Witajcie kochani!

Dziś pokaże wam rzeczy które jak dla mnie must have na jesień, uwielbiam jesienią chodzić w szarych kolorach a jedyna rzeczą jaka chce teraz kupić to jesionka. To jest moj cel na tą jesień.

/ wszystkie rzeczy pochodzą z zalando /


Za oknami robi się już prawdziwa jesień, dni za dniem lecą. Jest coraz zimniej i ciemniej, spojrzałam na kalendarz i aż przykro się patrzy jak widać koniec września. Jutro już 1 października, osobiście ciężko mi w to uwierzyć. To jak życie w takim wirze gdzie nagle staję i trafiam na miesiąc który wydaje mi się niedawno był. Za dokładny miesiąc będzie też 5 rocznica związku z moim ukochanym. I myśle dziś " jak te 5 lat szybko minęło ". Wydaje mi się to dziwne dość. Poznałam swoją miłość życia w 2012 roku, 3 lata żyliśmy na odległość, od 2 lat jesteśmy dzień w dzień razem. Od samego początku marzyłam o tym by któregoś dnia mieć go 24 na dobę. Spełniło się wszystko, w sumie razem dążyliśmy do tego. Łatwiej jest dojść do czegoś razem, wzajemne wspieranie się, walczenie o jeden cel. Pamiętajcie, że w waszych związkach możecie osiągnąć wszystko. Naszym następnym celem jest dostać mieszkanie spółdzielcze i jestem nie mal blisko. Wszyscy trzymajcie kciuki za nas 3 października gdzie idziemy oglądać mieszkanie ze spółdzielni, niestety bedzie tez kilka innych osób i każdy ma równe szanse. Ważne jednak jest by mieć jakiś cel.

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Hej kochani!
Minął długi czas odkad ostatnio pisałam i pewnie widać moją nieobecność w porównaniu z tym co było od początku. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie ciężkie, przeżywałam horror stresowy. Zdecydowanie potrzebowałam odciąć się od tego wszystkiego, bloga i tak dalej. Starałam się być lekko aktywna na Instagramie na którego was zapraszam. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Nie jest łatwo pracować w przedszkolu gdzie ma się ciężka grupę dzieci. No cóż zaciskam zęby i idę dalej.

Za oknami robi się już jesień, dopóki nie zrobi się strasznie zimno to uwielbiam taką porę. Uwielbiam jak jest ciepło i zielono to uważam za ideał pogody ale wiecie gdy robi się kolorowo na dworze to robi się inny klimat. Człowiek staje się inny, chociaż to pora gdzie większość ludzi popada w depresję to myślę, że człowiek staje się inny pod tym względem przemyśleń. Myślimy wtedy co było dobre co zle i staramy się nadać nowe cele na kolejny rok. Ja osobiście poprzez intensywne dwa tygodnie myślę mega dużo. Zadaje sobie wiele pytań by móc z czystym sumieniem zacząć zmieniać coś w swoim życiu na lepsze. A wy co sądzicie o takiej porze roku? też zaczynacie przemyślenia ? Według mnie jesień to 1 oznaka końca roku.

/ koszulka: levis / spodnie: mohito/ sweterek: gina tricot/

Likes

Comments

Witajcie kochani!

Chciałam zacząć ten wpis od tego zdjęcia które widzicie po lewej stronie ale ogryginalna wersja niestety została usunięta, dlatego też musi was zadowolić screenshot z instagrama, na którego serdecznie was zapraszam!

Zauważyliście jak strasznie szybko czas leci? Moje dni są oparte na pracy po 8 h jednak te godziny lecą mi mega szybko. Nim się obejrzę pojawia się weekend który niestety też mija szybko. Ten weekend poświeciliśmy na totalny odpoczynek, moje przeziębienie też zrobiło swoje. Ostatnie tygodnie spędziłam na stresie, dzień w dzień mieliśmy okropny stres w pracy co odbijało sie na moim samopoczuciu, zdrowiu i ogólnie całym dniem. Miałam często tak, że po prostu chciałam uciec gdzieś by odpocząć jednak cóż tak nie można. Walczyłam z tym, próbowałam jakoś po prostu zwalczyć ten stres, pomogło mi w tym oglądanie seriali oraz czytanie książek. Polecam taką naturalną metodę. A wy macie jakieś inne sposoby? Koniecznie dajcie znać w komentarzach potrzebuje inspiracji by walczyć na rożne sposoby z tym stresem.
Dzisiejszy dzień nie był bezstresowy jednak był zdecydowanie lepszy. Wiadomość jaką dostałam od kierowniczki przedszkola sprawiła mi ogromną radość. Mam nadzieję, że to wszystko co się dowiedziałam wypali i bedzie dużo lepszą metodą pracy dla mnie, napewno mniej stresowo. Wiadomo, że bedą dni gdzie bedzie brak personelu co dodaje stresu. Opowiem mam o tym co się dowiedziałam jak już będę tego pewna w 100 procentach.

Pomińmy juz mój stres i przejdziemy do tej zdecydowanie lepszej części posta. Kolejny outfit, jak dla mnie mega basic i wygodny. Zdjecia robione są na szybko, całość outfitu widzicie na samym początku a to tylko małe detale. Postaram się dodawać wiecej stylizacji, jednak potrzebuję czas by to zrobić, najlepiej wyglądają zdjecia w świetle dziennym i na dworze. Postaram sie jakoś to pogodzić.

Spodnie - house, koszulka - mohito, kurtka - diverse, torebka - stoisko w centrum handlowym,
buty - new balance, sweterek - gina tricot.

Likes

Comments

Hej kochani!

Dawno mnie tu nie było i naprawdę źle się z tym czuję, jednak moja praca w przedszkolu zabiera ze mnie energię oraz mój czas. Muszę chyba zacząć planować jakieś zdjęcia ze stylizacjami lub jakiekolwiek posty. Macie jakieś dobre sposoby?

Wróćmy jednak do rzeczy które zobaczycie poniżej. Są to ubrania które są do stylizacji sportowych. Ja ostatnimi czasami lubię tak się ubierać, wygodniej mi chodzić w dresaxg niż w jeansach. Ostatnio częściej chodzę tak ubrana niż w eleganckich stylizacjach. Brak mi jednak ubrań do tych stylizacji a to co zobaczycie niżej to rzeczy które chce kupić. Bluza już jest w drodze do mnie, zamówiłam ją z intersport. Jeden z tych sklepów w których często lubię coś kupić, jest to sportowy sklep który ma mnóstwo rzeczy. Legginsy, koszulka i plecak znalazłam na zalando i ciągle myślę nad tym by zamówić, z jednej strony mam mega chęć z drugiej mówię sobie ' poczekaj' też tak macie ? Co wtedy robicie ?

Życzę wam miłego wieczoru!

O <3

Likes

Comments

Hej kochani!

Zalegam z postami niestety, czas mi ucieka i nawet nie wiem gdzie. Wróciłam do Szwecji i już zaczęłam pracować. Dziś siadam na sofie i mówię sobie " chcę zdecydowanie kolejny urlop ". Postaram się nadrobić wszystkie posty z Polski jak tylko będę miała wiecej czasu.

Dziś przychodzę do was jednak z zdjęciami z pewnego miejsca które jest moim ulubionym, byłam tam mając może 12 lat. To był pierwszy i od razu pokochałam to miejsce mimo tego jak dużo trzeba się nachodzić. Jest to Zoo które jest mega duże, wszystkie zwierzęta się znajdują tam. Nawet takie gospodarcze. Po za tym są lwy, żyrafy, nosorożce i tak dalej... Po prostu mega, i są tam takie małe stworzonka które bardzo kocham.. ale o tym zaraz.
Do Kolmården wybraliśmy się w niedzielę, trasa tam trwa około półtorej godziny, niestety co fajne zawsze jest daleko. Niestety pogody tez nie mieliśmy, większość czasu padało.




Ja osobiście nienawidzę chodzić tak dużo, niestety mam ku temu swoje powody i tym razem troszkę mnie to wymęczyło. Najgorsze w tym wszystkim jest chodzenie po karcie i błądzenie. Sto razy stawaliśmy w miejscu by upewnić sie czy aby napewno dobrze idziemy i czy nie kręcimy sie wokół jednego miejsca. Mi strasznie zależało na jedynym show. Jeśli ktoś z was juz mnie obserwuje na instagram napewno wie o co chodzi.

Aby zobaczyć niektóre zwierzęta takie jak lwy czy żyrafy ( niestety zdjeć Lwów nie mam, deszcz i ich chowanie sie nie pozwoliło mi na to) trzeba było jechać takim wyciągiem w tej o to gondoli co widzicie na zdjęciu. Przyznam szczerze, mega zimno być tak wysoko wśród drzew i oczywiście deszcz staje się bardziej dokuczliwy. Jak byłam w tym ZoO pierwszy raz można było na tym tak zwanym Safari jeździć autem co dodawało większego efektu. Jednak zmienili to, domyśleć można sie czemu, chodzące groźne zwierzęta to nie zbyt dobry pomysł gdy przejeżdża obok mimo wszystko powoli auto. Jednak ten wyciąg ma tez swój urok.

No i na koniec to co najbardziej uwielbiam w tym ZOO to..... DELFINY. Robią mega show które jak dla mnie jest po prostu najlepsza rzeczą jaka można zobaczyc. Ja osobiście, chciałabym móc pracować z tak inteligentnymi i słodkimi stworzeniami. Patrząc na nie czulam wzruszenie, podobało mi się to jak opowiadali o tym co zagraża delfinom i co można zrobić z tym. Ciekawi mnie czy coś z czasem się zmieni dla tych stworzeń.


Jeśli będziecie mieli kiedykolwiek być w Szwecji, jedźcie do tego miejsca nie pożałujecie, polecam jednak być tam na dwa dni. Jeden dzień to zdecydowanie za mało.


Miłej nocki <3

Likes

Comments

Hej kochani!

Mój urlop to naprawdę urlop od wszystkiego, nawet blog został zaniedbany jednak przyznam szczerze potrzebowałam tego. Naprawdę oddalenie się od Internetu w pewnym stopniu dobrze mi zrobiło. Polecam wam robić to samo.

Mój pobyt tutaj jest pełen wrażeń, chorowanie, wypady gdzieś i tak dalej. Niżej pokaże wam kilka zdjęć i dodam krótkie opisy a resztę pewnie zobaczycie jak wrócę do Szwecji gdzie będzie zdecydowanie lepszy Internet i komputer.

Obrączki ślubne ? To jeszcze nie to. Ale dziś kupiliśmy obrączki dla par. Podjęliśmy tą decyzję razem. Dla mnie to oznaka miłości, będą kiedyś ślubne ale to jeszcze nie ta pora. My się kochamy i ze sobą jest nam dobrze tak jak jest.

Wiecie co jest najfajniejsze? U nas w okolicy był kiedyś staw, według mnie zdecydowanie zaniedbany staw. Dziś patrzę na to miejsce i go nie poznaje. Miasto zrobiło z tego miejsca mega metamorfozę. Jest plaża z której teraz fajnie się korzysta ( oczywiście gdyby była pogoda) można teraz pływać kajakami, rowerami wodnymi i tak dalej. Naprawdę to miejsce jest teraz mega. Jak będzie pogoda to będziemy korzystac.

a na zakończenie basic outfit koszulka oraz jeansy z gina tricot.

Likes

Comments

Hej kochani!

My już nareszcie jesteśmy w naszej kochanej Polsce. Podróż była ciężka nie zaprzeczam. Ludzie na promie zachowują się okropnie, jednak my spędziliśmy dużo czasu na oglądaniu filmów w naszej kabinie.

Obiad na który miałam mega chęć gołąbki i frytki ( powinny być ziemniaki ale wyglądaly nieznacznie) powiem obiad zawiódł mnie a po nim bolał mnie żołądek. Jednak zostanę przy obiedzie babci!

Śniadanie było zdecydowanie lepsze, choć mógło być lepsze!

Gdy już dopłyneliśmy do portu w Gdańsku od razu ruszyliśmy do Władysławowa na nasze kilku dniowe wakacje nad morzem. Pierwszego dnia od razu poszliśmy na plażę gdzie zostaliśmy przepiękny zachód słońca. Ja jestem oczarowana tym jak wygląda morze w świetle zachodu. Mogłabym tak budzić się każdego dnia jednak jak już wiecie troszkę ciężko z takim widokiem u mnie. Nad morzem jesteśmy do piątku, czyli jutra. Postaram się nadrobić posty z tego pobytu.

Likes

Comments

W końcu jest niedziela a co oświadcza jutro wyjazd do Polski! Mega nie mogę się doczekać tego wyjazdu, jestem w totalnym szoku, że to już. Planuje właśnie jak zrobić bloga w ciągłej aktywności ( oczywiście będą posty z tego co się dzieje u mnie w Polsce, jednak chciałabym żeby też były inne posty) póki co walczę z własnym komputerem który zdecydowanie odmawia posłuszeństwa ( niedługo już to czeka naprawa). No ale wróćmy do mojego zdecydowanie intensywnego dnia.

Rano wybraliśmy do mojej mamy oddać jej bilet oraz na małą szybką kawkę. Następnie ruszyliśmy z Damianem na małe zakupy ( haha zmusilam go do kupna jednej pary spodni ) ja zaopatrzylam się w kilka produktów które zaraz zobaczycie zaraz. Jestem zdecydowanie zadowolona z produktów.

Balsam do ciała oraz pianka do mycia z Rituals to moje ulubione produkty. Pachną pięknie i nawilżają skórę odpowiednio, zdecydowanie zaprzyjaźniłam się z nimi. Kupiłam również okulary w åhlens żadne jakieś super drogie, Ja kupuję zawsze tanie ponieważ często gubię. Szkoda mi dac kasę na droższe. Maseczka do twarzy która ma nawilzyc ( zaraz pokaże drugą która jest moim numerem jeden ) no i oczywiście pianka do golenia.

Ta maseczka to mój numer jeden! Jest ciepła jak się ją nakłada, trzyma się 10 minut ale potem jest skóra taka delikatna i gładka. Po prostu mega jak dla mnie, czegoś takiego moja twarz potrzebuje. Na opakowaniu napisane jest że ma również oczyszczać skórę i moim zdaniem robi swoje.

Oczywiście musiałam zająć się też swoimi pazurkami u nóg gdyż iż miałam małą awarię z poprzednim lakierem ale cóż będzie taki kolor. Nie bardzo dopasowany do rąk.

A to część naszego pakowania które zajęło dużo czasu, obawiam się co będzie jak przyjdzie zapakować wszystko do auta. Mamy tyle rzeczy do zawiezienia do Polski, po prostu tragedia. Mam nadzieję że zostanie miejsca dla mnie :)

A wam jak minął weekend ?

Likes

Comments

Hej Kochani!

Dzisiejszy dzień spędziłam na kompletnym relaksie, zrobiłam sobie dzień dla siebie. Strasznie potrzebowałam takiego małego spa. Wybrałam sie do mojej kosmetyczki na depilacje, pazurki które zaraz wam pokaże. Byłam tam o godzinie 13 a wróciłam koło 20. Cóż fakt faktem miałyśmy małe opóźnienie, mała powódź krwi tez była ale juz jest wszystko okej. Ja uwielbiam takie dni gdzie robię sama cos dla siebie. Fajnie sie złożyło ponieważ poniedziałek ruszamy do Polski i będę wyglądać ładnie. A wy tez tak robicie ? Ja zalecam raz na jakis czas dać sobie samemu czas na zrealaksowanie. Wiecie jak dawno nie byłam na paznokciach? Hohohoh. Praca zbierała ze mnie całą energię, teraz czuje się zdecydowanie lepiej. Teraz tylko 4 tygodnie urlopu pozwolą mi zregenerować się do końca bym mogła wrócić do pracy z pełną energią.

Choć jest pozna godzina i ja w sumie zawsze o tej porze już śpię, jednak dziś robię sobie dalszy ciąg relaksu przy serialu, moim ulubionym serialem nadal jest Pretty Little Liars, kiedyś pisałam wam o nim. Oglądał ktos z was juz?


Życzę dobrej nocki!

Likes

Comments

Weekend zleciał mi strasznie szybko, nad czym będę chyba ubolewać do następnego weekendu. Tylko, że następny weekend oznacza już rozpoczęcie urlopu! Nareszcie! W sumie zostały mi 4 dni pracy, a w poniedziałek jedziemy już do Polski, strasznie nie mogę się doczekać tego wyjazdu.

No ale wróćmy do weekendu który był pełen radości i odpoczynku. Sobotni dzień spędziliśmy u mojej mamy gdzie chłopcy poszli łowić ryby i się troszkę zgubili my zaś z mamą spędziliśmy czas na plotkowaniu. Jejku jak ja uwielbiam moja mamę i to że mogę z nią porozmawiać o wszystkim. Anioł nie kobieta! Niedziela była też po za domem jednak wieczorem czas na odpoczynek znalazł się tez. Ugotowalismy obiad, oglądaliśmy serial który D lubi no i oczywiście leniuchowalismy troszkę. A wam jak minął weekend ?

Zostawię wam troszkę zdjęć z outiftem który jest mega wygodny! ' bomberka jest z bik bok kupiona rok temu, spodnie z gina tricot, koszulka z mohito '

Ja osobiście uwielbiam takie stylizacje. Zdjęcia nie są najlepsze jednak wciąż zbieram się za kupnem nowego aparatu.

Likes

Comments