Ania zajęła 3 miejsce w naszym 30-dniowym wyzwaniu. Nie mogliśmy przegapić okazji na zadanie jej kilku pytań!

1. Jak się czujesz po zdobyciu 3 miejsca w #nouw30daychallenge?

Przyznam szczerze, że był to dla mnie dość duży szok. Nie spodziewałam się w ogóle, że zajmę tak wysokie miejsce wśród tylu wspaniałych blogów, które brały udział w wyzwaniu. W momencie, kiedy dowiedziałam o wygranej, miałam w sobie burzę bardzo pozytywnych emocji i jestem bardzo dumna z mojego osiągnięcia.

2. Znalazłaś się w pierwszej trójce, jako jedyna z polskich blogerek na Nouw. Jakie to uczucie?

Uczucie bardzo fajne i wyjątkowe! Nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Obserwowałam większość naszych polskich dziewczyn, które brały udział w challenge'u i radziły sobie naprawdę świetnie. Dlatego czuje się niezwykle doceniona i szczęśliwa, że to właśnie ja zostałam wybrana do pierwszej trójki jako jedyna polska blogerka na Nouw.

3. Jakie były początki challenge'u? Ciężko było Ci codziennie dodawać jakiś wpis?

Na początku challenge'u zrobiłam sobie założenie, że wytrwam do jego końca. Jestem osobą, która jak sobie coś postanowi, to po prostu to robi i nie ma dla mnie wymówek, że coś jest nie do zrobienia.

Początki zawsze są trudne. Ja bałam się po pierwsze, że jednak nie wytrwam, a po drugie, że nie wystarczy mi zdjęć i pomysłów na wpisy.

Dlatego zorganizowałam się w ten sposób, że wieczorem obrabiałam zdjęcia, pisałam post i ustawiałam go sobie na następny dzień na godzinę 16.

Czy to było ciężkie? Ogólnie rzecz biorąc skłamałabym, gdybym napisała, że nie. Przykładam do bloga bardzo dużą wagę - zwłaszcza do jakości zdjęć, którą staram się ciągle polepszać. Ktoś, kto patrzy z boku na blogera może pomyśleć, że jego praca jest łatwa, prosta i przyjemna. Niestety tak nie jest. Zrobienie dobrych zdjęć wymaga czasu, napisanie czegoś sensownego również, podobnie jest z wyszukiwaniem informacji. Dlatego ogólnie nie było łatwo, ale ciężka praca popłaca.

4. Skąd czerpałaś inspirację na wpisy?

Inspiracje czerpałam w większości z samej siebie, mojego życia i mojej kreatywności. Jeśli chodzi o stylizacje, mam dość dużego hopla na punkcie mody i staram się łączyć różne style i jak najlepiej je pokazać.

5. Tworzyłaś posty każdego dnia na bieżąco, czy może planowałaś kilka wpisów z wyprzedzeniem?

Przyznam, że było różnie. Na początku challenge'u robiłam posty dzień przed publikacją. Jednak w chwilach, kiedy miałam wenę i zdjęcia, potrafiłam napisać 3-4 wpisy na przód. Więc bywało różnie. Czasem potrafiłam siedzieć i pisać posty do bardzo późnych godzin nocnych.

6. Kto był dla ciebie największym wsparciem podczas challege'u?

Największym wsparciem byli moi przyjaciele - Asia (@joabari), która podsuwała mi pomysły na wpisy, doradzała i motywowała do tego, bym pisała i wytrwała, gdy miałam chwile zwątpienia, oraz Beata, która zrobiła mi większość tych pięknych zdjęć stylizacji podczas challenge'u, i która też mnie mocno motywowała. Nie mogę też zapomnieć o mojej mamie, która również bardzo mnie wspierała i poprawiała literówki we wpisach! Oraz o moich followersach z Instagrama, którzy pisali mi, że świetnie mi idzie. To wszystko bardzo mnie motywowało do działania. Z tego miejsca bardzo bym chciała każdemu podziękować za wsparcie, które dostałam podczas tych 30 dni.

7. Co dał Ci challenge, czy widzisz pozytywy w codziennym pisaniu?

Myślę, ze dał mi wiele, jeśli chodzi o systematyczność, gdyż po prostu wyrobił mi się nawyk. Trochę teraz mi dziwnie jak mam np. jeden dzień przerwy między postami :)

Codzienne pisanie daje dużo i nie chodzi tu tylko o zwiększenie ilości czytelników. Dzięki niemu mogłam się bardziej otworzyć i obserwujący mogli mnie choć trochę lepiej poznać.

8. Czy udział w challenge'u w jakiś sposób zmienił Cię jako blogerkę?

Myślę, że otworzył mi oczy na to, że jeśli naprawdę będę dalej tak mocno dążyć do wyznaczonych sobie celów, to mogę odnieść sukces, a to wszystko zależy tylko i wyłącznie ode mnie i od moich starań. Bardzo bym chciała, żeby blog był dla mnie zajęciem full time i będę dalej uparcie dążyć, żeby go rozwijać i sprawić, by plany i marzenia stały się rzeczywistością.

9. Masz jakąś złotą radę dla świeżych blogerek?

Tak! Prowadź bloga z pasji, bądź konsekwentna, systematyczna i nigdy się nie poddawaj! Bo tylko ciężką pracą możesz osiągnąć wszystko, co sobie wymarzysz. Czasem będzie lepiej, czasem gorzej, ale niech was to nie zniechęca do działania.

blog Anny: nouw.com/pannaanna92