A więc tak jak w tytule będę miała figurę marzeń do wakacji. Już się nie mogę doczekać. Pierwszy krok jaki postanowiłam zrobić to wraz z siostrą i szwagrem zmierzyliśmy się w talii i biodrach oraz oczywiście się zważyliśmy. Daliśmy sobie czas to 21 marca - pierwszy dzień wiosny. Każdy z nas będzie próbował jak najwięcej zrzucić :) Pomysł wydaje mi się jak najbardziej trafiony. Nie dość, że zobaczymy swój progres to jeszcze wzajemnie się motywujemy. Ja dodatkowo postanowiłam, że 2 razy w tygodniu minimum będę chodziła na siłownię. Oczywiście w grę wchodzi również zdrowie odżywienia a przede wszystkim regularne. Jak na razie to sam początek treningu ale czuje świetnie. Nawet wydrukowałam sobie zdjęcie swojej wymarzonej figury tak, żebym mogła sobie wizualizować wymarzoną figurę. A 21 marca pochwale się co udało mi się osiągnąć. DO BOJU!

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - kliknij tutaj!

  • 11 czytelników

Likes

Comments

​Nowy rok a więc nowe postanowienia. Pewnie jak większość 1 stycznia mam najwięcej celów i marzeń. Czuje się w 100% zmotywowania a pomysłów jak się zmienić przypływa z każdą minutę. Dlaczego po raz kolejny nowy rok witam i już chce coś zmienić w swoim życiu? Praca, dieta, rzucić palenia, ograniczyć alkohol, siłownia, hobby to tylko kilka pomysłów jakie chce zrealizować w tym roku. Prawda jest taka, że co roku jest tak samo. Tym razem postanowiłam, że za rok nie będę miała już żadnych celów. Będę wdzięczna za rok 2017. Nie mam zamiaru tylko stawiać sobie cele i patrzeć jak inni je realizują. Czy rok 2017 będzie łatwy? Pewnie nie. Czeka mnie dużo pracy. Wierzę w to, że w 2017 to mój rok. I się nie poddam. 2017 jestem gotowa na to co dla mnie przygotowałeś. Zaczynamy! :D

Likes

Comments

1. Obudź w sobie olbrzyma. Anthony Robbins.

2. Kto zabrał mój ser. Spencer Johnson.

3. Jak zarobić milion. Idąc pod prąd. Jakub B. Bączek

To są moje top 3 best/must. Szczerze polecam przeczytać każdą. A Wy macie jakieś propozycje?

Likes

Comments

Likes

Comments

Jedna z moich ulubionych piosenek. Zawsze jak ją słucham uśmiech pojawia się sam :)

Ain't No Mountain High Enough

Likes

Comments

Ostatnio zdałam sobie sprawię z tego, że najważniejsze to wierzyć w siebie. Niby takie proste a jednak nie jest tak łatwo. Z biegiem czasu zaczynam żałować możliwości, które nie wykorzystałam tylko dlatego, że nie uwierzyłam w siebie. Im więcej okazji przeszło mi dosłownie koło nosa- a było ich naprawdę wiele zaczynam się zastawiać gdzie popełniłam kolejny błąd. Odpowiedź jest prosta. Przestałam wierzyć w siebie. Pozwoliłam sobie wmówić a nie rób tego nie dasz rady albo to jest ponad Twoje siły. A właśnie, że nie!! Bo kto może znać mnie lepiej niż ja sama?! Dlatego od tej pory nigdy już nie zwątpie w swoje możliwości. Chociaż bym miała najbardziej szalone pomysły: chcę zwiedzić Chiny, skoczyć ze spadochronu.Wiem, że jeżeli na czymś nam bardzo zależy od tylko kwestia czasu żebyśmy to zdobyli. Nieważne co mówią inni czy na drodze będziemy mieli parę czy kilkanaście przeszkód. Dopóki dążymy do celu prędzej czy później tam dojdziemy. I nie bójmy się ponosić porażek ponieważ to nie jest porażka tylko lekcja. Czas zacząć wierzyć w siebie i wyznaczyć sobie upragnione cele.

Likes

Comments