Szukaj

UWAGA! Keratynowe prostowanie włosów to nie jest zabieg prostujący włosy (choć faktycznie przez pewien czas będą one proste). Jest to jednak maksymalne odżywienie przy pomocy keratyny, która zostaje wchłonięta za pomocą wysokiej temperatury.

Co tak naprawdę dzieje się z naszymi włosami po zabiegu?

-włosy przestają się puszyć oraz elektryzować

- możemy je szybciej wysuszyć oraz rozczesać

- łatwiej jest ułożyć codzienną fryzurę

Kto powinien wykonać sobie zabieg keratynowego prostowania?

Zabieg ten powinny wykonać osoby, które mają przesuszone, puszące się i trudne do ułożenia włosy. Keratynowe prostowanie możemy wykonać na każdych włosach, bez znaczenia czy były rozjaśniane, farbowane czy też zniszczone przez różne zabiegi chemiczne.

Czas wykonania oraz przebieg.

Czas keratynowego prostowania włosów zależy od gęstości, długości i grubości włosów. Szacuje się, że zabieg można wykonać od 1 do 5 godzin.

*Włosy myjemy szamponem oczyszczającym następnie suszymy suszarką.

* Dzielimy włosy na sekcje (przy pomocy grzebienia)

* Nakładamy pędzelkiem cienką warstwę keratyny, dokładnie na każde pasmo, następnie zostawiamy ją na 20 minut na włosach.

* Ponownie suszymy włosy suszarką i prostujemy dokładnie każde pasmo prostownicą.

* Spłukujemy włosy letnią wodą i nakładamy odżywkę, a później dokładnie je rozczesujemy.

* Odżywkę trzymamy na włosach nie krócej niż 5 minut, spłukujemy i ponownie suszymy.

Jak dbać o włosy po zabiegu?

Przez 48 godzin najlepiej jest w ogóle nie dotykać włosów. Nie spinać zbyt mocno gdyż pozostaną widoczne odgniecenia. Aby efekt dłużej się utrzymywał należy unikać produktów zawierających sól, alkohol i silikony.

Bloguj z telefonu komórkowego - Nouw - jedna z najlepszych aplikacji do blogowania - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Paletka od Urban Decay NAKED 3 - czy warto kupić?

Prawdę mówiąc, każda dziewczyna, która interesuje się nawet w najmniejszym stopniu makijażem, z pewnością słyszała o edycji Naked od Urban Decay. Stały się one bardzo popularne i z biegiem czasu ich sława nie przemija. Paletki są dobrze napigmentowane i znajdziemy w nich odcienie matowe, brokatowe jak i metalowe. Nie używam jej na co dzień, a właściwie tylko z jakiejś okazji, ale mogę podzielić się moimi wrażeniami jakie odniosłam przy jej używaniu.

Zestaw Naked 3 posiada 12 naturalnych odcieni wpadające w brąz, róż i odcienie szarości. Moim zdaniem najlepiej sprawdzi się u osób z jasnymi oczami. Jej opakowanie jest wykonane z metalu, z dwoma bocznymi zatrzaskami, dzięki czemu może uchronić nasze cienie w razie upadku. Cena takiej przyjemności to 250zł w sklepie Sephora. Dla uzyskania lepszego i trwalszego efektu możemy użyć bazy pod cienie (przy zakupie paletki powinny być dołączone próbki baz od Urban Decay). Do paletki dołączony jest pędzel wykończony po obu stronach, ale mnie osobiście nie przypadł On do gustu. Cienie dają nam bardzo stonowany i trwały efekt.

Kolory kolejno to:

1) Strange (używam go najczęściej nanosząc go na całą powiekę)

2) Dust

3) Burnout

4) Limit

5) Buzz

6) Trick

7) Nooner (nakładam go w celu uzyskania bardziej naturalnego efektu)

8) Liar

9) Factory

10) Mugshot

11) Darkside

12) Blackheart

Plusem paletki jest również duże lusterko, które możemy użyć w razie wyjazdu.

Podsumowując, jeżeli zastanawiacie się nad kupnem tego produktu to zachęcam, gdyż dzięki niemu możecie zrobić olśniewający makijaż, który utrzyma się całą noc. Paletka z pewnością posłuży nam na długie lata :)

A jakie paletki Wy polecacie?

Likes

Comments

Recenzja modelu Jet Set Travel

Gdybym sama miała kupić sobie torebkę od Michaela Korsa pewnie długo bym się nad nią zastanawiała. bo pomimo, że jest porządna i piękna, ma też cenę, przez którą nie każda z nas mogłaby sobie pozwolić na zakup. Swoją torebkę dostałam na urodziny, ale wszystko było wcześniej konsultowane ze mną. Jestem już posiadaczką Michaela Korsa JET SET TOTE w bardzo pięknym różowym kolorze :)

Moja torebka została zamówiona na Zalando, przyszła po około 3 dniach zapakowana w karton, folię i bibułki oraz miała dołączoną metkę. Mój Jet Set Travel ma wymiary 24 cm x 16 cm x 6 cm , możemy znaleźć jeszcze mniejszy model.. Wybrałam kolor CZARNY ZE SREBRNYM napisem i łańcuszkiem. Torebka jest elegancka i ponadczasowa. Posiada ona prostą formę, która pasuje do wszystkiego.

Torebka jest wykonana ze skóry Saffiano, która jest odporna na wszelkie zarysowania, przez co posłuży nam o wiele dłużej niż torebka ze skóry tradycyjnie wyprawianej.

Pomimo prawie codziennego użytkowania od pół roku, torebka się nie zdefasonowała co jest jej ogromnym plusem. Torebka ciągle wygląda jak nowa.

Warto jeszcze wspomnieć, że MK jak na małą torebkę jest bardzo pojemna. Mieszczę w niej dość duży portfel, telefon, klucze i najpotrzebniejsze kosmetyki niedużych gabarytów. Spokojnie zmieści się w niej zeszyt. Dzięki przegródkom które są w torbie, zawsze będzie ład i porządek.

Podsumowując, uważam, że gdybym miała jeszcze raz wybierać między torebką markową, a stosunkowo niedrogą to mój wybór padłby na MICHAEL KORS JET SET TRAVEL.
Napiszcie czy wolicie zainwestować w porządną torbę czy kupujecie tańsze modele? Jaka jest Wasza ulubiona marka?

Likes

Comments

Na temat sztucznych rzęs możemy usłyszeć wiele opinii. W tych czasach kobiety bardzo ułatwiają sobie życie, a to też dlatego, że większość Pań prowadzi bardzo bogate życie zawodowe i nie mają czasu na codzienną (dość długą) toaletę z rana.

1. Jakie jest moje zdanie na temat sztucznych rzęs?

Według mnie, rzęsy są ogromnym ułatwieniem w życiu kobiety. Przyjemnie jest się budzić "piękną" :) Na początku bardzo bałam się poddać temu zabiegowi upiększającemu, ze względu na to, że moje naturalne rzęsy są liche, krótkie i nie robią specjalnego wrażenia nawet po użyciu super maskary. Po wybraniu BARDZO DOBREJ KOSMETYCZKI z ręką na sercu mogę stwierdzić, że po półtora roku noszenia sztucznych rzęs moje naturalne ani trochę nie ucierpiały. Za każdym razem jestem bardzo zadowolona z efektu. Początkowo korzystałam z metody 1:1 (jedna rzęsa sztuczna do jednej naturalnej), natomiast po 4 razach zmieniłam metodę na 2-3D (dwie/trzy rzęsy sztuczne do jednej naturalnej). Świetnym jest też to, że codziennie z rana mogę pospać 15 minut dłużej, gdyż nie muszę precyzyjnie nakładać tuszu do rzęs. Żadna pogoda mi nie straszna, rzęsy się nie rozmażą, zawsze będą wyglądały pięknie, oczywiście do czasu kiedy będziemy je regularnie uzupełniać i nie będzie dużo widocznych dziur między nimi. W moim przypadku uzupełnienie powinno nastąpić po 3-4 tygodniach. Ostatnią rzeczą, która jak dla mnie jest negatywem tego zabiegu to CENA. Faktem jest, że za pracę dobrej kosmetyczki musimy zapłacić większe pieniądze, ale będziemy mieć pewność, że po ściągnięciu sztucznych rzęs nasze naturalne włoski będą na swoim miejscu i takowa Pani nas nie "okaleczy". Cena zrobienia rzęs od podstaw ta waha się w granicach 100-300 zł (cena też jest zależna od wybranej metody). Uzupełnienie rzęs jest nieco tańsze.

2. Czas trwania

Czas trwania zabiegu powinien być adekwatny do wykonania zabiegu przy wybranej metodzie. Przedłużanie i zagęszczanie rzęs wymaga szczególnej precyzji, dlatego musimy uzbroić się w cierpliwość. Ilość sztucznych włosków uzależniona będzie od ilości naturalnych rzęs. Zabieg może trwać od 1 do 3 godzin.

3. Ile czasu można nosić sztuczne rzęsy?

Tutaj nie ma określonego wyznacznika ile czasu możemy nosić sztuczne rzęsy, należy jednak obserwować jak po czasie zachowują się nasze naturalne włoski. Jeżeli wypadają częściej niż na początku, powinno udać się do kosmetyczki, która specjalnym preparatem osłabi działanie kleju i ściągnie nam bez problemu pozostałe sztuczne rzęsy. Wówczas należy zrobić sobie przerwę ok . 2-3 miesiące przed kolejnym założeniem.


Jeżeli macie pytania, zapraszam do komentowania tego wpisu. Dzięki Wam ten blog może stać się lepszy. Wszystkie wskazówki mile widziane. Pozdrawiam

Likes

Comments


Zaczynam swoją przygodę z blogiem, mam nadzieję, że z czasem będzie nas tutaj więcej. Serdecznie zapraszam :)

Chciałabym wydać Wam swoją opinię na temat lasera domowego Philips Lumea Advanced. Otóż, już od dłuższego czasu chciałam skorzystać z zabiegu laserowego usuwania owłosienia, a jak wiemy, dla Nas - kobiet, jest to dość (czasem) bolesny, czasochłonny i częsty do powtarzania nawyk. Fakt, iż żyjemy w XXI wieku, oznacza, że możemy pozbyć się niechcianych włosków w zaciszu domowym, bez stresu i bez krępacji. Na rynku możemy znaleźć mnóstwo różnych urządzeń, które pomogą Nam przeprowadzić taki zabieg, a ja wybrałam już wyżej wspomniany laser - PHILIPS LUMEA ADVANCED.
Cena w profesjonalnych salonach kosmetycznych waha się w cenie od 100 do 1000 zł i to za jednorazowy czyn. Cena za moje urządzenie to 1800 zł (Oczywiście ceny są niższe oraz wyższe).

Moim Philipsem wykonałam dopiero pierwszy zabieg, a więc efektów jeszcze nie zobaczę, ale po każdej następnej takiej czynności podzielę się z Wami rezultatem.

Jeżeli chodzi o sam zabieg, trwał on ok. 15 minut na całe nogi i pachy. Laser ma 5 regulowanych ustawień intensywności światła, dzięki czemu po właściwym doborze mocy do naszej skóry nie zrobimy sobie krzywdy. Dzięki wbudowanemu trybowi przesunięcia i błysku zabiegi przebiegają w bardzo płynny sposób, przez co nie tracimy cennych minut. Dodatkową ochronę zapewnia nam wbudowany czujnik odcienia skóry. Urządzenia można bez obaw używać do usuwania włosów z twarzy (znad górnej wargi, z podbródka i bokobrodów) i różnych obszarów ciała, w tym nóg, pach, okolic bikini, brzucha i ramion.

Urządzenie oceniam na ten moment 10/10.

Zapraszam na następną recenzję już za 2 tygodnie, postaram się napisać coś więcej o moich wrażeniach oraz jak zachowują się moje włoski :)

PS. Wszelkie rady, propozycje mile widziane, w końcu to Wy tworzycie tą stronę. Napiszcie czego chcielibyście się jeszcze dowiedzieć :) Pozdrawiam





Likes

Comments