Witam Wszystkich czytelników w wtorkowy poranek. Na ostatnim moim wpisie opisywałam jak wirus angielszczyzny rozprzestrzenia się na polskich blogach, także tu na nouw. Wiele tu osób ciągle jest nim zarażonych, szkoda że, nawet tego nie zauważają. Nie wszystkie top blogerki przeczytały mój wpis z trudnym tematem o braku narodowej tożsamości Polek i pogoni za bycie światowcem poprzez posługiwanie się angielszczyzną we wszelkich możliwych tematach o których chcą pisać. To duży problem ponieważ wszyscy z pewnością to zauważają, ale nic z tym nie robią, a nawet się temu biernie poddają i naśladują bezmyślnie. Trudno sie dziwić, bo zawsze przykład idzie z góry, tylko ta góra czasami widzi tylko siebie i swój czubek nosa i rzadko pochyla się nad innymi, a tu konkretnie wpisami. Szkoda bo chyba należałoby temat rozpropagować, aby przyniósł właściwy efekt powrotu do polskiej tożsamości narodowej w postaci wpisów, tytułów na polskich bogach w jezyku polskim. Taka ignorancja kiedyś da groszki owoc zapomnienia, bo nie będąc osadzonym w swojej tożsamości jest się pomijanym i w kosekwencji zapomnianym, bo czy Francuski czy Włoszki albo Rosjanki pozwoliłyby sobie na posługiwanie się innym językiem niż ich własny? A Polki robią to oddajac sie fascynacji zachodem i zapominając kim naprawdę są. Trendy modowe Paryża, Mediolanu, czy Moskwy albo innych stolic są chyba bardzo pożądane więc może czerpać z nich przykład nie tylko modowy ale tez promujący własną niepowtarzalną tożsamość. To niestety zniżanie własnej narodowej wartości jaką jest jezyk ojczysty powinno zniknąć aby nie narażać innych na takie same praktyki. Jeżeli zgadzacie się ze mną to proszę aby każda /każdy z Was wypowiedział się w te kwestii na swoim blogu i zaczął przywolywac do właściwego miejsca tym które są "zagubione" i niewiedzą albo niechcą pamiętać kim są. Jestem ciekawa Waszych wypowiedzi na wpisach. Bo czy ignoranja ważnych tematów jak tożsamość powinna mieć miejsce i to u nas w Polsce? Tematy łatwe i przyjemne jak powierzchowność muszą wszedzie triumfować? Myślę iż powinno się pokazać swoją dojrzałość poprzez odwagę wejścia w temat a nie stania z boku, bo po co się wyróżniać, własnym zdaniem. Z przyjemnością poczytam Wasze wpisy na ten temat aby podnieść trochę poziom blogowych tematów które powinny pokazywać też nas od środka a nie tylko z zewnatrz.

Anna

Likes

Comments

Witam Was drodzy czytelnicy, dziś kolejny trudny temat tożsamość narodowa, czy Polki ją mają? Patrząc na większość ba może nawet 90% wpisów na blogach w tym na nouw zaczyna się od tytułu i kończy na angielszczyźnie. Czytając te wpisy, tytuły, nazwy blogów, blogerk, odnosi się wrażenie niezadowolenia z języka polskiego, który na świecie ma miano najtrudniejszego i wręcz szanowanego jako wielkiej umiejętności jezykowej. Dalej idąc tym tropem trudno nawet określić tożsamość top blogerek które nawet swoje polskie imona wolą poddawać angielszyznie. No cóż kiedyś była pogoń za francuzczyzną obecną w co drugim słowie a dziś triumfuje angielszyzna. Jeżeli popatrzeć na inne narodowości kobiet to raczej chlubią się swoim językiem, tu proszę popatrzeć na skandynawskie wpisy, a Polki jakoś nie potrafią zaakceptować swojej polskiej tożsamości i ją wręcz wypierają, to smutne, bo przeciez za granicą wszyscy chcą mieć polskie korzenie i wyraźnie tym sie chlubią.

To dziwne bo przecież teraz jest czas wolności każdy może wybrać kraj w którym chce żyć i język którym chce mówić, nie musi to być kraj ojczysty jak się tego w sercu nie czuje, bo to widać potem w jezyku którego się używa. Ważne jest aby wybierając kraj do życia, wpisywać się w jego tożsamość i tworzyć jego rzeczywistość.

Chciałabym tu drogie kobietki zapytać Was o tę tożsamość, bo nie widać jej publicznie u Was w większości, czy naprawdę wstydzicie się jezyka polskiego? Jeżeli to wynika z pokazania umiejętności jezykowych, to tym bardziej powinno pokazać się własną erudycję narodową, a nie obcą. Jak chce się być obcokrajowcem w Polsce, to rzeczywiście używanie innego języka niż narodowy byłoby logiczne, ale Polacy wszak nie gęsi, bo swój język mają, wiec skąd ta fascynacja angielszczyzną? Znając jezyk angielski, francuski , niemiecki, rosyjski, hiszpański czy nawet koreański musimy go tak natretnie wprowadzać w własne słownictwo by być zauważonym? Myślę iż inne osoby z poza Polski w tym blogerki, patrzą z pewnością na takie osoby z wielkim zdziwieniem i smutkiem. Jeżeli ktoś tak bardzo chce mówić i pisać w innym języku niż polski, to może powinien zmienić kraj zamieszkania? Tak byłoby w porządku wobec siebie i bardziej wiarygodnie, po co męczyć się i czytać polskie wpisy, tytuł, czy nazwy blogów jak tak bardzo chce się pisać i mówić, ba nawet nazywać! w innym jezyku niż język polski?

Z pewnością trendy medialne zabijają tożsamość narodową, ale to do Was Polek i Polaków należy wybór posługiwania się polskim jezykiem i doskonalenie się w nim. Może z braku możliwości i zasobu wielu słów jak i gramatyki jakich trzeba użyć aby sie wypowiedzieć w jezyku polskim, rezygnujecie dlatego na rzecz angielskiego, bo jest łatwiejszy i nie wymaga tyle wysiłku? Ja osobiście nie popieram angielszczyzny w polskich wypowiedziach czy to mówionych czy pisanych. Jestem dumna że mogę mówić i pisać w jezyku ojczystym i że mieszkam tu gdzie mieszkam, w Polsce. I pochwalam gorąco wszystkie 100%polskie wpisy, tak trzymać i nie dać się zangielszczyć drogie blogierki czy blogerzy, bo to po prostu Polakom w Polsce nie przystoi.

Anna

Likes

Comments

Dziś propozycja stylu powiązanego z naturą, skórzana brązowa spódnica, znana w wcześniejszej stylizacji, jedwabna zielona bluzeczka na krótki rękaw oraz kamizelka w cienkie prążki z bawełny utrzymana w kolorach ziemi. Całość jest naturalna, elegancka i wygodna. Dzisiaj rzadko proponuje się naturalne 100% materiały w odzieży na co dzień, raczej większość to poliestry i sztuczne tkaniny, które nie pozwalają ciału oddychać. To bardzo niezdrowe dla skóry na co dzień, więc wydaje się, że natura w odzieży dzisiaj to luksus, za który trzeba dużo płacić. Media zdominowane przez masową produkcję odzieży przez sieciowki, promują to co jest najtansze w produkcji i najbardziej opłacalne, ale nie należy zapominać jak nasza skóra się czuje w tych super poliestrowych włóknach. To ważny temat, bo nasz klimat wymaga odzieży na cebulkę, poza letnimi miesiacami, więc nieoddychajaca naturalnie skóra, ma złą energetykę, choruje i nie regeneruje się szybko. W dobie sztucznych piżam i modnych koszulek nocnych nawet sen nie sprzyja zdrowiu skóry, która jest niedotleniona i niedosłoneczniona, a mamy ją jedną i nie zrzucamy jej jak wąż co sezon, aby mieć nową. Skóra to jedyny organ który chroni cały nasz organizm przed zagrożeniami zdrowotnymi z zewnątrz. Raz uszkodzony goi się nie łatwo i zostawia blizny. A przecież chcemy mieć piękną i odżywioną skórę. Ważne jest nie tylko to co jemy, ale też to co nosimy na swoim ciele. Dlatego tu na blogu będę zawsze promować to co naturalne i wspierające nasz organizm, również w stroju. Ta stylistyka nawiązuje do kolorów ziemi i materiałów naturalnych. Jest wygodna i inspiruje energetycznie poprzez połączenia ciała z naturalną energetyką materiałów. W tej stylizacji nie odczujemy zmęczenia po całym dniu, a jedynie przypływ energii i zadowolenie. To jest ta ważna różnica między wyborem ubrań z sztucznych włókien, a tymi z naturalnych włókien.

Myślę, iż wpis ten skłoni Was do bardziej przemyślanych wyborów ubrań, nie tylko związanych z wyglądem i modą, ale też ze zdrowiem i naszą naturą, bo przecież nie jesteśmy z natury plastikowi, choć wiele marek odzieżowych by tak chciało. Wasz wybór należy od Was nie do promowanych trendów, jak zobaczycie jaki jest skład ubrań jakie nosicie, nie wspomnę tu o " plastikowych" butach gdzie jest to popomęczarnia prostu męczarnia dla stóp, to przy odrobinie wiedzy bedziecie przerażone sztucznością odzieży, jaka jest wypromowana masowo. Polecam goraco przeglądanie składu surowcowego materiałów z których uszyte są ubrania które wybieracie i za które płacicie i to czesto nie małe pieniądze. Nie zawsze pokusa pięknie wyglądającej na pierwszy rzut oka odzieży jaką widzimy jest sprzyjająca ciału. Wybierajmy ubrania używając nie tylko wyobraźni ale i wiedzy. Wzrok nie zawsze powinien być jedynym doradcą, przecież jesteśmy istotami myślących i to powinno nas charakteryzować. Starajmy się jak najczęściej ubierać naturalnie, choć wiem że dziś nie jest to łatwe, ale mimo wszystko warto poszukiwać tego co dla nas najlepsze.

Anna

Likes

Comments

Dzisiaj temat trudny i niepopularny, jak przetrwać bez makijażu. W dobie zalewu całą masą kosmetyków do twarzy, to dla niektórych kobiet czy dziewczyn, wręcz wyczyn. Bo jak tu pokazać się publicznie bez maski z kolorowych kosmetyków. Tak, to słuszne określenie, zważywszy, że rzadko ktoś wystylizowany pojawia się bez makijażu, pomijam panów, bo w większości są po prostu naruralni. Dbałość o wygląd i zdrowie skóry twarzy to jedno, a makijaż co dzień, to druga strona medalu, która niestety w późniejszym okresie będzie zbierać słone żniwo, niezadowolenia z wyglądu, bezbarwnych rzes czy brwi i wymęczonej środkami chemicznymi skóry, które i tu ciekawostka głównie oparte są na pochodnych ropy naftowej i hormonach (badania z rynku niemieckiego m.in. to wykazały). Więc wysmrowana skóra modnym kosmetykiem daje krótkotrwały efekt super wyglądu, ale nie zapewnia go na długo. Bo rano bez makijażu niektóre kobiety, dziewczyny nie mogą dostrzec siebie w lustrze, takie są " pastelowe" i niewyraźne. Niestety makijaż, sztuczne rzęsy co dzień, osłabia skórę twarzy choćby nie wiem jak dobre były kosmetyki. Skóra twarzy musi mieć codzienny oddech, a noca regeneracja najlepiej witaminowa jej sprzyja, i tu wystarczy raz lub dwa w tygodniu np. zwykła czysta witamina A w maści np. Dostępna w aptekach za ok 5zl. Nie traktujcie tej rady jako krytyki, ale jako ostrzeżenie, ponieważ na nasz młody wygląd pracujemy sami, a aby utrzymać go należy jak ze wszystkim nie przesadzać, makijaż powinniśmy nakładać na wyjątkowe okazje i wyjątkowo, a nie co dzień. bo to po prostu meczarnia dla twarzy. Rano o ile śpimy min. 6 godzin, każda z Was wyglądałby pieknie i świeżo nie malując sie przynajmniej tydzień. Makijaż nie na darmo kojarzy sie z maską, i nie wiem jakby był delikatny i "niewidoczny" jest makijażem.

Jeżeli chodzi o mnie, to na większości zdjęć we wpisach na blogu nie mam makijażu, czasami jedynie szminkę. Do dwudziestego roku życia nie malowalam w ogóle twarzy, wiem, że dla Was dzisiaj modowych blogerek to może być szok ale był to mój wybór, w ten sposób zachowałam młody wygląd twarzy na długo. Dziś nie wiem czy któraś z Was dałaby mi wiek metrykalny, bo metaboliczny mam o 16 lat młodszy. Możecie zgadywać, ale mając pierwsze dziecko wyglądałam na starszą siostrę swojej wówczas trzyletniej córeczki. To nie przypadek, nie geny, tylko nie wpadanie w wir biegu kosmetycznego i upiększania swej młodej skóry. Nie malując się co dzień, bedziecie naturalne, a po kilku dniach już każdego ranka zauważycie poprawę w wyglądzie twarzy, której nawet nie będziecie chciały poprawiać. To jest recepra na młody wygląd twarzy, naturalność i sen, a nie makijaz od rana do nocy. Ja twarz oczyszczam woda z solą himalajską, która uwaga ! ma aż 84 minerały i pierwiastki naturalnie wystepujace w organizmie człowieka.! Nie używam żadnych maskar, a jedynie olejek rycynowy do rzes i brwi, a z kosmetyków kolorowych jeżeli jest jakieś szczególne wyjście to te z dodatkiem złota ponieważ moje drogie, złoto ma właściwości silnie przeciwstarzeniowe, ale używam ich w małych ilościach. Szminki to te które jednoczesnie są odżywcze, ale głównie oparte na proteinach jedwabiu. To tyle o kosmetyce twarzy i makijażu. Chciałam się z Wami podzielić swoją wiedzą w tym zakresie i doświadczeniem własnym, abyście młody wygląd twarzy zachowały jak najdłużej. Nie warto pędzić za medialnymi trendami, bo tu ceną jest Wasz młody i zdrowy wygląd. A naturalność prawdziwa, a nie podretuszowana jest zawsze w cenie.

Anna

Likes

Comments

Dziś pomysł na country styl, nie często można go dziś zobaczyć na naszych ulicach, ale pewne elementy są wykorzystywane częściej jako jeden z elementów stroju. Dziś sytlizacja inspirowana tym stylem, ale bez amerykańskich kowbojek czy kapelusza. Podstawą jest skórzana jasnobrązowa, obcisła spódnica z frędzlami w ciekawym kształcie, podkreślająca talię, frędzle są tylko z przodu, co zaskakuje. Tył jest znacznie krótszy, do tego obcisła bluzeczka w kolorze białym z grubszej dzianiny z dekoltem. Całość jest wygodna, stylowa i nadająca się na południową część dnia. Dodatków tu unikałabym, aby nie przytłoczyć całości. Buty to botki, wysokie i w czerni, aby kontrastowały z spódnicą i bluzką. Ten styl podkreśla przede wszystkim oryginalna skórzana spódnica. Polecam odważnym osobom ze względu na długość spódnicy. Później przedstawię Wam inne zestawienie z tą samą spódnicą, bardzo ciekawe i trochę bardziej eleganckie.

Anna

Likes

Comments

Dzisiaj codzienna stylizacja, spodnie, kwiaty i czerń. To zestawienie jest ciekawe ze względu na deseń spodni który wyłania się na pierwszy plan. Rzadko chodzę w spodniach chyba, że są wyjątkowe, a te z pewnością są. Spodnie są z cienkiego zamszu i przez co są bardzo wygodne, Mają niepowtarzalny wzór kwiatowy i krój rurek. Do tego dopasowałam cienki przezroczysty czarny golf z marszczeniami z przodu i krótki gruby swetr tez czarny, oraz wysokie bodki. Dopasowałam do golfu biżuterię w kolorze starego złota. Taki styl pasuje na co dzień ale też na swobodne wyjścia, zakupy, do przyjaciół i na wieczór. To jest najważniejsze w stylizacji aby było niepowtarzalna, wygodna i uniwersalna. To uwielbiam i polecam.

Anna


Likes

Comments

Witam Was dziś zimowo, w płaszczu jaki uwielbiam. Długi ze skóry zamszowej, przez co ciepły, w czerni, z dużym futrzanym kolnierzem i mankietami w naturalnym kolorze. To bardzo dobrze odszyty plaszcz na pikowanej podszewce z zielonego atłasu, wiązany w pasie na taki sam zamszowy długi pasek. W takim płaszczu zima nie straszna, do tego bardzo elegancki, pasuje do wszystkiego, tu wybrałam czarne wysokie botki. Polecam każdej kobiecie, szafa bez długiego korzuszka zimowego jest niepełna, a w naszym klimacie to po prostu konieczność. Poza tym, pod taki ciepły płaszcz można założyć nawet coś bardzo cienkiego, a i tak się nie zmarznie. Zimą i jesienia niezastąpiony, dodatkowo wygląda się w nim obłędnie, więc wzrok bedzie przyciągał na pewno. Ten ponadczasowy płaszcz będzie służył na wiele sezonów i zapewniam Was, że nigdy nie wyjdzie z mody i zawsze będzie wyglądał stylowo.

Anna.

Likes

Comments

Dzisiejsza stylizacja jest utrzymana w klasycznych barwach czerni i bieli, ale w oryginalnym kroju i materiale, który w szykownej bluzce wyjątkowość zawdzięcza kontrastującej gipiurze w oryginalnym wzorze, odkrytym ramionom, przy czym rękaw pozostał długi, zakończony lekkim żabotem, a tył zwieńcza długie szerokie wiązanie przy stójce. Takie wyjątkowe połączenia można odnaleźć w ubraniach włoskiej produkcji. Ja uwielbiam takie perełki z słonecznej Italii i po prostu je kolekcjonuję, ponieważ są ponadczasowe. Do tego prosta wąska spódnica z atlasowej grubej tkaniny i wyjątkowy żakiet, krótki z weluru na podszewce, z atlasowa lamówką, i eleganckim długim wykładanym kołnierzem. Uroku i wyjątkowości żakietowi dodają marszenia na górnej części rękawów. Żakiet zakładamy do stylizacji oficjalnej, a zdejmujemy na nieoficjalną, przez co strój może być całodzienny i nie wymaga praktycznie zmian. Buty polecam klasyczne czółenka, ja wybrałam w ciemnej zieleni, wygodne z materialu oddychajacego, to ważne, bo w dobie butów plastikowych jakie można spotkać wszędzie, nasze stopy po prostu walczą o przetrwanie, więc pomóżmy im właściwym wyborem obuwia. Szydełkowa koronka, welur i atlas to bardzo eleganckie zestawienie z włoskim szykiem.

Anna

Likes

Comments

Witam Was w szczęśliwy dzień Walentynek. Wczorajszą elegancką stylizację proponowałam na wieczór, a dzisiejszą na dzień. Jest to wesoła stylizacja w stylu lat 60. Krótka sukienka jednak o długich mankietowych rękawach, oraz stójce wiązananej na długie tasiemki, które można zawiązać w kokardke, lub puścić luźno. Niezbedne dodatki to, buty czarne bodki lub czerwone , koniecznie wysokie i torebka też w walentykowej czerwieni. Koniecznie karminowa szminka na ustach. Materiał sukienki jest bardzo wygodny i miły w dotyku, a wzór czarnych i szarych dużych róż na białym tle z uroczymi dużymi czerwonymi sercami, niewątpliwie nawiązuje do dzisiejszych Walentynek. Zakładając taką sukienkę od razu mamy lepszy humor i stajemy się wesołe. Czyli nasze emocje tworzą się też poprzez stroje które wkładamy. Miejcie to na uwadze każdego dnia zaglądając rano do swojej szafy. Ja tak staram się dobierać ubiór aby zawsze, był obecny kolor, kontrast i wyjatkowy materiał albo deseń - to dla mnie ważne, a dotatki tylko wzmacniają całą stylizację. Życzę Wam dziś szczęśliwych i wesołych Walentynek.

Anna

  • 17 czytelników

Likes

Comments

Dziś w przeddzień walentynek propozycje na jutro dla odważnych i eleganckich Pań, będziecie niepowtarzalne i oryginalne. Proponuję czarny elegancjki kombinezon, w moim ulubionym włoskim stylu ( skórzane czerwone buty i pasek marki Hobb ). Najważniejsze będą dodatki, to paski, możecie wybierać, i cekinowy beret albo duży kapelusz, takie zestawienie powoduje niepowtarzalność, zapewnia max kobiecości i jest bardzo wygodne. Buty można dobierać do paska ale czarne szpilki będą najbardziej uniwersalne. Koronka jest sexy i pozwala dostrzec ciało a krój kombinezonu, uwydatnia pięknie całą sylwetkę. W takim stroju można iść na randkę , i do klubu, a także na elegancką kolację dodajac kamizelkę z czarnego futerka . Jest to wyjściowy wieczorowy strój, niespotykany w którym bedziecie wyglądać wyjątkowo. Jeżeli checie rozjaśnić kompozycję to można to zrobić jasnym klasycznym przedłużonym dzianinowym żakietem z ciemną lamówką. Polecam gorąco, aby mieć taki kombinezon w swojej szafie.

Anna

Likes

Comments