pewnie to są ostatnie zakupy chociaż znajac mnie wykupie do końca tą listę którą sobie stworzyłam.


Calvin Klein koszulka zakupiona została przeze mnie w poprzednią. sobotę, chciałam co prawda innej koszulki jednak ta też wpadła mi w oko bardzo szybko. Skorzystałam z wyprzedaży i kupiłam ją o 100 kr mniej. Czyli jakieś 50 zł taniej.
Levis koszulka zdobyta w sklepie stacjonarnym, byłam mega zła gdy nie mogłam nigdzie jej znaleźć, każdy sklep miał wyprzedzanie moje rozmiary nawet na zalando było brak. Jednak dziś ( 20 czerwca) zakupiłam swój długo wyczekiwany zakup.

nie mogłam się zdecydować która mi sie bardziej podoba czy biała czy czarna, Są dwie, i nie żałuje. Zakupiłam je na zalando, paczka przyszła w ciagu tygodnia. Troszkę bedzie wiecej sportowych stylizacji w wakacje. Powiedziałam sobie samej, że w te wakacje stawiam na swój styl i wygodę. Chcę tez troszkę zmienić swój styl by odnaleźć to w czym czuje się najlepiej. Macie pomysły jak to zrobić?


A wam która koszulka wpadła w oko?

Likes

Comments