Mój kilkumiesięczny pobyt w Portugalii powoli dobiega końca. Z tej okazji chciałam podzielić się z wami kilkoma spostrzeżeniami na temat życia w tym kraju. Koniecznie dajcie znać, czy coś was zaskoczyło!

Rozmawianie z nieznajomymi - portugalczycy non stop się zagadują, dosłownie wszędzie - w autobusie, w sklepie, czy w kolejce do toalety. Zaczynają od pogody czy rozmowy o meczu, a rozmowa czasem trwa, i trwa, i trwa... Przykładowo nie tak dawno do autobusu wsiadała starsza pani. Zagadała kierowcę i rozmawiali sobie z 2 minuty, zanim przeszła w dalszą część autobusu, a wchodzący pasażerowie spokojnie czekali na wejście. Oczywiście autobus i tak był już spóźniony, ale nikt nie miał o to pretensji. Następnie zajęła miejsce i od razu zagadała siedzącego obok chłopaka. Później do rozmowy dołączyli jeszcze stojący obok starsi panowie. To było dla mnie ogromne zaskoczenie porównując nasze przyzwyczajenie chodzenia ze spuszczoną głową i słuchawkami na uszach. Nie dotyczy to tylko starszych osób - podejście i zagadanie do dziewczyny, która się podoba nie stanowi żadnego problemu dla tutejszych facetów ;)

Komunikacja miejska - Tutaj odniosę się do Porto. Dwa główne środki komunikacji to autobusy i metro (które jeździ najczęściej nad ziemią i w sumie wygląda bardziej jak nowe warszawskie tramwaje niż metro). Miasto jest podzielone na zony i w zależności od tego, ile zon przekraczamy, na tyle zon kupujemy bilet. Tak jak u nas wejść do autobusu można każdymi drzwiami, tak tutaj wygląda to inaczej. Wchodzimy pierwszymi drzwiami, za każdym razem przykładając kartę do czytnika (kierowca więc widzi i słyszy, czy nasza karta jest doładowana), a wychodzimy z autobusu następnymi drzwiami . W metrze sytuacja jest trochę inna - wchodząc na peron jest dużo czytników, do których przykładamy kartę, ale za to nie ma bramek i można wejść każdymi drzwiami. Co ciekawe, dobrze widoczni są też kontrolerzy biletów. Jeśli nie macie doładowanej karty, po prostu wsiądźcie do pierwszych drzwi i patrzcie, czy nie ma panów w stroju typu ochroniarz sklepowy i napisem seguranca- jeśli ich zobaczycie, wyjdźcie i poczekajcie na następne metro. Robi tak mnóstwo osób.

Najpierw impreza, później impreza - portugalczycy mają nieco inne godziny i zwyczaje imprezowe. Zaczynają około północy piciem w pubach lub przed nimi na dwóch głównych imprezowych ulicach (i często już tam się upijają), a dopiero około 2 w nocy idą do klubów (bo wtedy rozkręca się impreza, nie ma sensu iść wcześniej). Wracają do domów około 7 rano.

Przerwa na kawę - między 13 a 14 portugalczycy wychodzą do kawiarenek na małe co nieco. Kawiarenek jest tutaj pełno na każdej ulicy, a klienci to zazwyczaj stali bywalcy, którzy doskonale znają się z właścicielami i innymi klientami danej kawiarni (podpunkt rozmawianie z nieznajomymi). Biorą najczęściej kawę (espresso w malutkich filiżankach) i coś słodkiego. Co ważne - większość kawiarni nie ma tu opcji na wynos. Trzeba po prostu usiąść i odpocząć. A siedzieć możecie nawet kilka godzin, to tutaj całkowicie normalne, i nikt nie będzie na was krzywo patrzył, że już dawno zjedliście i powinniście się zbierać. No i ta kawa - jest przepyszna!

Jedzenie na mieście się opłaca - wiele portugalczyków je obiady na mieście i wcale im się nie dziwię. Ceny nie są wysokie, a jedzenie jest bardzo smaczne, nie wspominając już o dużych porcjach. Trzeba tylko wiedzieć, do którego miejsca się udać, bo oczywiście istnieje podział na miejsca typowo turystyczne i na te dla mieszkańców. Pamiętam, jak na samym początku erasmusa poszłam do baru i zamówiłam sałatkę. Dostałam wielki talerz, gdzie wszystkie składniki były oddzielnie, więc wyglądało to bardziej jak zwykły obiad, niż sałatka, a w dodatku zapłaciłam niecałe 4 euro. Kupienie składników użytych do sałatki kosztowałoby mnie jakieś 6-7 euro, więc rachunek jest prosty.

"-Jaka pogoda? -Portugalczycy w kurtkach, można zakładać szorty" - Takie właśnie rozmowy przeprowadzałam z moją polską koleżanką, kiedy gdzieś wychodziłyśmy. Portugalczycy przy 25 stopniach potrafią mieć na sobie kurtkę z futrem albo trapery. My dosłownie gotowałyśmy się w sukienkach.

W poszukiwaniu cienia - w temacie temperatury warto wspomnieć, że większość Portugalczyków dosłownie chowa się przed słońcem. Nawet zimą, kiedy w mieszkaniach robi się naprawdę bardzo zimno (i trzeba ubierać się na cebulkę, bo kaloryferów brak), Portugalczycy zasłaniają rolety przed słońcem! Czasem to wygląda tak, jakby pół miasta było niezamieszkane, bo wszystkie metalowe żaluzje są pozasłaniane.

Życzliwość - ostatnim punktem jest tutaj natura portugalczyków. Wiem, że mogą być różnice w miastach, ale z pewnością nie są one ogromne. Portugalczycy są niesamowicie życzliwi, mili i pomocni, ciekawi innych kultur i uważam, że w ich kraju można czuć się bardzo bezpiecznie. Nie czułam się tutaj obcą jednostką, a po każdej podróży wracając do Porto miałam wrażenie, że wracam do miejsca, do którego przynależę, jakby właśnie to było miasto, w którym spędziłam większość swojego życia.

Zaprojektuj swój blog - wybierz jeden z mnóstwa gotowych szablonów na Nouw lub utwórz własny, metodą „wskaż i kliknij” - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Dzień urodzin zawsze łączy się u mnie z małą retrospekcją i różnymi wnioskami, a z okazji daty zawsze wygląda to trochę jak "postanowienia noworoczne". Dziś mam dla was kilka przemyśleń, które mimo swojej prostoty zaczynają działać dopiero wtedy, kiedy stajemy się bardziej doświadczeni życiowo.

Nie musisz słuchać się rodziców - gdybym słuchała i brała sobie do serca wszystko to, co mówią rodzice, ominęłoby mnie jakieś 80% przyjemności w moim życiu. Zawsze przychodzi ten czas, kiedy chcecie, a przede wszystkim możecie zacząć dokonywać bardziej życiowych wyborów samodzielnie, i jeśli nagle chcecie robić co innego, niż radzą wam rodzice, to po prostu to zróbcie.

Dawaj drugą szansę - najczęściej będziecie tego żałować, ale życie nauczyło mnie, że każdy zasługuje na drugą szansę. Nigdy nie wiemy, co dokładnie siedzi w głowie drugiej osoby, więc powinniśmy przynajmniej próbować ją zrozumieć, zanim całkowicie odetniemy ją ze swojego życia.

Nie bój się próbować - jeśli macie na coś ochotę, po prostu to zróbcie. W najgorszym wypadku będziecie żałować, ale lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż żałować, że się nie spróbowało. Oczywiście wszystko w zgodzie ze swoim sumieniem!

Narzekaj, odmawiaj i szukaj do woli - Nie pasuje wam praca? Zrezygnujcie i znajdź taką, która da wam radość. Ktoś namawia was do czegoś, czego nie chcecie zrobić? Powiedzcie nie, i pamiętajcie, że nie musicie się z tego tłumaczyć. Jeśli coś wam nie pasuje, zróbcie wszystko, żeby zmienić daną sytuację.

Rób to, co kochasz - nawet, jeśli nie jesteście w czymś dobrzy, ale dana czynność sprawia wam przyjemność i daje satysfakcję - róbcie to i nie przestawajcie! Wchodząc w dorosłość ludzie zapominają o samorozwoju, aż po kilku latach budzą się z poczuciem, że mogli jednak oddać się np. aktorstwu i grać w teatrach, a nie pracować w korporacji jako senior development manager.

Zawsze możesz zmienić zdanie - nigdy nie jest za późno na to, żeby się rozmyśleć! Jeśli czujecie, że jednak chcecie podjąć inną decyzję, dokonać jakiejś poprawki lub zmiany, po prostu to zróbcie. Nawet jeśli wam mówią, że już za późno.

Podróżuj - pewnie już słyszeliście powiedzenie "podróże kształcą"? To absolutna prawda. Podróżując otwieramy się na inne kultury i zwyczaje, mamy większą tolerancję, i nie powielamy głupot, które opowiedziała nam ciocia Stasia, że w Szwecji to już wszędzie są terroryści, a w Hiszpanii wszystkie blondynki porywają do Arabii.

Miej wiarę - nie mówię tu specjalnie o religii, ale o tym, że zawsze warto wierzyć - w swoje marzenia, możliwości, w przyjaciół, w ludzi. Wiara to coś, co nastawia nas pozytywnie do życia, a przecież o to w życiu chodzi, żeby przez nie przejść z uśmiechem, hm?

Szanuj i doceniaj innych - czasami nie myślimy o tym, że każdy człowiek jest inny i równie ważny. Czasem nam się wydaje, że możemy narobić bałaganu w przymierzalni, zamiast odłożyć ciuchy w przeznaczonym do tego miejscu, bo przecież obowiązkiem obsługi jest utrzymanie porządku. Pomyślcie jednak, że odłożenie tych ciuchów na dane miejsce zamiast zostawianie ich jak popadnie w przymierzalni nic was nie kosztuje, a ułatwia życie i tak już zajętym pracownikom (spójrzcie, jak oni biegają w sieciówkach).

Nie bój się krytyki - ludzie będą was oceniać całe życie według swoich standardów i zasad. I wiecie co? Miejcie to gdzieś. Zawsze będą próbować was zmieniać i dopasować do siebie. Wiele osób wyśmiewa mnie i mówi że "zachowuję się źle" rezygnując z mięsa. Myślicie, że się tym przejmuję? Nie, bo w mięsie widzę żywą istotę a nie produkt, a czy ratując czyjeś życie zachowuję się źle? Wiele osób także mówi, że wydziwiam zmieniając wyznanie, ale czy złą rzeczą jest dokonywać zmian, by być szczęśliwym? Nie bójcie się dokonywać zmian tylko dlatego, że ktoś was skrytykuje lub nazwie "innym". Najważniejsze jest to, co wy o sobie myślicie.

Czasem musisz się zatracić, żeby odnaleźć siebie - każdy ma życiowe wzloty i upadki. Ja dzięki upadkom i robieniu "złych" rzeczy nauczyłam się, że nie chcę ich już nigdy więcej robić, bo jedyne co powodują, to zatracenie. Dzięki takim momentom umocniłam się w wielu przekonaniach, więc nie żałuję nawet złych wyborów. Bo każdy wybór prowadzi do pewnych wniosków.

Nie bądź ofiarą swojego życia - coś wam nie wychodzi? Ktoś próbuje was poniżyć lub do czegoś zmusić? Walczcie o swoje i nie gódźcie się na wszystko, co wam narzucą! Satysfakcja gwarantowana.

Nie porównuj się do innych - każdy jest oryginalny i jedyny w swoim rodzaju. I jakkolwiek banalnie to brzmi, zakodowanie sobie tej myśli dużo wam w życiu pomoże. Zamiast spędzać czas na porównywaniu się do innych, zazdroszczeniu im, starajmy się być najlepszą wersją siebie.

Otwarte zakończenia są najgorsze - nie uciekajcie od pożegnań, nie owijajcie w bawełnę, nie zostawiajcie otwartych spraw na później. Kończenie pewnych rozdziałów w życiu daje wewnętrzny spokój i krótszy czas rozmyślań na temat "co by było, gdyby".

Uciekaj od toksycznych ludzi - dosłownie, jeśli ktoś w waszym przekonaniu zatruwa wasze myśli, sprawia, że czujecie się stłamszeni, powiedzcie tej osobie otwarcie, że nie chcecie się z nią zadawać i odejdźcie. Nie ma sensu tracić czasu na takie relacje.

Szczerość ponad wszystko - ludzie lubią słyszeć piękne słowa, nawet jeśli mają świadomość, że to kłamstwo. Z czasem jednak uczą się doceniać nawet brzydką prawdę. Wszyscy wiemy, że najlepsi przyjaciele to ci, którzy potrafią zawsze powiedzieć nam prawdę, nawet jeśli wiedzą, że będzie bolało. Bądźmy właśnie takimi przyjaciółmi dla innych.

Celebruj życie - awans w pracy? Urodziny? Zrzucenie dwóch kilogramów? Nauczmy się świętować małe sukcesy, zamiast mówić "oj tam, to nic takiego".

Mów otwarcie o tym, co czujesz - jeśli jesteście komuś wdzięczni, powiedzcie mu to! Ktoś was zranił? Wyraźcie, jak się przez to czujecie. Chowanie uczuć nigdy nie ułatwi wam sprawy.

Dbaj o siebie - takie banalne, a takie trudne. Dbajmy o swój wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, dbajmy o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. I pamiętajmy, że oba aspekty muszą się uzupełniać, bo choćbyśmy nie wiadomo jak piękni byli na zewnątrz, to brzydkiej duszy i tak nie przysłonimy.

Nie złość się, że ktoś nie spełnia twoich oczekiwań - to, czego oczekujecie od ludzi nie zawsze pokrywa się z tym, czego oni oczekują od was. Nie myślcie, że ktoś, dla kogo zrobilibyście wiele, zrobi to samo dla was. Ludzie są różni, a to, że nie są wyjęci z waszych wyobrażeń nie oznacza, że macie się za to na nich wściekać.

Czasem warto nie liczyć pieniędzy - tak, często doświadczenie, przeżycia bądź jakość liczy się bardziej niż to, że dana rzecz lub rozrywka kosztuje ogrom pieniędzy. Wrażenia zostaną wam na całe życie, a pieniądze jeszcze zdążycie zarobić.

Bądź aktywny życiowo - ćwiczcie, spotykajcie się z przyjaciółmi, myślcie otwarcie! Bo kiedy raz usiądziecie, to stwierdzicie, że nic wam się nie chce, i będziecie tak siedzieć do końca życia. Mam nadzieję, że wszyscy złapali aluzję ;)

Likes

Comments

Ten rok był dla mnie bardzo rewolucyjny. Nowa praca, dużo wyjazdów, zmiana miejsca zamieszkania, większe skupienie się na sobie... Brzmi poważnie, ale wspomnienia z tego roku są bardzo pozytywne!
I can say this year was all about changes. New job, many trips, changing country, focusing on my needs... Sounds serious, but I have really positive thoughts about 2017!

Kolacja z teamem Nouw Dinner with Nouw team / Deszczowy Sztokholm Rainy Stockholm

Wiosenne poranki Spring mornings / Warsztaty fotograficzne Photo workshops

Spacer w Łazienkach Królewskich Walk in Łazienki Królewskie / Dni Skandynawii Scandinavia Days

Najlepsze zapiekanki w 'budce' Best sandwiches in typical local place / Chwila dla siebie Time for myself

Pierwsze zachody w Porto First sunsets in Porto / Słoneczna Braga Sunny Braga

Zakochana w Costa Nova Fell in love with Costa Nova / Obserwowanie surferów Observing surfers

Leniwe portugalskie popołudnia Lazy portugese afternoons / Listopadowe wieczory November evenings

Panorama Lizbony Lisbon view / Święta w Barcelonie Christmas in Barcelona

A jaki był Wasz 2017?

Likes

Comments

Barcelona jest świetnym miastem na spędzenie świąt. Wspaniała pogoda, dużo świątecznych marketów i z pewnością mniej turystów, niż w sezonie letnim. Te kilka dni pozwoliło mi się zrelaksować przed styczniowymi egzaminami i organizacją powrotu do Polski. Starałam się też odpocząć od social mediów i wszelkiej elektroniki, ale czasem nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem kilku zdjęć ;)

Barcelona is a perfect city for Christmas time. Sunny weather, many christmas markets and (for sure!) less tourists than in a summer season. During my trip I tried to relax before month of exams and organising my comeback to Poland. I also tried not to use social media or any electronics, but sometimes I just couldn't resist taking some pictures ;)

Jeśli chcecie być na bieżąco, zachęcam do odwiedzenia mojego Instagrama, a na koniec mam dla was najlepszy widok na Barcelonę - Bunkers del Carmel!

If you want to catch up on my trips go on my Instagram, and here you have the best Barcelona viewpoint - straight from Bunkers del Carmel!

Likes

Comments

Subscribe
@miecznikov