Z bardzo dużym opóźnieniem, ponieważ mamy już wrzesień wstawiam post na temat sierpniowego pudełka Shinybox. Jest to moje drugie pudełko z tej firmy, ale o pierwszym nie będę sie wypowiadać, bo to już miniony temat. Postanowiłam, że rozpocznę taką serię, krótkich recenzji, czy też firstlook'ów produktów,ktore znajdę w poszczególnych pudełkach. no więc zacznijmy od pudełka na sierpień. Przyznam szczerze, że nie powaliło mnie ono na kolana... W pudełku znalazłam 7 produktów m.in. farbę do włosów, balsam do ciała czy krem do twarzy. No i właśnie FARBA DO WŁOSÓW... Uważam, że nie był to najlepszy wybór ze strony Shinybox. Nie każda osoba farbuje włosy i nie każdy ma na to ochotę, a zamawiamy pudełka po to, żeby móc wypróbować nowe produkty, ale raczej nie na stałe, więc uznaję to raczej jako niewypał. Kolejnym produktem, którym nie jestem raczej zachwycona jest Voucher o wartości ponad 360 zł, który daje nam darmowy dostęp na 3 miesiące do aplikacji dietetycznej. Nie podoba mi się ten produkt, ponieważ mocno zawyżył wartości tego pudełka i podejrzewam, że również nie każdy z niego skorzysta. W moim pudełku znalazł się również balsam do ciała, krem do twarzy, krem do rąk, krem pod oczy, spa dla stóp i chusteczki brązujące, czyli podsumowując tematyką tego pudełka jest ogólna pielęgnacja ciała. Chętnie przetestuje te produkty, ale tak jak napisałam wyżej to wydanie nie zrobiło na mnie większego wrażenia.. Mam nadzieję, że kolejne będzie lepsze :)

Przenieś swój blog na Nouw - teraz możesz importować swój stary blog - Kliknij tutaj

Likes

Comments

Wracam po długiej przerwie i zaczynam recenzją gąbeczek Beauty blender. Przed sekundą był u mnie kurier więc będzie to raczej firstlook. Już dawno temu chcaiałamje wypróbować jednak nigdy nie mogłam się przekonać, bo w sumie wydać 70 zł na jakąś tam gąbeczkę trochę mi się nie uśmiechało i dzisiaj nadszedł ten dzień. Tak! Wreszcie i ja mam swoje egzemplarze tych oto gąbeczek. Zamówiłam w odcieniu czarnym i czerwonym. Do zamówienia dostałam dwa prezenty : mini gąbeczkę i mydełko, które jest przeznaczone do ich mycia. Co do samych gąbeczek to mają cudownie miękką i przyjemną strukturę - są zdecydowanie miększe niż gąbeczki firmy Blend It, które do tej pory były moimi faworytami. Tak jak napisałam wyżej nie miałam jeszcze możliwości ich użycia, ale mogłam przynajmniej sprawdzić jak zachowują się po kontakcie z wodą i otóż ROSNĄ! a co lepsze stają się jeszcze milsze w dotyku! Jestem ciekawa jak zaczną się zachowywać po umyciu, ale to powiem Wam w kolejnym poście. Na pierwzy rzut oka jestem z nich bardzo zadowolona i mam nadzieję, że mnie nie rozczarują.

Likes

Comments

Cześć kochani, przepraszam, że wczoraj nie było wpisu, ale dzisiaj postaram się to nadrobić.
Obiecałam Wam ciąg dalszy recenzji na temat cienie z firmy Melkior, tak więc dzisiaj zajmiemy się serią wypiekaną, oraz perłowo/satynową.

Cienie wypiekane

Ja w swojej kolekcji posiadam 4 kolory. Koszt jednego cienia to 25zł Zakupiłam je na promocji 1+1. Mają formułę delikatną, ale niestety delikatnie się osypują. nie mają podstawy magnetycznej, dlatego potrzebna jest do nich specjalna paletka. Posiadam kolory: Blue Pearl, Tranquility, Black Light i So Sweet. Poniżej macie zdjęcie Swatch'y
.
.

Jak widać cień So Sweet, jest bardzo mało widoczny, ale uwierzcie mi na oku wygląda NIEZIEMSKO :D
Odcień Black Light niestety trochę mnie zawiódł, ponieważ ze zdjęć na stronie wydaje się mieć tony bardziej szare połyskujące na srebro, jednak w rzeczywistości jest on po prostu zielony ciemno zielony. W niedalekiej przyszłości wstawię Wam makijaż z użyciem właśnie tych oto cieni.

UWAGA!!!
TERAZ W TEN WEEKEND TRWA PROMOCJA -40% NA CAŁY ASORTYMENT!!
(Link do sklepu)

Cienie perłowe/satynowe

Osobiście w swojej kolekcji posiadam tylko 2 egzemplarze. ich koszt to 22 zł za sztukę. W celu ich przetestowania wybrałam moje ulubione kolory bordowy i lazurowy.

Oba te cienie mają cudowną pigmentację, a dodatkowo cień Green Coctail ma wręcz idealny błysk.
Jak każde z tych cieni lekko się osypują, jednak w dalszym ciągu miło się z nimi pracuje.


Jeżeli chcecie zobaczyć makijaż z użyciem tych cieni dajcie mi znać w komentarzach!! :)
Zachęcam również do lajkowania postów i do zaobserwowania mnie na INSTAGRAMIE !!

(LINK DO INSTAGRAMA)

Pozdrawiam Was wszystkich :3

Likes

Comments

Dzisiaj wyjątkowo pogoda nie dopisuje. Przynajmniej u mnie jest od rana deszczowo, dlatego żeby chociaż trochę umilić sobie ten poranek postanowiłam wykonać nieco odważny makijaż, czyli niebieskie cutcrease. Jest to bardzo odważna stylizacja, zwłaszcza bardzo gruba kreska na oku powoduje, że staje się ono mniejsze i "cięższe" Nie przedłużając dalej pokażę Ci zdjęcia i dodam listę użytych przeze mnie kosmetyków.

Z góry przepraszam za użyty filtr psa, ale niestety mój telefon się zbuntował i ładne zdjęcia robił tylko z nim 😂


 a także do komentowania moich wpisówLista użytych kosmetyków:

f a c e:
#bielenda make up academie pearl base
#lirene
perfect tone fluid 102 nude
#maybelline
affinitone 01
#hypoallergenic mat powder 01
#kobo matt bronzing &contouring powder 311 nubian desert
#wibo diamond illuminator
e y e s:
@Maybelline affinitone 01
#toofaced
semi - sweet chocolate bar (coconut creme, nougat)
#anastasiabeverlyhills (tempa, cyprus umber)
#melkior (olympian blue)
@kobo pure pigment 408 cornflower, 505 sea shell with
#inglot duraline
@maybelline lasting drama gel eyeliner 01 black
l a s h e s:
#ardelllashes 120 demi black
b r o w s:
@inglot amc brow liner gel 21
@anastasiabeverlyhills dipbrow pomade ebony
l i p s:
#goldenrose dream lips lipliner 504 😈😈

Podejrzewam, że już niedługo podzielę się z Tobą moją opinią na temat kosmetyków #AnastasiaBeverlyHills a dokładnie na temat palety Modern Renaissance i pomady 😊
Dzisiaj na moim blogu udostępnię dalszą część recenzji poświęconych kosmetykom z firmy @Melkior

Zachęcam Cię do zaobserwowania mojego profilu, a także do komentowania wpisów. Mam nadzieję, że podoba Wam się ten makijaż pomimo, że do perfekcji mi jeszcze daleko.

Miłego dnia!! :3



Likes

Comments

Jak Ci mija dzień?

Aktualnie jestem w pracy i korzystając z chwili wolnego chciałabym Ci zademonstrować mój makijaż inspirowany "festiwalowym look'iem" na konkurs słynnej marki Golden Rose. Konkurs odbywa się za pośrednictwem Instagrama(link do konkursu) . Cała idea tego konkursu polega na tym, że w każdą sobotę udostepniany jest FaceChart, który ma być inspiracją dla nas, a następnie my tworzymy makijaż i wstawiamy jego zdjęcie na Instagrama z odpowiednimi hashtag'ami. Poniżej wstawiam Wam zdjęcie danego FaceChart'a.

Widząc to zdjęcie postanowiła, że wykonam coś delikatnego i subtelnego, ale oczywiście nie pominę motywu kropek. Jako dopełnienie mojej stylizacji we włosy wpięłam wianek, który kolorystycznie miał odpowiadać mojemu makijażowi.

Lista kosmetyków użytych do tego makijażu:

f a c e
@bielenda make up academie pearl base
@lirene perfect tone 102 nude
@maybelline affinitone concealer 01
@Hypoalergenic mat powder 01
@kobo matt bronzing 311 nubian desert
@lovely blusher 05
#Lovely goldhighlighter
e y e s
@AnastasiaBeverlyHills modern renaissance palette
@Melkior red leaf, Volcano
@TheBalm nude Tude palette
#Maybelline gel eyeliner 01 black
l a s h e s
@Ardell 120 demi black
b r o w s
@Inglot amc 21
#anastasiabeverlyhills dipbrow pomade ebony
l i p s
@goldenrosepolska Dream Lips Lipliner 524
@Hudabeauty liquid matte famous
Glitter

Zapraszam Cię do wzięcia udziału w tym konskursie, bo jest to fajne zabawa. Mam nadzieję. że podoba Ci się mój post, dlatego też zachęcam Cię do zaobserwowania mnie i skomentowania tego postu :)

Likes

Comments

Jak samopoczucie?
Mam nadzieje, że dobre :D

Dzisiaj przychodzę do Ciebie z recenzją francuskiej marki kosmetycznej - MELKIOR PROFESSIONAL. Posiadają różną gamę kosmetyków, jednak na dzień dzisiejszy zapoznałam się tylko z pojedynczymi cieniami. Z góry uprzedzam, że sama zakupiłam owe produkty, czyli nie zostały one ufundowane. Przechodząc do samych cieni: łącznie posiadam 19 odcieni. W mojej kolekcji znajdują się maty, satyny, a także cienie wypiekane, które są nowością na polskim rynku. Cienie są cudownie napigmentowane, nie robią plam, lecz niestety dość mocno się pylą, ale to nie zmienia fakty, że bardzo miło i szybko się z nimi pracuje. Cena jednego cienia to 22-25zł, jednak uważam, że jest ona troszkę za wysoka i najlepiej kupować te cienie na promocji. Przy zamówieniach powyżej 40 zł wysyłka jest w gratisie. Czas dostawy do mnie wynosił do około 2 dni roboczych. Strona oferuje bardzo wiele promocji. Aktualnie możemy skorzystać z 35% obniżki na cały asortyment. Bardzo dobrą ofertą jest również paleta magnetyczna jako prezent przy zakupie 6, 12, 24 cieni. Poniżej przedstawie Wam zdjęcia wraz ze Swatch'ami wszystkich cieni, a także krótki opis każdego z osobna.

Zachęcam do zakupienia i wypróbowania ich produktów. Poniżej wstawiam Ci link do ich strony :)

https://www.melkiorprofessional.pl/



Dzisiaj pokażę Ci kilka moich matów. Opiszę Ci ich fakturę i napigmentowanie. Zaczniemi od pierwszej paletki cudownych czerwieni i róży.
Jak widać na zdjęciu. Cienie są cudownie napigmentowane mają prześliczne kolory. Jedynym minusem jest odcień Fuchsia, ponieważ na oku jest mało widoczny i niestety jest bardziej pudrowy niż pozostałe.

Przejdziemy do następnej paletki. Ale teraz wypowiem się o samych kasetkach. Są one urocze i minimalistyczne, jednak w dotyku wydają się być bardzo papierowe co sprawia wrażenie być bardzo delikatnymi, jednak w rzeczywistości są nie do zdarcia

Jak widać na zdjęciu poniżej te cienie, również jak poprzednie są super napigmentowane, ale niestety najsłabiej wypada cień o nazwie ALIEN, ponieważ najbardziej się pyli i ma mocno pudrową fakturę.

Posiadam jeszcze kilka matów jednak na tą chwilę nie dokupiłam do nich paletki magnetycznej. Są to nowości w mojej kosmetyczce i zostały kupione na promocji 1+1 . Tak jak w każdym poprzednim zestawie tutaj również znajduje się takie przysłowiowe brzydkie kaczątko, którym jest odcień DELICATE ROSE. Zamawiałam go z myślą, że będzie to jasny beżowy kolor, który nada się idealnie jako bazowy cień. W rzeczywistości okazało się, że jesto bardzo jasny kolor wpadający w fiolet. Nie posiadam jednak zarzutów do samej pigmentacji czy koloru, ale po prostu się na nim zawiodłam.

może jesteśPodsumowując z całego serca polecam cienie tej marki i podejrzewam, że w przyszłości przetestuje również inne kosmetyki tj. maskary, czy kredki do oczu. Jedną z największy zalet robienia zakupów u nich na stronie jest darmowa wysyłka powyżej 40 zł co nie trudno jest osiągnąć :)

W następnym poście pokażę Ci moją kolekcję cieni wypiekanych, a także perłowych i satynowych.

Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój post, dlatego zachęcam Cię do skomentowania tej recenzji.

MIŁEGO DNIA !!


Likes

Comments

Witaj 😊
Nazywam się Anna Sajak. Mam 19 lat. W tym roku rozpocznę naukę w akademii wizażu. bloga założyłam w celu udostępnienia moich postępów w makijażu, ale również chciałabym testować i dzielić się z Tobą opinią na temat różnorodnych kosmetyków.
Zachęcam Cię wiec do zaobserwowania mojego profilu, a także moich social media podanych w opisie pod zdjęciem. 
Trzymaj się 😊

Likes

Comments