Ahh w końcu ciepło! Należę do tych szalonych osób, które ledwo co zobaczą pierwsze promienie słońca, i od razu zaczynają wszystko z siebie zdejmować, nawet jeśli przy tym zmarzną. Chyba przez to się tak uodporniłam i od lat nie chorowałam! (I pewnie przez to mam odmrożony nos, ale to już mniejszy szczegół.) Wybraliśmy się na dłuuuugi spacer po bemowskich osiedlach i parkach, więc standardowo założyłam najwygodniejsze i najbrzydsze klapki na świecie. Wszystko mi jedno, kiedy wiem, że zbliża się już ten letni klimat, gdzie wystarczy założyć tshirt, jeansy i klapki, żeby czuć się jak wychillowany surfer. Mam nadzieję, że wy też poczujecie tę atmosferę patrząc na zdjęcia, a ja właśnie zmykam na pierwszego w tym sezonie grilla! Ciao!

Ahh finally we have such a beautiful weather! I'm one of this crazy people who are getting excited at first glimpse of summer and taking off all clothes, even if it's still cold. I think that's why I haven't been ill since I remember, I'm just immunized! (And that's probably why I have my nose frostbitten too, but nevermind.) We walked down across the street of one of my favourite parts of Warsaw, so I put the most comfortable and the ugliest flip flops on the whole world. To be honest, I don't care when I know summer is coming and all you have to wear is just basic tshirt, jeans and flip flops to feel like a cool surfer. I hope you'll also get this feeling looking at my photos. Anyway, I'm going on first BBQ at this season now, so Ciao!

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - kliknij tutaj!

Likes

Comments

Lubię oglądać inspirujące wnętrza, a gdybym umiała rysować, to na pewno zostałabym architektem lub dekoratorem wnętrz. Może i wy lubicie ładne obrazki, łapcie więc kilka. Pierwsze zestawienie to minimalistyczny styl połączony z naturą. Prosty projekt z wykorzystaniem drewna i roślin to coś, co zawsze skrada moje serce.

Drugie zestawienie skupia się na świetle - duża ilość okien zawsze powiększa wnętrze. Jeśli jednak nadejdzie wieczór i chcemy sprawić, aby dom był przytulny - wystarczy zapalić kominek, przysłonić firankę, czy podświetlić tylko fragment pomieszczenia (np. blat kuchenny podczas rozmów przy stole - światło jest w pobliżu, a my odczuwamy tylko jego przebitki).

Dajcie znać, czy podobają się wam takie wpisy, to mój mały eksperyment! A już niedługo w koooońcu posty modowe, niech tylko dorwę słońce!

PS Oczywiście wszystkie obrazki pochodzą z Pinteresta, od którego jestem uzależniona.

Likes

Comments

Najlepsza przerwa między wykładami? Sushi! Razem z Olą poszłyśmy do lokalu obok uczelni na ploteczki i ucztę, ale byłyśmy tak głodne, że zapomniałam sfotografować, co zamówiłyśmy (podziwiajcie obrazki z neta hehe). Wierzcie mi na słowo - było pyszne! Ten tydzień będzie dla mnie mocno zabiegany, więc taka chwila przyjemności i odpoczynku jest na wagę złota. Miłej majówki!

Likes

Comments

W ostatnich dniach wybrałam się razem z Pauliną do Goteburga na spotkanie z zespołem Nouw. Zatrzymałyśmy się w hotelu Comfort, gdzie z pokoju miałam śliczny widok na rzekę Gota.

Last 2 days I spent in Gotenburg with Paulina on little Nouw team meet up. We stayed at Comfort Hotel, with beautiful view on Gota river.

Jako wielbicielka balkonów, wielkich okien i parapetów od razu usiadłam na parapecie przy oknie (po co komu krzesła i stoliki), chwilę odsapnęłam i pojechałyśmy do biura.

As a balconies-big windows-and windowsills lover I sat next to the window (who needs chairs and tables when you have windowsill), relax for a while and then went to the office.

Po szkoleniu uczciliśmy nasze spotkanie szampanem z @tessb, @fridasfriday, @elinskoglund, @karolinesmadal, Pauliną i Magnusem. Oczywiście podczas naszego pobytu nie mogło zabraknąć dobrego jedzenia, dlatego następnego dnia zjedliśmy obiad w Pigalle.

After workshops we celebrated our meeting with a champagne with @TESSB, @FRIDASFRIDAY, @ELINSKOGLUND, @KAROLINESMADAL, Paulina and Magnus. Of course during our trip we couldn't miss all this delicious swedish food, so next day we had a dinner in Pigalle.

Podczas powrotu miałyśmy pełno dziwnych zdarzeń. Najpierw u Pauliny wykryli ślady materiałów wybuchowych na ubraniach, więc musiała opowiadać obsłudze, dlaczego przyleciała do Szwecji, a później w Berlinie nieprawidłowo wyświetlili nam odlot na monitorze i wychodziło na to, że jesteśmy już spóźnione, więc przeciskałyśmy się przez kontrolę i biegłyśmy do stanowiska. Oczywiście na koniec się okazało, że odlot jest dopiero za pół godziny. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a w dodatku dostaliśmy serduszka z czekolady od załogi samolotu!

We had two weird accidents during our way back. First Paulina was stopped at the airport, because the security detected some explosive traces on her clothes! She had to tell security why she was in Sweden, how long she stayed and so on. Then in Berlin was some mistake on departures board and we thought we were late for our flight, so we did some crazy marathon and wrestling on another security control. Obviously at the end it turned out, that the plane takes off in 30 minutes. Luckily everything had a happy ending with many chocolate hearts from plane crew!

Thank you Nouw! ❤

Likes

Comments

Wyjeżdżam na dwa dni do Goteburga, żeby spotkać się z zespołem Nouw. Gdyby istniał konkurs pod tytułem 'spakuj najpotrzebniejsze rzeczy w jak najkrótszym czasie' na pewno byłabym na podium! (btw Pamiętacie ten program, gdzie ludzie dostawali szansę na darmowy wyjazd w super miejsce i ten, kto się najszybciej spakował i dotarł na lotnisko, wyjeżdżał? Żałowałam, ze nie mogłam wtedy jeszcze brać w takich rzeczach udziału, na pewno bym wygrała). Pakowanie się na krótkie wyjazdy opanowałam już do perfekcji. Zawsze układam wszystko na łóżku, a później tylko wsadzam w odpowiedniej kolejności do torebki. Zajmuje mi to około 10 minut.

Pakuje to, czego absolutnie nie może zabraknąć w każdej mojej podróży: podstawowe kosmetyki, próbki szamponów i kremów, szczotka do włosów, portfel, piżama i koszulka na drugi dzień. Należę do dzieci elektroniki, wiec zajmuje mi ona więcej miejsca, niż cała reszta. Aparat, laptop i oczywiście słuchawki SUDIO (pamiętajcie, ze z kodem marta.miecznikowska15 macie zniżkę na ich stronie!) to rzeczy, bez których się nie ruszam. Bon voyage!

Likes

Comments

New bag

W koooooońcu, po długich poszukiwaniach udało mi się kupić torebkę! Zależało mi na zasuwanej, mającej jedną główną kieszeń, bez zbędnych przegródek. Nawet nie wiedziałam, że tak trudno będzie ją znaleźć, ale w końcu się udało. Jest strasznie pakowna i była w komplecie z przeuroczą apaszką. W przyszłym tygodniu wybieram się do Goteburga, więc akurat się przyda.
Finally I've bought a new bag! I was looking for zippered bag without dozens of organizers or dividers. I didn't realize it would be so hard to find it, but finally there it is. I'm flying to Goteburg next week so it'll be perfect as a carry-on.

Chill

Wolne dni spędziłam na oglądaniu dramy koreańskiej - od czasu do czasu lubię obejrzeć coś "odmiennego", co nie wymaga intensywnej uwagi, chociaż i tak pozostanę wierna thrillerom psychologicznym.
Last free days I spent watching korean drama - it's nice to see something "different" from time to time, but I will always be faithful to psychological thrillers.

Likes

Comments

Cieszę się, że w czasach mojego dzieciństwa nie było jeszcze aparatów cyfrowych i smartfonów. Dzięki temu wszystkie zdjęcia bez wyjątku trzeba było wywoływać, i teraz mogę sięgnąć do albumu i podzielić się z wami kilkoma fotkami sprzed lat!

W przedszkolu byłam w grupie z dziewczyną bardzo podobną do mnie. Kiedyś podczas leżakowania moja mama przez pomyłkę obudziła ją zamiast mnie (chodziłam do przedszkola, w którym pracowała moja mama). Teraz już nie jesteśmy podobne.

Większość wakacji spędzałam u babci na wsi. Mam wiele dobrych wspomnień z tym miejscem. Zawsze przyjeżdżało tam kilka moich sióstr i braci ciotecznych, babcia kupowała lody i robiła jagodzianki, a wieczorem siadaliśmy wszyscy na schodach przed domem, obżeraliśmy się i rozmawialiśmy.

W czasach przedszkola i szkoły podstawowej grałam główne role w każdym przedstawieniu. Kilka lat śpiewałam i tańczyłam w zespole ludowym. Później chodziłam na zajęcia teatralne i występowałam w teatrach. Dzięki temu nie boję się występów na scenie, ale wciąż bardzo stresuję się przy przemowach w kameralnym gronie. Nauczyłam się też, że bycie artystą to bardzo trudna praca, gdzie niezależnie od nastroju, trzeba nakładać maskę i dawać z siebie wszystko.

Przez 21 lat w naszym domu mieszkało kilkanaście kotów, tylko raz zdarzyło się odstępstwo w postaci szczurka. Jestem typową kociarą, chociaż lubię każde zwierzę. Mój pierwszy kot (po lewej) mnie nienawidził, kiedyś skoczył mi na twarz i mocno podrapał. Następny (po prawej) był moim ulubieńcem, woziłam go w wózku, zawijałam w koce, szalałam na śniegu, niestety pewnego dnia zniknął. Chyba najwięcej zdjęć mam właśnie z moimi kotami!

Likes

Comments